REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PIP: personel medyczny często świadczy pracę bez odpoczynku

2017-08-29 15:55
publikacja
2017-08-29 15:55
Dodaj Bankier.pl w Google

W ok. 23 proc. skontrolowanych w 2015 r. placówkach pracodawcy nie zapewnili m.in. lekarzom, pielęgniarkom i diagnostom laboratoryjnym odpoczynku dobowego, a w 11 proc. tygodniowego - wynika z kontroli PIP. W niektórych SOR były przypadki świadczenia pracy po 14 godz., a nawet 24 godz. na dobę.

fot. Piotr Stasiuk / / FORUM

We wtorek inspektorzy PIP zaprezentowali podczas posiedzenia Rady Ochrony Pracy wyniki kontroli w 226 podmiotach leczniczych.

PIP ujawniła przypadki świadczenia pracy przez pracowników medycznych po 14, 16, a nawet 24 godz. na dobę, bez wymaganego odpoczynku. "Stwierdzono również przypadki niezapewniania pracownikom pełniącym dyżury medyczne co najmniej 11 godzinnego, nieprzerwanego odpoczynku po zakończeniu dyżuru" - zaznaczono w raporcie.

"Kontrolujący ujawnili, że niektórzy lekarze świadczyli pracę i pełnili dyżury medyczne nieprzerwanie przez 55, a nawet 79 godz. bez wymaganego odpoczynku" - czytamy w dokumencie.

Ponadto kontrole PIP ujawniły przypadki wykonywania przez pracowników medycznych ciągłej pracy w tym samym miejscu i tego samego rodzaju, na postawie kilku stosunków pracy. Inspektorzy ustalili, że lekarze świadczyli pracę, pełnili dyżury medyczne oraz pozostawali w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych, podczas której wzywani byli do szpitala, nieprzerwanie przez 31 godz., 48 godz., 72 godz., a nawet 120 godz.

Wakacje na giełdzie

Według Bogusława Motowidełki z NSZZ "Solidarność" patologie w służbie zdrowia są wspierane przez samorządy. Jego zdaniem publiczne placówki powinny być przykładem dla innych placówek. "Całkowite znieczulenie samorządów na to, co wyprawiają dyrektorzy w jednostkach służby zdrowia jest mocno zastanawiające" - podkreślił.

"Dochodzi do zwolnień w zakładach pracy: pielęgniarek, pracowników medycznych, a jednocześnie zatrudniania się ich ponownie na umowy cywilnoprawne, pod presją" - mówił.

Z kolei prof. Jan Wojtyła za błąd uznał to, iż pozwolono na szerokie stosowanie w służbie zdrowia samozatrudnienia. "Lekarz pracuje teraz jako przedsiębiorca. Przy operacji stoi teraz nie chirurg tylko przedsiębiorca, który realizuje swoje aktywności" - zaznaczył.

Jego zdaniem stosowanie innych umów niż umowy o pracę pozwoliło na przerzucenie odpowiedzialności z placówek służby zdrowia na pracowników. "Jeżeli ktoś świadczy pracę i popełnił błąd w sztuce wykonywania zawodu to odpowiedzialność ponosi zakład służy zdrowia. Jeżeli ktoś występuje jako przedsiębiorca to on ponosi odpowiedzialność z całym majątkiem" - mówił.

Wiceprzewodnicząca rady prof. Danuta Koradecka zwróciła uwagę, że problem w służbie zdrowia polega głównie na ubytku pracowników. "To zjawisko wysoce niepokojące" - oceniła.

Jej zdaniem samo zwiększenie miejsc na uczelniach wyższych nie rozwiąże problemu. "Oni nadal będą porównywali swoją płacę w Polsce z płacą, którą mogą mieć za granicą" - powiedziała. Według niej należy podnieść wynagrodzenia w służbie zdrowia i stworzyć odpowiednie warunki dla młodych lekarzy.

Inspekcja skontrolowała także 29 Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR). W 31 proc. z nich ujawniono nieprawidłowości związane z przestrzeganiem tygodniowej normy czasu pracy. W blisko 28 proc. skontrolowanych SOR (w większości prowadzonych przez publiczne podmioty) pracodawcy nie zapewnili pracownikom odpoczynku dobowego, a w ok. 11 proc. tygodniowego. Ujawniono przypadki świadczenia pracy po 14 godz., a nawet 24 godz. na dobę bez wymaganego odpoczynku.

PIP zbadała również umowy cywilnoprawne. Kontrola wykazała, że pracodawcy często zawierali takie umowy z własnymi pracownikami (najczęściej z lekarzami, pielęgniarkami) na świadczenie tej samej pracy, którą określała umowa o pracę. "Praca przez tych pracowników była de facto kontynuowaniem zatrudnienia w godzinach nadliczbowych" - wskazała Inspekcja.

Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej czas pracy pracowników zatrudnionych w podmiocie leczniczym nie może przekraczać 7 godz. i 35 min na dobę i przeciętnie 37 godz. 55 min na tydzień (w pięciodniowym tygodniu pracy).

pż/ malk/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
wizytator
Przecież jak się nic nie dzjeje to spią, to nie jest prywaciaż na 3 zmiany po 8h na nogach.Mają łóżka, TV, net, ja tam nikogo z podkrążonymi oczami nie widziałem.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki