REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Najlepsze miejsce na świecie dla inwestycji

2015-02-24 07:00
publikacja
2015-02-24 07:00

- Obecnie ciężko pracujemy nad tym, by za kilka lat zlikwidować problem bezrobocia w naszym mieście. Niestety wciąż mamy problemy z bezrobociem strukturalnym. Aktywizowanie osoby, która nie ma zatrudnienia od 15 lat to cud - w wywiadzie dla Bankier.pl przekonuje prezydent Wadim Tyszkiewicz, Prezydent Nowej Soli.

Najlepsze miejsce na świecie dla inwestycji
Najlepsze miejsce na świecie dla inwestycji
fot. Bankier.pl /

Najlepsze miejsce na świecie dla inwestycji

Start odtwarzacza ...

- Strefy ekonomiczne mają sens w regionach o wysokim bezrobociu. Mam wątpliwości, czy warto je budować np. w okolicach miast gdzie stopa bezrobocia wynosi 3%. Po 1989 roku po Nowej Soli przejechał walec transformacji ustrojowej. Upadek dwóch dużych fabryk doprowadził do wzrostu bezrobocia do poziomu 40% - odpowiada Tyszkiewicz.

Wadim Tyszkiewicz jest Prezydentem Nowej Soli od 2002 roku. W 2014 roku został wybrany po raz czwarty. W wyborach uzyskał ponad 80% głosów. Nowa Sól to niewielkie miasto w woj. lubuskim. Obecnie liczy ok. 40 tys. mieszkańców.


W czasach PRL-u był to prężnie rozwijający się ośrodek przemysłowy - tylko w dwóch fabrykach: Dozamet i w Nadodrzańskich Zakładach Przemysłu Lniarskiego "Odra" łącznie pracowało ok. 10 tys. osób. Na skutek przemian ustrojowych i innych okoliczności (w tym niemożliwości urynkowienia największych przedsiębiorstw) zakłady te zbankrutowały, a miasto dotknął problem olbrzymiego bezrobocia. To właśnie wtedy Nowa Sól zaczęła słynąć z produkcji krasnali ogrodowych. Nie było innej pracy, a na krasnale był duży popyt. Ich produkcja rozwiązywała problem doraźnie, ale wskaźniki mówiły same za siebie - Nowa Sól była miastem, które gospodarczo upadło.

Wejście do UE i zmiana zasad gry

Po wejściu polski do UE zmieniły się zasady gry. Utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej to tylko jeden z etapów stymulacji gospodarczej. Do sukcesu potrzebne jest coś więcej niż tylko kilka hektarów nieuzbrojonego terenu. Pieniądze można pozyskać, ale konieczne jest doskonałe przygotowanie merytoryczne władz samorządowych, umiejętność znalezienia i przekonanie inwestora, że otwarcie fabryki w naszym mieście to - jak mówi sam Wadim Tyszkiewicz - najlepszy możliwy wybór na świecie.

Wakacje na giełdzie

Obecnie w Nowej Soli mamy 3 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. - Bezrobocie rejestrowe jest i jednocześnie nie ma rąk do pracy. To typowa cecha miast z dużym bezrobociem strukturalnym. Coraz częściej zainteresowane inwestycją w regionie firmy nie pytają mnie o liczbę bezrobotnych, ale o liczbę młodych w wieku od 16 do 18 lat, którzy potencjalnie mogą być pracownikami nowego zakładu pracy. Ale to nie koniec - w nowych nowosolskich zakładach pracę znajdują np. ludzie w wieku 50+, bo są już tacy pracodawcy, którzy cenią sobie pracowników z doświadczeniem i stabilnych życiowo. Nie zmienia to faktu, że państwo powinno kłaść większy nacisk na szkolnictwo zawodowe - przekonuje Wadim Tyszkiewicz.

Czy Nowa Sól stanie się miedziowym Eldorado?

Obecnie prezydent Tyszkiewicz mocno zabiega o możliwość zainwestowania w wydobycie miedzi między Nową Solą a Bytomiem Odrzańskim. Otwarciem kopalni zainteresowani są Kanadyjczycy.


- Inwestycja warta 4 mld dolarów mogłaby wygenerować 8 tys. miejsc pracy i ponad 1 mld zł podatku od kopalin rocznie. KGHM nie jest zainteresowany tymi terenami więc nic nie stoi na przeszkodzie, by polskie zasoby eksploatował inwestor zagraniczny. Przy tym tempie wydobycia miedzi przez KGHM w Polsce tego surowca starczy na ponad 200 lat. - Mnie nie interesuje co będzie za 100 lat, ja chciałbym by ludzie mieli pracę teraz. Nie wiemy, co będzie za kilkadziesiąt lat i czy miedź będzie w ogóle potrzebna. Powinniśmy korzystać z możliwości, które daje nam teraźniejszość - odpowiada Wadim Tyszkiewicz.

- Pozyskiwanie inwestorów to ciężka, wręcz mrówcza praca - przekonuje Tyszkiewicz. Nie ma sukcesów bez porażek. Cel jest jednak jeden - miasto ma być bogate. Wiele rzeczy można sfinansować kredytem. Kłopot pojawia się wtedy, gdy ktoś inwestuje środki z kredytu np. w budowę aquaareny. Tyszkiewicz woli wydawać pozyskane środki na uzbrojenie terenu pod inwestycje. Przekonuje, że strefa ekonomiczna ma sens tylko wtedy, gdy rozwijana jest w sposób mądry. Zamiast zwolnień podatkowych mimo wszystko preferuje granty - tutaj zdania są podzielone. Bezpośrednia pomoc to realny koszt na wejściu. Z drugiej strony wiele firm albo otworzy fabrykę w Polsce albo zrobi to na Słowacji. Z tego nie ma żadnej korzyści, a nawet jest trudniej, bo większe skupiska firm wpływają na lepszą konkurencyjność regionu. - Pomoc publiczna zwraca się w postaci podatków - dodaje Prezydent Nowej Soli.

Gdybym dostał 100 mln zł...

Tyszkiewicz na pytanie, co by zrobił, gdyby dostał 100 mln zł od państwa, odpowiada szybko - stworzyłby 300 rentownych miejsc pracy. Prezydent Nowej Soli często komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie za pośrednictwem swojego konta na Facebook- u. Jego słowa oburzenia dotyczące pomocy publicznej dla nierentownych kopalń spotkały się z pozytywnym odbiorem Internautów.

- (...) Szanowni wojownicy (czyt. związkowcy. Przyp. red.), wyciągający ręce do coraz bardziej pustej kasy, jeśli się nie opamiętacie, po waszych zakładach zostanie to, co i po naszych. Miejcie przed oczyma dołączone zdjęcia z tego, co pozostało po wielkiej i potężnej niegdyś fabryce, w której pracowało blisko 5000 ludzi. Nabierzcie pokory i szacunku do pracy innych Polaków (...). - pisał na swoim profilu.

Moża kłócić się o sprawy doktrynalne, czy strefy ekonomiczne mają sens czy nie. Można prowadzić dysputy filozoficzne na temat zaangażowania władz państwa w ochronę miejsc pracy lub kłócić się o sposoby wydatkowania środków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. Wadim Tyszkiewicz woli jednak działać.

Z Wadimem Tyszkiewiczem rozmawiał Łukasz Piechowiak.


Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Zbyszko
Myślałem, że chodzi o RADOM...
~dfs
nawet największe czarowanie urzędników nic nie da - jedyna metoda to inwestowanie w edukację, zaczynając od przedszkoli i podstawówek - ale przy 20-30 dzieciach w klasie nic się nie zmieni ani jutro, ani pojutrze, ani za 100 lat ...
~marek
Racjonalnie-jaka to była radość-RAKI będą w Nowej Soli,czyli firma Funai.Dziś psy d....mi szczekają a hale na sprzedaż.Następny buum czyli nowe sieci jak jysk kolo prywatnego terenu Kauflandu,sprzedanego za 6 mil.Efekt-miasteczko handlowe "Manhatan "w stanie upadłości,czyli rodzinne firmy na bezrobocie
~Krystyna
Kurcze, wywiad bardzo ciekawy, prowadzący sympatyczny ale sposób mówienia już nie, po każdym wyrazie miałam wrażenie, że zaraz Pan zaśnie. Może to zły dzień ale aż mi się ziewnęło. Pozdrawiam serdecznie :)
~ecik
I tak własnie myśli urzędas, który nie ma bladego pojecia o biznesie. Za 100mln 300 miejsc pracy tj. 350tys za 1 miejsce pracy!!! Buahahahaha!!! Zabrać w podatkach polskiemu przedsiębiorcy 350tys zł i dać zagranicznemu, który za to da robotę jednemu pracownikowi. U mnie z takiego kapitału sa wyzywione 4 rodziny!!! Dramat.

Powiązane: Wybory samorządowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki