Nakłady inwestycyjne grupy Orbis wyniosą w tym roku 80-100 mln zł, a w przyszłym roku poziom inwestycji może być podobny - poinformowali we wtorek przedstawiciele spółki.
"W tym roku wydamy na utrzymanie i modernizacje około 80 mln zł. Do tego dochodzi kilkanaście milionów złotych w związku z nabyciem działki w Krakowie. To oznacza, że wartość całkowitych nakładów może wynieść 80-100 mln zł" - powiedział Marcin Szewczykowski, wiceprezes Orbisu ds. finansowych.
W pierwszym półroczu CAPEX grupy wyniósł 42,5 mln zł.
Prezes spółki Gilles Clavie poinformował, że co roku nakłady związane z utrzymaniem bazy hotelowej wynoszą 30-35 mln zł, a łącznie z planowanymi modernizacjami i nowymi inwestycjami w przyszłym roku spółka może wydać podobną kwotę jak w tym roku.

"Jesteśmy otwarci na wszelkie możliwości rozwoju i budowy nowych hoteli. Mamy w portfolio projekty, które analizujemy, szukamy też lokalizacji" - powiedział prezes Clavie.
Ireneusz Węgłowski, wiceprezes Orbisu, poinformował, że spółka ma obecnie w tzw. pipepline 12 projektów.
"Podtrzymujemy nasz plan posiadania 90 hoteli w 2016 roku" - powiedział dziennikarzom.
Na koniec czerwca grupa zarządzała 66 hotelami (w tym 52 własnymi, 1 w leasingu, 3 w zarządzaniu oraz 10 franczyzowymi), zlokalizowanymi w 32 miastach w Polsce, na Litwie oraz na Łotwie.
Po pierwszym półroczu 2014 roku Grupa Orbis ma 326,8 mln zł przychodów, 86,1 mln zł EBITDA z działalności kontynuowanej, 30,8 mln zł EBIT i 26,3 mln zł zysku netto, przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej. W analogicznym okresie 2013 roku przychody wynosiły 316,9 mln zł, EBIT 27,5 mln zł, a zysk netto 20,7 mln zł.
"Trend jest delikatnie wzrostowy, ale z dużą zmiennością. (...) Mówiąc o perspektywach na drugą połowę roku należy zwrócić uwagę, że obserwowaliśmy pewnego rodzaju zmniejszenie dynamiki wzrostu w drugim kwartale. W pierwszym półroczu ważny był też efekt bazy. Nie wiem, czy możemy zagwarantować taką dynamikę w drugiej połowie roku. W tym roku nie będzie też zdarzeń jednorazowych, takich jak szczyt klimatyczny w Warszawie, który dał kilka milionów sprzedaży" - powiedział Szewczykowski.
"To będzie referencyjny rok na przyszłość, niepokoją jednak wskaźniki dla gospodarki. (...) Mimo to nie ma powodów do paniki" - dodał.
Zauważył, że ostatnie, wakacyjne miesiące nie są najlepsze. Kluczowe dla wyników spółki w drugim półroczu będą wrzesień i październik.(PAP)
pel/ osz/

























































