Indeks Nastrojów Inwestorów utrzymał się na bardzo niskim poziomie – wynika z sondy przeprowadzanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Paradoksalnie to raczej dobra wiadomość dla posiadaczy akcji.


Od styczniowego rekordu wszech czasów WIG stracił już 10%. Trudno zatem oczekiwać, aby giełdowi inwestorzy byli w dobrych humorach. Po tak silnej przecenie wciąż ponad połowa inwestorów, którzy oddali swój głos w internetowej sondzie, spodziewa się dalszych spadków w perspektywie następnych sześciu miesięcy.
Poprawa wyników względem poprzedniego tygodnia była minimalna. Odsetek giełdowych byków wzrósł z 29,1% do 30,8%. Zaś frakcja niedźwiedzi zmalała z 52% do 50,2%. Różnica pomiędzy odsetkiem byków a niedźwiedzi zwężyła się do -19,4 pkt. proc. wobec -22,8 pkt. proc. tydzień wcześniej.
W dalszym ciągu są to ekstremalnie niskie wartości inwestycyjnego sentymentu. Najnowszy odczyt INI znajduje się bowiem o przeszło dwa odchylenia standardowe poniżej swej historycznej średniej! Taki (bądź silniejszy) pesymizm na GPW widziano tylko w listopadzie 2017 roku, w styczniu i czerwcu 2016 oraz w czerwcu 2012 i listopadzie 2011 roku.
Miary sentymentu inwestorów uważane są za wskaźniki kontrarne. To znaczy, że pesymistyczne wskazania sygnalizują szanse na początek fali wzrostowej. Natomiast wysoki optymizmu inwestorów należy traktować jako sygnał ostrzegawczy przed korektą.
KK




























































