REKLAMA

Od najbliższego weekendu ruszają kontrole stoków narciarskich

2020-11-30 12:40, akt.2020-11-30 14:38
publikacja
2020-11-30 12:40
aktualizacja
2020-11-30 14:38

Od najbliższego weekendu będą prowadzone kontrole stoków narciarskich, dotyczące przestrzegania reżimu sanitarnego; jeśli potwierdzą jego naruszenie będę rekomendował zamknięcie stoków - oświadczył w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

W trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia odniósł się do doniesień dotyczących dużej liczby osób na stokach narciarskich w ostatni weekend oraz nieprzestrzegania zasad sanitarnych. "Jeżeli chodzi o kwestię tych obrazków, które wczoraj zdominowały sieci społecznościowe, to oczywiście - jako minister zdrowia - mogę wyrazić tylko i wyłącznie zaniepokojenie tą sytuacją" - mówił.

Jak dodał, choć w poniedziałek odnotowano nieco ponad 5 tys. zachorowań na Covid-19, to - zaznaczył - "radzę śledzić, co się będzie działo w piątek, czy w okolicach kilku dni, po tym, jak właśnie te masowe wyjazdy miały miejsce".

"Stoję na stanowisku, że jeżeli pewna odpowiedzialność społeczna nie będzie realizowana, to ja będę pierwszym w Radzie Ministrów, który będzie rekomendował premierowi zamknięcie stoków. Mamy do czynienia ze zdjęciami czy obrazkami, które mówią, że w żaden sposób nie były zachowane wymogi sanitarne" - zwrócił uwagę szef MZ.

Niedzielski poinformował, że w poniedziałek rano rozmawiał z inspektorem sanitarnym oraz że będą prowadzone rozmowy z policją, by w najbliższy weekend odbyły się "takie kontrole, które dotyczą przestrzegania reżimu sanitarnego, który - przypomnę - został uzgodniony z właścicielami stacji narciarskich".

W tym kontekście wskazał na przestrzeganie dystansu w kolejkach do wyciągów.

"Jeżeli te kontrole, które będą prowadzone od najbliższego weekendu, potwierdzą, że mamy sytuację nieprzestrzegania, potwierdzą, że mamy naruszenie tego reżimu (sanitarnego), który został ustalony wspólnie, a na dodatek będę widział, że na poziomie dziennych wyników pod koniec tygodnia będziemy mieli przyrost zachorowań, którego nie będzie można przypisać innym elementom, będę rekomendował zamknięcie stoków" - zapowiedział Niedzielski.

Stoki pełne ludzi

Grzegorz Lenartowicz, dyrektor do spraw komunikacji w "Grupie Pingwina", w skład której wchodzi oblegany w weekend stok narciarski Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju, powiedział PAP, że tego, co wydarzyło się w pierwszy weekend narciarski nie dało się przewidzieć.

"Polacy zechcieli spędzić czas na wolnym powietrzu i stąd taka frekwencja. Wyciągamy wnioski i najbliższy tydzień przepracujemy tak, aby u nas i w całej branży takie sytuacje nie miały miejsca. Zainstalowaliśmy już separatory oddzielające osoby oczekujące w kolejce do wyciągu" – zapewnił Lenartowicz.

Dodał, że w całej Polsce w miniony weekend działało tylko pięć wyciągów.

"Muszę pochwalić naszych gości – narciarzy, bo w zdecydowanej większości stosują się do wprowadzonych zasad" – wyjaśniał.

Zaznaczył on, że osoby, które nie zasłaniają nosa i ust będą indywidualnie o to proszone, bo pracownicy stacji także odczuwają pewien dyskomfort.

"Apelujemy, żebyśmy szanowali się wzajemnie. Gościmy narciarzy i snowboardzistów wkładając w to wiele energii i serca, żeby choć przez chwilę mogli oni poczuć normalność i mieli możliwość kontaktu z przyrodą i przebywania na świeżym powietrzu. Obserwujemy, że przez te kilka miesięcy zamknięcia w domach Polacy potrzebują ruchu na świeżym powietrzu. Inaczej wygląda spacer po parku, a inaczej uprawianie sportów zimowych" - zaznaczył.

Lenartowicz podkreślił także, że stacja Słotwiny Arena wprowadziła komunikaty dźwiękowe i wizualne mówiące o dystansie, konieczności zasłaniania ust i nosa oraz dezynfekcji.

Przy wejściu do stacji pojawiły się separatory, które mają za zadanie oddzielić korzystających z wyciągu, do tego raz na dobę infrastruktura, z którą narciarze mają styczność jest stale dezynfekowana, a przez radiowęzeł wygłaszane są komunikaty.

Rzeczniczka policji w Nowym Sączu Iwona Grzebyk-Dulak powiedziała PAP, że patrole policyjne będą częściej pojawiały się na stokach narciarskich, a policja będzie na bieżąco kontaktowała się z właścicielami stoków narciarskich w celu poinformowania ich, że są zobligowani do zapewnienia bezpieczeństwa i przestrzegania wprowadzonych obostrzeń.

Rzeczniczka dodała także, że na policję nałożono wiele obowiązków, związanych chociażby z kontrolowaniem osób przebywających na kwarantannie, dlatego patrole nie mogą być na każdym stoku i o każdej porze.

"Od dzisiaj będziemy częściej na stokach narciarskich. Niedługo ruszają też patrole policjantów na nartach. Kontaktujemy się z zarządcami stoków narciarskich, aby w swoim zakresie zadbali o bezpieczeństwo i o przestrzeganie nowych obostrzeń, aby zasady zostały zachowane" - wyjaśniła rzeczniczka nowosądeckiej policji.

Ogłoszone obostrzenia przewidują m.in., że na stokach narciarskich będzie limit osób - jedna osoba na 100 metrów w strefie czerwonej, a w gondolach czy na krzesełkach nie będą mogły jeździć obce sobie osoby.

autor: Rafał Białkowski, Szymon Bafia

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
fred_
Niech sie lepiej zajma kontrola marszow kobiet.
artureg
odpierolcie się od ludzi! Kto wam płaci za psucie kraju i gospodarki?

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki