

Przez najbliższe 7 lat Polska otrzyma z Unii ponad 80 mld euro na rozwój. Osoby, które miały do czynienia z dotacjami w ramach poprzedniej perspektywy, nie powinny mieć problemów z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Nie zmienia to faktu, że na kolejne lata zaplanowano kilka istotnych dla beneficjentów zmian.

foto: Thinkstock
W negocjacjach budżetowych w Unii Europejskiej na lata 2014-20 Polska wywalczyła ponad 80 mld euro. Do przedsiębiorców skierowany będzie przede wszystkim program Inteligentny Rozwój (który zastąpił program Innowacyjna Gospodarka), na który zaplanowano ponad 8,6 mld euro. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wskazało kilka obszarów, które będą miały szczególne znaczenie przy wypłacaniu dotacji unijnych. Duży nacisk został położony na przedsiębiorczość, rynek pracy, innowacje, oraz badania i rozwój.

Pożyczki zamiast dotacji bezzwrotnych
Najważniejszą zmianą będzie zapewne ograniczenie dotacji bezzwrotnych na rzecz instrumentów finansowych. W poprzedniej perspektywie większość środków nie podlegała zwrotowi, w nowej siedmiolatce ma się to zmienić. Według zapowiedzi Elżbiety Bieńkowskiej, ze wszystkich środków z funduszy europejskich nawet 10% będzie podlegało zwrotowi – w poprzedniej perspektywie pożyczki i inne instrumenty zwrotne stanowiły 1%. Wzrost udziału pożyczek będzie przypadał w udziale głównie w programach kierowanych do przedsiębiorców.
Zobacz także
![]() |
» Kto dostanie pieniądze z Unii w 2014 roku? |
Głównym założeniem zmian było udostępnienie środków większej liczbie podmiotów. Innymi słowy, te same pieniądze mogą być wykorzystane kilkukrotnie, tworząc tzw. efekt mnożnikowy. Głównymi beneficjentami takiej pomocy mają być małe i średnie firmy, które ze względu na niską zdolność kredytową nie mogą liczyć na finansowanie z innych źródeł. Otrzymywane pożyczki będą oczywiście oprocentowane preferencyjnie. Nie oznacza to, że dotacje bezzwrotne dla firm zostały zlikwidowane – wciąż będą one dostępne, jednak przede wszystkim na projekty najbardziej ryzykowne, ale jednocześnie potencjalnie dające największe korzyści dla gospodarki.
Więcej do regionów
Istotną zmianą w rozdysponowaniu środków z funduszy europejskich będzie przeniesienie tego ciężaru z poziomu centralnego w stronę regionów. Oznacza to, że nawet 60% środków z UE zostanie rozdysponowana na poziomie województw. Rządzący mają nadzieję, że dzięki temu działania będą lepiej dopasowane do potrzeb beneficjentów, a w konsekwencji fundusze będą lepiej wykorzystane.
Novum w perspektywie 2014-20 będą tzw. inteligentne specjalizacje. Są to wskazane przez poszczególne regiony obszary, w których te chcą się specjalizować, na podstawie mocnych stron i dostępnych w danym województwie zasobów. Dzięki temu regiony będą mogły uzyskać przewagę konkurencyjną w wybranych przez siebie obszarach gospodarki – właśnie na takie obszary w pierwszej kolejności powędrują pieniądze z Unii.
![]() |
» Nie będzie luki w wydawaniu kasy z Unii |
I tak, dla przykładu, w województwie warmińsko-mazurskim będą stawiać na produkcję żywności, mebli oraz branże związane z wodą (w tym produkcja jachtów i turystyka) i to właśnie firmy z tych branż mogą liczyć na największe wsparcie. Na Dolnym Śląsku jako inteligentną specjalizację wybrano przemysł chemiczny, farmaceutyczny, motoryzacyjny i informatyczny. Na Podkarpaciu zdecydowano się na lotnictwo, kosmonautykę i informatykę, a w województwie Łódzkim na nowoczesny przemysł włókienniczy, medycynę, farmację oraz produkcję kosmetyków.
Kiedy w końcu będą dotacje?
To pytanie na razie pozostaje bez jasnej odpowiedzi. Na początku roku rząd przyjął Umowę Partnerstwa, czyli program wykorzystania środków z UE. Umowa musi zostać zaakceptowana przez Komisję Europejską, więc na początku marca rozpoczęły się negocjacje między rządem a urzędnikami z Brukseli. Marceli Niezgoda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju zadeklarował, że równolegle do procesu negocjacji będą opracowywane odpowiednie akty prawne i procedury.
Nic jednak nie może się wydarzyć bez zielonego światła od Brukseli – pierwsze dotacje będą wypłacone dopiero po zakończeniu rozmów z Komisją Europejską. Patrząc na tempo prac (które na tle innych krajów przebiegają stosunkowo sprawnie), to ogłoszenie naborów do programów dotacyjnych raczej nie nastąpi wcześniej niż w końcówce tego roku. Do tego czasu firmy zainteresowane dotacjami mogą korzystać ze środków z perspektywy 2007-13, która będzie działać aż do 2015 roku.
Marcin Lekki
Bankier.pl





























































