REKLAMA

Nocna prohibicja na Ibizie i Majorce

2020-01-25 10:00
publikacja
2020-01-25 10:00

Basta! Ibiza i Majorka mają dość ekscesów, na które wpadają turyści będący pod wyraźnym wpływem promili. Władze wprowadziły więc prohibicję oraz szereg zakazów, które mają uchronić odwiedzających Magaluf, Sant Antonio i Playa de Palma przed ich własną "inwencją twórczą".

/ fot. Alexey Lesik / Shutterstock

W kurortach Magaluf, Sant Antonio i Playa de Palma między 21.30 a 8.00 nie będzie można sprzedawać alkoholu. Złamanie tego przepisu zostanie uznane za "bardzo poważne" przestępstwo. Kara to mandat od 60 do 600 tys. euro oraz zamknięcie miejsca na maksymalnie trzy lata. 

Takie same, dotkliwe konsekwencje, poniosą bary, restauracje czy hotele, które oferują "happy hours" z tańszymi alkoholami, sprzedają alkohol nieletnim oraz kobietom w ciąży. 

Poważne przestępstwa najczęściej popełniane przez turystów, takie jak np. skakanie z balkonu do basenu ("dyscyplina" zwana balconingiem), będą karane grzywną w wysokości od 6 do 60 tys. euro. 

Nowe obostrzenia mają wejść w życie w kwietniu 2020 roku. Wstępnie będą obowiązywały przez pięć lat. 

Ograniczenie "all inclusiv"

Zakaz sprzedaży alkoholu to kolejny krok. Dwa lata temu Rada regionu Magaluf ograniczyła oferty typu "wszystko w cenie", a dokładniej udostępniania w niej darmowego alkoholu bez limitu. Bezpłatne napoje z promilami mogą być za to podawane tylko i wyłącznie w porze wydawania posiłków. 

Wśród obowiązków hoteli pojawiły się m.in. zakaz reklamy alkoholowych promocji tj. "open bar" czy "2 drinki w cenie 1". Z pokoi zniknąć miały lodówki z małymi buteleczkami. 

aw

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
fred_
@creepy.
No niestety nasi to biedaki i musza sie ratowac wlasnie tak jak opisales.
creepy
Polaków w większości to nie dotyczy, na imprezie piwo kosztuje z 15 euro, więc wszyscy robią sobie beforek w pokojach z wcześniej zakupionym alkoholem i wypad na imprezę już z humorkiem.
degrengolada
są takie miejsca, że jest po prostu za dużo turystów. Narzekają na tłok w sylwestra w Zakopanem, a tam jest tak na co dzień.
wizytator
A po co wogóle hotele zaśmiecać turystami. Otworzyć więzienia, niech śpią na pryczach, a linie lotnicze niech wymontują siedzenia. Na stojąco 2-3 godziny jeszcze nikt nie umarł.
No karfa, świat się kończy!
zenonn
Wolność jednostki kończy sie tam gdzie zaczyna wolność innej. Jeżeli naćpany, naprany nie potrafi się zachować powinien ponosić konsekwencje, w tym trafić do wiezienia na swój koszt.
Jeśli skaczący z balkonu skręci sobie kark powinien zapłacić za dobicie i czyszczenie basenu, a nie leczyć sie.
Nie wiedział
Wolność jednostki kończy sie tam gdzie zaczyna wolność innej. Jeżeli naćpany, naprany nie potrafi się zachować powinien ponosić konsekwencje, w tym trafić do wiezienia na swój koszt.
Jeśli skaczący z balkonu skręci sobie kark powinien zapłacić za dobicie i czyszczenie basenu, a nie leczyć sie.
Nie wiedział ? Bawił sie?
Fuj

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki