W propozycjach minister finansów, którymi dziś ma zająć się rząd, mowa jest między innymi o odmrożeniach progów podatkowych oraz obniżeniu składek ZUS o 4 procent. Dziennik policzył jednak, że choć sumy odprowadzane na ubezpieczenie społeczne będą niższe, to fiskus i tak sięgnie do naszych kieszeni, zniknie bowiem większość ulg. Najbardziej odczują to najubożsi, mimo wprowadzenia 18 procentowego progu podatkowego.
Zdaniem ekspertów "Rzeczpospolitej" rząd powinien pomyśleć o podniesieniu kwoty dochodu, pozwalającej najmniej zarabiajacym nie płacić podatku. W Unii Europejskiej wynosi ona od 5 do 10 tysięcy euro, u nas w przeliczeniu zaledwie 800 euro. "Zamiast odmrażać progi podatkowe rząd powienien te pieniądze przeznaczyć na podniesienie tej kwoty" - uważa prof. Andrzej Wernik z Instytutu Finansów Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości, na którego opinię powołuje się dziennik.
Więcej o propozycjach zmian podatkowych dziś w "Rzeczpospolitej".
Rzeczpospolita/pietruszka/dyd
Źródło:IAR



























































