REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Naukowcy sprzeciwiają się projektowi Polski 2050 i PSL w sprawie rezerwatów

2026-04-25 10:00
publikacja
2026-04-25 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

404 naukowców podpisało się pod listem do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w którym sprzeciwiają się projektowi zmian w ustawie o ochronie przyrody. Według autorów listu zmiany zaproponowane przez Polskę 2050 i PSL wprowadzą poważne bariery administracyjne w procesie tworzenia rezerwatów.

Naukowcy sprzeciwiają się projektowi Polski 2050 i PSL w sprawie rezerwatów
Naukowcy sprzeciwiają się projektowi Polski 2050 i PSL w sprawie rezerwatów
fot. MARCIN BANASZKIEWICZ / / FORUM

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody posłowie klubów PSL-TD i Polski 2050 złożyli w Sejmie w połowie kwietnia. Propozycja - jak czytamy w uzasadnieniu - modyfikuje procedurę tworzenia i zmiany granic rezerwatów przyrody, wzmacniając udział społeczności lokalnych oraz zwiększając transparentność całego procesu.

Projekt przewiduje m.in. wprowadzenie obowiązku uzgodnienia utworzenia rezerwatu przyrody z radą gminy, co oznacza że regionalny dyrektor ochrony środowiska nie będzie mógł samodzielnie ustanowić rezerwatu bez formalnej zgody organu reprezentującego lokalną społeczność. W uzasadnieniu wskazano, że regulacja da gminom „realny wpływ na decyzje dotyczące ochrony przyrody na ich terenie”. Jednocześnie doprecyzowano, że ustanowienie rezerwatu następuje w drodze zarządzenia regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

Sprzeciw wobec proponowanych zmian wyrazili w liście do marszałka Sejmu przedstawiciele środowiska naukowego oraz przyrodników zajmujących się badaniami nad funkcjonowaniem i ochroną ekosystemów w Polsce. Naukowcy uznali rozwiązania dotyczące zasad tworzenia rezerwatów przyrody za niedopuszczalne. W ich ocenie zmiany stanowią poważne zagrożenie dla skuteczności systemu ochrony przyrody.

Autorzy listu zwrócili uwagę, że obowiązujące przepisy przewidują bardzo rygorystyczne kryteria uznania danego obszaru za rezerwat przyrody. Jak zauważyli, w praktyce jedynie niewielka część terytorium kraju spełnia te wymagania.

Wakacje na giełdzie

„Projektowana zmiana, polegająca na wprowadzeniu obowiązku uzgodnień z jednostkami samorządu terytorialnego, prowadziłaby do zasadniczego przekształcenia modelu decyzyjnego w ochronie przyrody. Mechanizm uzgodnienia zakłada konieczność osiągnięcia jednomyślności, a więc sprzeciw któregokolwiek z podmiotów współdziałających uniemożliwia wydanie aktu. W realiach funkcjonowania samorządów oznacza to wysokie ryzyko faktycznego wprowadzenia mechanizmu weta, który może być wykorzystywany przez wąskie grupy interesów” - zaznaczyli autorzy listu.

Podkreślili, że obszary o wysokich wartościach przyrodniczych często przecinają granice administracyjne wielu gmin. „Wprowadzenie obowiązku uzgodnień z licznymi jednostkami samorządu terytorialnego doprowadziłoby do sytuacji, w której prawdopodobieństwo skutecznego powołania rezerwatu przyrody ulegnie skrajnemu ograniczeniu, w praktyce zbliżając się do zera” - zaznaczyli naukowcy.

Jak zauważyli, projektowana regulacja oznaczałaby również istotne ograniczenie kompetencji wyspecjalizowanych organów ochrony przyrody, w szczególności Regionalnych Dyrektorów Ochrony Środowiska, którzy działają w oparciu o wiedzę naukową i ustawowo określone przesłanki merytoryczne. „Wprowadzenie mechanizmu uzgodnień skutkowałoby podporządkowaniem decyzji o charakterze naukowym czynnikom pozamerytorycznym” - ocenili sygnatariusze listu.

W liście zaznaczono też, że szczególne zaniepokojenie budzi szybkie procedowanie projektu w trybie inicjatywy poselskiej, bez pełnej oceny skutków regulacji oraz pogłębionych konsultacji.

Naukowcy zaapelowali do marszałka Czarzastego o odstąpienia od prac nad projektem.

Inicjatywa Polski 2050 i PSL zakłada, że proces uzgodnienia przez radę gminy podejmowany będzie w formie uchwały, którą organ będzie miał podjąć w ciągu 30 dni. W przypadku gdy uchwała nie zostanie podjęta, uzgodnienie nastąpi w formie „milczącej zgody”, co - według wnioskodawców - ma uprościć proces decyzyjny. Wojewoda będzie mógł uchylić uchwałę o odmowie uzgodnienia w terminie 30 dni od dnia podjęcia uchwały przez radę gminy.

Projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody został skierowany do zaopiniowania m.in. przez organizacje samorządowe.

Treść listu zamieszczono na stronie lasy.pracownia.org.pl/. (PAP)

kkr/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
piwomocne
byle tylko Odra nie była żeglowna, jak niemieckie rzeki którymi idzie towar, naukowczynie od Czarzastego podpiszą się z dumą, teren sejmu juz dawno powinien być rezerwatem z listy UNSESCO
prawiezaratustra
400 "polskich" naukowców lobbuje za skansenem dla bogatych zagranicznych turystów? Może warto odchudzić koszty publiczne z tych etatów? Stypendia doktoranckie ledwie pozwalają przeżyć.
toporski
Proponuję zamknąć tych "naukowców" w rezerwatach, nazwiska są....
jerrysss
Określenie "naukowcy" to żenada. Jacy naukowcy? Ktoś kto się podpisał pod listą by podlizać się dziekanowi? Jakie mają kompetencje by wypowiadać się w sprawie regulacji dających władzę biurokratom często wyznawcom "kościoła ekologicznego"? Za chwilę nie będziemy mieli przemysłu drzewnego, meblarskiego. Zmartwię Określenie "naukowcy" to żenada. Jacy naukowcy? Ktoś kto się podpisał pod listą by podlizać się dziekanowi? Jakie mają kompetencje by wypowiadać się w sprawie regulacji dających władzę biurokratom często wyznawcom "kościoła ekologicznego"? Za chwilę nie będziemy mieli przemysłu drzewnego, meblarskiego. Zmartwię tych "naukowców" - nie będzie również kasy na ich utrzymanie. Już teraz musimy jako kraj pożyczać codziennie 1 miliard zł. Ludzie nie nazywajcie się naukowcami! Nie jesteście nimi!
fix23
Najlepiej zrobić cały kraj skansenem

Powiązane: Ochrona środowiska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki