Dziś rano w Singapurze październikowy kontrakt na baryłkę ropy na nowojorskiej giełdzie towarowej kosztuje 66,60 USD - o 97 centów mniej niż wyniosła cena na piątkowym zamknięciu notowań. Notowania ropy crude na giełdzie NYMEX spadły w piątek na zamknięciu o 1,90 USD do 67,57 USD za baryłkę.
Najwyższy w historii poziom 70,85 USD cena ropy osiągnęła 30 sierpnia. Wczoraj giełdy w USA nie prowadziły notowań ze względu na Święto Pracy.
Październikowy kontrakt na galon benzyny staniał dziś o prawie 8 centów do 2,10 USD. Benzyna jest obecnie dwukrotnie droższa niż przed rokiem. Cena oleju opałowego spadła o 4 centy do 2,04 USD za galon.
Rząd Japonii zapowiedział wczoraj uwalnianie na rynek 200 tys. baryłek ropy dziennie ze swoich rezerw strategicznych.
W piątek z taką samą inicjatywą wyszła Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) - organizacja doradzająca krajom wysoko rozwiniętym w sprawach zarządzania energią. Agencja ma do dyspozycji w krajach członkowskich 1,4 mld baryłek rezerw ropy naftowej.
Decyzja IEA o uwolnieniu części zapasów w celu uspokojenia sytuacji na rynku po przejściu huraganu Katrina ucieszyła inwestorów. Połowa dodatkowej ropy na rynku będzie pochodziła z rezerw USA.
Wczoraj produkcję wznowiły kolejne dwie platformy wiertnicze w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Pozwoliło to rozpocząć pracę części borykających się do tej pory z brakiem surowca rafinerii na południu USA.
Równocześnie jednak z Zatoki Meksykańskiej napływają wieści o poważnych uszkodzeniach przynajmniej czterech dużych rafinerii, które mogą nie być zdolnymi do pracy jeszcze przez kilka tygodni lub nawet miesięcy. Ich moce przerobowe to około 5% całego potencjału USA.
Sezon huraganów na Atlantyku potrwa jeszcze prawie trzy miesiące. Najbardziej intensywny jego okres przypada zwykle pomiędzy połową września a połową października.
BaP





























































