Dzisiaj nowojorscy inwestorzy obchodzą Urodziny Waszyngtona i mają dzień wolny od pracy. Również zakończenie piątkowej sesji na Wall Street nie zmieniło obrazu sytuacji na rynkach akcji. Główne giełdowe indeksy wciąż są blisko swoich wieloletnich minimów wyznaczonych w listopadzie.
Sentymentu do akcji z pewnością nie poprawiły dane z Japonii, gdzie w czwartym kwartale PKB spadł o 3,3% r/r, wobec prognoz na poziomie –3,1%. Coraz gorsze prognozy gospodarcze pojawiają się w Wielkiej Brytanii. Według ekonomistów Brytyjskiej Konfederacji Przemysłu w tym roku PKB Zjednoczonego Królestwa spadnie o 3,3% r/r.
Tymczasem dzisiaj najmocniej tanieją akcje niektórych banków – inwestorzy wciąż boją się ich nacjonalizacji. Kurs brytyjskiego Lloyds spada o 6,4%, notowania Commerzbanku zniżkują o 4%, zaś wycena Deutsche Banku maleje o 2,9%.
W rezultacie do godziny 10:40 najważniejsze rynki Europy Zachodniej znalazły się pod kreską. W Londynie indeks FTSE100 traci 0,5% niemiecki DAX spada o 0,4%, zaś paryski CAC40 zniżkuje o 0,6%.
Kolejne spadki cen metali przemysłowych szkodzą spółkom górniczym. Tymczasem Chińczycy korzystają z niskich wycen i za relatywnie niewielkie pieniądze obejmują udziały w największych koncernach wydobywczych. W ubiegłym tygodniu Aluminium Corp. of China objął obligacje zamienne Rio Tinto, zaś dziś w świat poszła informacja o przejęciu australijskiego Oz Minerals przez China Minmetals. Za 2,6 mld dolarów australijskich (1,7 mld $) chińska firma przejmie drugiego na świecie producenta cynku. Zarówno Rio Tinto jak i Oz Minerals miały problemy z nadmiernym zadłużeniem.
K.K.




























































