

Prezes GK PGNiG Mariusz Zawisza nie wykluczył w piątek, że spółka wystąpi do Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o weryfikację taryf dla indywidualnych odbiorców gazu.

"Nie wykluczam, że w jakimś momencie, gdy dojdziemy do wniosku, że ceny ropy i kurs dolara gwarantują nam utrzymanie marż, wystąpimy z wnioskiem do URE o weryfikację taryf" - powiedział Zawisza.
Dziennikarze pytali go czy spółka ma zamiar wystąpić do URE o obniżkę taryf dla odbiorców indywidualnych, tak jak postąpiła w przypadku dużych klientów, którym w marcu br. taryfy te obniżono.
"Staramy się prowadzić politykę "prokliencką", czyli dzielić się z naszymi klientami naszym dobrostanem. W części dużych klientów, taryfy z natury rzeczy na całym świecie się różnią" - powiedział.
W br. marcu PGNiG obniżył taryfy gazu dla odbiorców hurtowych, czyli takich, którzy kupują gaz do dalszej odsprzedaży oraz największych odbiorców końcowych, którzy rocznie zużywają powyżej 25 mln m sześc. tego paliwa. Obniżki wyniosły średnio 7,1 proc. za gaz wysokometanowy oraz 3,2 proc. za gaz zaazotowany. Taryfa dla klientów hurtowych obowiązuje do lipca br., taryfa dla klientów indywidualnych do końca roku.
Rozmowy z Gazpromem trwają
Prezes poinformował również, że PGNiG wciąż prowadzi rozmowy z Gazpromem, mimo iżminęło sześć miesięcy od czasu otwarcia okna negocjacyjnego.
"W listopadzie otworzyło się okno negocjacyjne, określone na sześć miesięcy. Ale to nie oznacza, że po sześciu miesiącach rozmowy muszą się zakończyć. Po okresie sześciu miesięcy powstają zdolności arbitrażowe, można z nich skorzystać bądź nie można, ale rozmowy można dalej prowadzić. I my je prowadzimy" - powiedział.
"Poinformujemy o decyzjach raportem bieżącym. Pokażemy swoje ruchy pewnie niebawem. Poruszamy się na zasadach kontraktowych" - dodał.
Zapytany, czy rozmowy poza ceną dotyczą ilości kupowanego gazu, odpowiedział, że w trakcie negocjacji poruszane są wszystkie interesujące strony kwestie.
Przedstawiciele PGNiG poinformowali też, że dotychczas na zagranicznych rynkach zostały sprzedane 4 z 11 statków, które miały trafić, zgodnie z umową z Quatargas, do Polski. Wedle porozumień, PGNiG miał pokryć ewentualną różnicę między ceną LNG określoną w umowie długoterminowej a ceną rynkową.
Ujemny efekt związany z dopłatami, zakładany przez rynek, w wynikach za I kw. tego roku był pomijalny co oznacza, że LNG był sprzedawany po korzystnych cenach, np. na rynkach azjatyckich, gdzie ceny są wyższe.
Odejdzie kolejne 2 tysiące pracowników
Spółka zakłada dalszą redukcję liczby pracowników w tym roku. Obecnie zatrudnionych w grupie jest 27 tys. osób.
"W ubiegłym roku z grupy odeszło ok. 2 tys. pracowników, szacujemy, że podobnie będzie w tym roku" - powiedział Zawisza.
PGNiG zawiązał w I kw. 2015 r. 96 mln zł rezerw w związku z programem dobrowolnych odejść z Polskiej Spółki Gazownictwa.
"Na ten program zapisało się blisko 1.400 osób a ok. 1300 odeszło. Inne takie programy trwają w PGNiG SA i PGNiG Obrót Detaliczny. Zostały one jednak ogłoszone na początku maja, nie potrafimy jeszcze określić, ile osób będzie nimi zainteresowanych" - powiedział.
(PAP)
drag/ jzi/






























































