REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PIE: potencjał co 6. młodej osoby w Polsce pozostaje niewykorzystany

2022-01-08 09:20
publikacja
2022-01-08 09:20

Umiejętności i potencjał co 6. osoby w wieku 20-34 lata w Polsce pozostaje niewykorzystany - stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny. Według analityków najwięcej osób nie pracujących i nie edukujących się w UE jest na południu Europy; Polska plasuje się w środku stawki.

PIE: potencjał co 6. młodej osoby w Polsce pozostaje niewykorzystany
PIE: potencjał co 6. młodej osoby w Polsce pozostaje niewykorzystany
fot. theta / / thetaXstock

Jak zwrócił uwagę PIE, wskaźniki obrazujące stan i podstawy rozwoju kapitału ludzkiego w Polsce "dają powody do optymizmu". "Jednak odsetek osób, które obejmuje kategoria NEET (tj. osoby niepracujące, nie uczące się i nie uczestniczące w żaden sposób w edukacji), pokazuje systemowe problemy w skali całej UE" - zaznaczono w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

Analitycy przywołali się na statystyki GUS, z których wynika, że w działach B+R w 2019 r. pracowało w Polsce o 57 tys. osób więcej niż w 2016 r. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w kategorii osób, które nie pracują, nie uczą się i nie uczestniczą w żaden sposób w edukacji, Polska plasuje się w środku europejskiej stawki, a odsetek takich osób w kraju systematycznie spada od 2013 r. "Wciąż jednak liczba osób, które obejmuje ta kategoria, jest duża" - zaznaczono.

Znacząco wzrosła też liczba osób związanych zawodowo z działalnością badawczo-rozwojową. Jeszcze w 2016 r. z działalnością B+R związanych było prawie 214 tys. pracowników, a w 2019 r. było to ponad 270 tys. - oznacza to wzrost o 27 proc. "Dane te wskazują na dynamicznie zwiększający się popyt na wysoko wykwalifikowanych pracowników ze strony gospodarki" - wskazano.

Analitycy wyjaśnili, że zatrudnienie w B+R wskazuje na podaż i popyt w gospodarce na osoby wysoko wykwalifikowane, a wskaźnik NEET na niewykorzystany ludzki potencjał. Według cytowanych w publikacji PIE danych Eurostatu, jeszcze w 2013 r. odsetek osób w wieku 20-34 lata objętych tą kategorią wynosił w Polsce 20,9 proc., a w 2020 r. było to 16,7 proc. (więcej o 0,6 pkt. proc. niż w 2019 r.).

Wakacje na giełdzie

Zwrócono uwagę, że najwięcej osób nie pracujących i nie edukujących się w UE jest na południu Europy (we Włoszech, Grecji oraz Hiszpanii), w której wskaźnik ten przekracza 20 proc. Po drugiej stronie są kraje północnej i centralnej Europy (Holandia, Szwecja oraz Luksemburg) – gdzie wskaźnik nie przekracza 10 proc. "Polska plasuje się w środku stawki" - podkreślono. Dodano, że prawie co trzeci Włoch/Włoszka oraz co piąty Węgier/Węgierka w wieku 20-34 lata nie pracują, nie uczą się i nie dokształcają - nie tylko nie wykorzystują swoich umiejętności, lecz też nie nabywają nowych i jednocześnie tracą już nabyte.

Eksperci zauważyli, że sytuacja np. we Włoszech jest gorsza niż w 2019 r. (wtedy odsetek NEET-ów wynosił 27,8 proc.), ale jest lepsza niż w latach 2013-2015, w których wskaźnik ten oscylował wokół 32 proc. "Rekordowo wysoki odsetek w tej dekadzie w 2012 r. notowały Czechy (18,7 proc.) oraz Francja (19,1 proc.), w 2013 r. Grecja (36,7 proc.), a w 2014 r. Holandia (11 proc.)" - wskazano. Według analityków mimo dobrej koniunktury gospodarczej w ostatnich latach i poprawy sytuacji, odsetek NEET-ów nie obniżył się radykalnie, co wskazuje "na systemowe i strukturalne źródła problemu".

W opinii PIE dane te dają powody do optymizmu - rosnące zatrudnienie w B+R może wskazywać na unowocześnianie polskiej gospodarki, natomiast spadający odsetek osób NEET na poprawę sytuacji w zakresie rozwoju i wykorzystania umiejętności osób młodych.

"Nie zmienia to (...) faktu, że wciąż umiejętności i potencjał co 6. młodej osoby (w wieku 20-34 lata) w Polsce pozostaje niewykorzystany" - zaznaczono. Analitycy przyznali, że wśród tzw. NEET-ów są m.in. osoby niepełnosprawne, które nie mogą podjąć aktywności zawodowej, czy np. rodzice, którzy poświęcili się wychowaniu dzieci. "Mimo tych zastrzeżeń, odsetek ten jest wysoki i to mimo sprzyjającej koniunktury gospodarczej" - zaznaczyli. Dodali, że aktywność zawodową ludzi młodych istotnie ograniczyła też pandemia.

W opinii ekspertów konsekwencje pozostawienia tych osób jako niewykorzystanych "będą miały naturę nie tylko gospodarczą, jako utracony ekonomiczny potencjał, ale również społeczną i polityczną". (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ drag/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
lebero654
Są dwie opcje albo potencjał jest marnowany albo osoby te do niczego się nie nadają. Ci co chcą na ogół nie marnują potencjału, a ciamciaramcie marnują.
kozey
bronią życia za wszelką cenę, a ilu Chopinów i Skłodowskich prze*raliśmy na rzadko bo urodzili się w miejscu gdzie nikt ich nie mógł dostrzec..?
peluquero
a moim zdaniem lekko potencjał co drugiej no ewentualnie trzeciej,
mamy bardzo mądrą sprytną młodzież ale dobijają się od ustaw,
wiedzą że ten wysiłek nie popłaca, ewentualnie trzeba iść w gry, muzykę, yutub, modeling, programowanie lub od razu w administrację na urzędasa
xiven
sprytna młodzież? uczelnie zamieniają się w inkubatory dla lewaków z tęczowymi torebkami
hfjdj
99% ptencjału jest marnowanych. Raz że potencjał jest trudno wykorzystać a dwa że edukacja go poprostu niszczy. Instytuty ekonomiczne ciasnych głów żyją w innym świecie więc dla nich wykorzystanie potencjału znaczy co innego. Co może o wykorzystaniu potencjału wiedzieć taki garbaty fred co całe życie ślęczał nad książkami zakuwając 99% ptencjału jest marnowanych. Raz że potencjał jest trudno wykorzystać a dwa że edukacja go poprostu niszczy. Instytuty ekonomiczne ciasnych głów żyją w innym świecie więc dla nich wykorzystanie potencjału znaczy co innego. Co może o wykorzystaniu potencjału wiedzieć taki garbaty fred co całe życie ślęczał nad książkami zakuwając regułki? Praca twórcza to jest wykorzystanie potencjału no i co ten garbaty fred profesor może o tym wiedzieć, co on stworzył? Jakieś prace doktorskie które polegają na przeczytaniu jak największej ilości literatury i stworzeniu na tej podstawie kolejnej? A na co komu taki potencjał?
po_co odpowiada hfjdj
Uczelnie w Europie zarabiają na zrealizowanych doktoratach nie na nauce. Jeżeli praca przeglądowa z literatury może zostać zamknięta w 4 lata to jest wyżej ceniona na uczelni niż dowolna nowa matematyka która być może wymagałaby 20 lat badań ale stworzyła by coś na miarę lasera.

Kto rządzi ten rozdaje karty, skoro sami oddaliśmy
Uczelnie w Europie zarabiają na zrealizowanych doktoratach nie na nauce. Jeżeli praca przeglądowa z literatury może zostać zamknięta w 4 lata to jest wyżej ceniona na uczelni niż dowolna nowa matematyka która być może wymagałaby 20 lat badań ale stworzyła by coś na miarę lasera.

Kto rządzi ten rozdaje karty, skoro sami oddaliśmy je w ręce osób które prezentują takie, a nie inne poglądy to trudno jest mówić, że coś dzieje się źle. Sami sobie ten los zgotowaliśmy.

Większość osób naturalnie nie ma silnego charakteru i nie jest w stanie oprzeć się temu co je spotyka. To nie jest wada tylko cecha, więc większość zawsze będzie dążyć do uśrednienia sytuacji. Żeby uruchomić potencjał tych ludzi, trzeba wytworzyć w nich potrzebę działania - jeżeli sami nie zainteresują się swoim losem to zginą wśród urzędników i kasjerów.
hfjdj odpowiada po_co
To co wypisujesz to próba rozwiązywania problemu które się samemu tworzy. Najpierw stwórzmy uczelnie która niszczy potencjał a potem szukajmy co zrobić z tą uczelnią aby nie niszczyła potencjału. To bezsens. Ktoś kto chce wykorzystać potencjał na uczelnie nie idzie. No chyba że ma potencjał do tworzenia bezwartościowych papierków.To co wypisujesz to próba rozwiązywania problemu które się samemu tworzy. Najpierw stwórzmy uczelnie która niszczy potencjał a potem szukajmy co zrobić z tą uczelnią aby nie niszczyła potencjału. To bezsens. Ktoś kto chce wykorzystać potencjał na uczelnie nie idzie. No chyba że ma potencjał do tworzenia bezwartościowych papierków. To wtedy tak, uczelnia jest dla niego.
peluquero odpowiada xiven
sprytna i mądra bo większość wie że rządy są uja warte, podejście nihilistyczne 'patointeligencja' czekający na falę jak blok Ci dla których maska na twarzy to nie ochrona przed wirusem tylko rozpoznanie kto jest frajerem a kto nie, czyli wiesz że nie chodzi mi o młodzież uczelnianą, bo to najczęściej już mentalnie stare sprytna i mądra bo większość wie że rządy są uja warte, podejście nihilistyczne 'patointeligencja' czekający na falę jak blok Ci dla których maska na twarzy to nie ochrona przed wirusem tylko rozpoznanie kto jest frajerem a kto nie, czyli wiesz że nie chodzi mi o młodzież uczelnianą, bo to najczęściej już mentalnie stare pryki, pisząc o byciu urzędasem mowa tu o woś-ach w średnich szkołach, już tam ich musztrują
anszej_juda
powołamy Narodowy urząd do rozwiązywania problemów młodych, proponuję Piotrusia Patkowskiego na prezesa
bankster-kreator
To ja pójdę od razu na grubości a co tam: proponuję obozy pracy dla młodych. W końcu komuna i socjalizm najlepiej wie jak rozporządzać twoim czasem, twoimi pieniędzmi i twoim życiem. Oni najlepiej wiedzą jak masz przeżyć swoje życie i co masz robić.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki