REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Najbardziej zagrożone pandemią sektory to 25 proc. polskiego PKB"

2020-04-19 11:00
publikacja
2020-04-19 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Najbardziej zagrożone sektory stanowią około jednej czwartej polskiego PKB i pracuje w nich 4,2 mln osób. Mamy więc bardzo istotną część polskiej gospodarki, która w tej chwili jest zamrożona - powiedział PAP Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Najbardziej dotknięte epidemią są w tej chwili te sektory, które bazują na bezpośrednim kontakcie z konsumentem oraz gromadzeniem i przemieszczaniem się ludzi - powiedział Sawulski.

"To przykładowo biura podróży, restauracje, transport pasażerski, hotele oraz znaczna część handlu" - dodał. "To również drobne usługi konsumenckie, typu fryzjerzy czy usługi kosmetyczne, oraz podmioty świadczące usługi rozrywkowe, jak np. kina".

Ekonomista ocenił, że wymienione sektory stanowią około jednej czwartej polskiego PKB i pracuje w nich 4,2 mln osób. Mamy więc bardzo istotną część polskiej gospodarki, która w tej chwili jest zamrożona.

Według ekonomisty udział turystyki w polskim PKB oraz zatrudnieniu jest stosunkowo mały, jeden z najniższych w całej Unii Europejskiej.

Wakacje na giełdzie

"Podobnie w przypadku gastronomii – Polacy w porównaniu do innych narodów przeznaczają bardzo małą część swoich zarobków na jedzenie w restauracjach. Ta specyfika polskiej gospodarki w tym kryzysie jest akurat jej zaletą" - dodał.

"Ale też nie przeceniajmy korzyści z tego faktu" - ostrzegł ekonomista. Jego zdaniem najważniejsze dla złagodzenia skutków obecnego kryzysu jest powstrzymanie przedsiębiorstw przed bankructwem i zwalnianiem pracowników w najbardziej wrażliwych branżach do momentu, aż zaczniemy odmrażać gospodarkę.

Dodał, że chodzi o to, żeby kryzys nie rozlał się po innych sektorach. Państwo musi odważnie interweniować, żeby pomóc firmom przetrwać najtrudniejszy okres.

Sawulski przypomniał, że w trakcie poprzedniego kryzysu finansowego, ponad 10 lat temu, jedną z zalet polskiej gospodarki było jej stosunkowo małe powiązanie z innymi krajami. "Dzięki temu kryzys w innych krajach nie przeniósł się do Polski w tak dużym stopniu" - stwierdził.

"Dzisiaj ten czynnik jest już nieaktualny. W ciągu ostatnich 10 lat znacząco zwiększyliśmy udział importu i eksportu w naszym PKB" - powiedział ekonomista. "Znacząco włączyliśmy się w globalne łańcuchy dostaw, które ta epidemia brutalnie przerywa" - mówił.

Zdaniem Sawulskiego będziemy mieli problem zarówno z dostawami komponentów do produkcji, jak i z popytem na nasze towary za granicą. "Do branż najbardziej zależnych od handlu zagranicznego zaliczają się: motoryzacja, przemysł odzieżowy oraz produkcja elektroniki, a także produkcja leków i mebli" - powiedział.

Ekonomista stwierdził, że aktualnie w krótkim terminie zyskują kurierzy – wzrost przychodów w tej branży sięga kilkudziesięciu procent.

"Zyskują także małe sklepy spożywcze, do których przeniosła się część zakupów konsumentów, a w pewnym momencie znacząco zwiększyła się także sprzedaż w aptekach" - ocenił. "Co ciekawe, rosną przychody także w sklepach budowlanych – Polacy prawdopodobnie chętnie udają się tam w zastępstwie galerii handlowych i przeprowadzają drobne domowe remonty" - dodał.

Sawulski ocenił, że trwale na tym kryzysie zyskają te podmioty, które opierają swoją sprzedaż na transakcjach internetowych.

"Konsumenci w tej chwili znacznie częściej korzystają z zakupów online i część tych przyzwyczajeń pozostanie także po kryzysie" - powiedział. "Dostosowanie następuje zresztą nie tylko po stronie konsumentów, ale też przedsiębiorców, którzy mają w tej chwili silną motywację do tego, żeby rozwijać internetowe kanały sprzedaży" - powiedział.

autor: Piotr Gozdowski

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
antek10
Nauka online to FIKCJA. Za kilka miesiecy poda sie do dymisji minister edukacji. Teraz udają że wszystko jest cacy. Nauczyciele wysyłają uczniom czego mają się nauczyć zamiast prowadzić lekcje online przez Skype lub inny komunikator internetowy. Nauczyciel to jednak leser. Nie dość że mają mnóstwo dni wolnych to jeszcze nie chce Nauka online to FIKCJA. Za kilka miesiecy poda sie do dymisji minister edukacji. Teraz udają że wszystko jest cacy. Nauczyciele wysyłają uczniom czego mają się nauczyć zamiast prowadzić lekcje online przez Skype lub inny komunikator internetowy. Nauczyciel to jednak leser. Nie dość że mają mnóstwo dni wolnych to jeszcze nie chce im sie zaangażować w uczenie naszych dzieci.
bt5
Sądząc z tego i innych portali to wielu osobom bardzo uwiera zamrożenie gospodarki. Już abstrahując od tego że np. szeroki w Polsce sektor przemysłu eksportowego jest zależny od innych krajów i tamtejszych zamrożeń aktywnosci gospodarczej , to odmrożenie galeri, siłowni, itd, to można bez problemu w Polsce zrobić. Można zamiast Sądząc z tego i innych portali to wielu osobom bardzo uwiera zamrożenie gospodarki. Już abstrahując od tego że np. szeroki w Polsce sektor przemysłu eksportowego jest zależny od innych krajów i tamtejszych zamrożeń aktywnosci gospodarczej , to odmrożenie galeri, siłowni, itd, to można bez problemu w Polsce zrobić. Można zamiast wyborów 10 maja zrobić referendum pod zapytaniem "Czy jesteś za odmrożeniem gospodarki i szkół pod warunkiem że w razie choroby lecz się własnym sumptem na własny koszt, lub niech cię leczy pracodawca jak w średniowieczu. Gdyż państwo nie bedzie w stanie pomóc nawet 50% osób zarażonych i chorujacych"
tomkooo
hehe a za 2 miesiace zamkniecia bedziesz mial zamiast niedofinansowanej sluzby zdrowia to brak sluzby zdrowia bo nie bedzie na nic pieniedzy - ciekawe jak wtedy bedziesz spiewal.
tych co pala fajki, za tlusto jedza, za duzo cukru, za malo sie ruszaja itp. itd. tez chcesz na ich wlasny koszt leczyc.
a moze tych co chorzy do
hehe a za 2 miesiace zamkniecia bedziesz mial zamiast niedofinansowanej sluzby zdrowia to brak sluzby zdrowia bo nie bedzie na nic pieniedzy - ciekawe jak wtedy bedziesz spiewal.
tych co pala fajki, za tlusto jedza, za duzo cukru, za malo sie ruszaja itp. itd. tez chcesz na ich wlasny koszt leczyc.
a moze tych co chorzy do pracy chodza niech placa za leczenie tych pozarazanych ludzi ?
widze, ze dobrze w chinach bys sie odnalazl. niech ci walna, chipa, inwigilacja i jak w domu.
bt5 odpowiada tomkooo
Tylko chciałem zwrócic uwagę że puszczanie epidemi na żywioł było bezproblemowe w dawniejszych czasach kiedy nie było czegoś takiego jak państwowa służba zdrowia. Dzis z jednej strony ludzie by chcieli zdjęcia blokad , ale z drugiej strony jak ktoś z domwników zaczyna mocno chorować lub nawet dusić to zaraz dzwonią na pogotowie ,Tylko chciałem zwrócic uwagę że puszczanie epidemi na żywioł było bezproblemowe w dawniejszych czasach kiedy nie było czegoś takiego jak państwowa służba zdrowia. Dzis z jednej strony ludzie by chcieli zdjęcia blokad , ale z drugiej strony jak ktoś z domwników zaczyna mocno chorować lub nawet dusić to zaraz dzwonią na pogotowie , podobno niezmiernie trudno się dodzwonic.
tomkooo odpowiada bt5
nie mamy za bardzo wybory.
- albo pojdziemy na zywiol - nie wiadomo jak to wyjdzie, ale smiertelnosc nie jest tak wysoka 0.2-1% i to wsrod starszej czesci populacji (+ ciekawe jak to sie odbije w statystykach, np. czy wieksza smiertelnosc teraz spowoduje mniejsza w pozniejszych miesiacach bo ci ludzie i tak by zmarli np. w przeciagu
nie mamy za bardzo wybory.
- albo pojdziemy na zywiol - nie wiadomo jak to wyjdzie, ale smiertelnosc nie jest tak wysoka 0.2-1% i to wsrod starszej czesci populacji (+ ciekawe jak to sie odbije w statystykach, np. czy wieksza smiertelnosc teraz spowoduje mniejsza w pozniejszych miesiacach bo ci ludzie i tak by zmarli np. w przeciagu 6 miesiecy)
- albo bedziemy sie kisic w domach czekajac niewiadomo na co i zabijajac gospodarke, co w koncu doprowadzi do calkowitej zapasci finansow panstwa, glodu, zamieszek.
nie ma zadnego planu, ktory mowi ze kwarantanna pomaga i ile tej kwarantanny jeszcze przed nami.

Smierc ludzi jest nieunikniona, pytanie o to ile ich umrze teraz, a ile na skutek np. zamkniecia gospodarki. Niestety nie da sie uratowac wszystkich i twierdzenie "siedz w domu ratuj zycie" jest bez sensu

jak dla mnie kwarantanna jest bez sensu bo i tak wirusa nie pozbedziemy sie bo:
- nie jestesmy chinami, gdzie wladza wie duuuuuzo o poddanych
- nie mamy pieniedzy zeby kazdego testowac
- 50-80% jest bezobjawowych wiec i tak wirus sie rozniesie
- juz jest za duzo zarazonych
- nie wiadomo czy nabywa sie odpornosc po przejsciu choroby
teraz mamy najgorsze z mozliwych
- siedzimy bezcelowo w domach (bo 2 lat na pewno siedziec nie bedziemy zeby odpornosc stadna nabyc)
- zarzynamy gospodarke
a na koniec wyjdzie ze i tak wsyztko trzeba bedzie oworzyc bo ludzie z glodu pozdychaja
antek10 odpowiada tomkooo
Policz śmiertelność w stosunku tych co wyzdrowieli. Przyrównanie liczby zgonów do liczby obecnie chorych uważam za lekką manipulację bo nie jest pewne że ci co teraz chorują to wszyscy z nich wyzdrowieją. Jak widać połowa sie wyleczy a druga połowa idzie do piachu. Śmiertelność jest 50%. Leku nie ma i może wogóle nie być. na AIDS Policz śmiertelność w stosunku tych co wyzdrowieli. Przyrównanie liczby zgonów do liczby obecnie chorych uważam za lekką manipulację bo nie jest pewne że ci co teraz chorują to wszyscy z nich wyzdrowieją. Jak widać połowa sie wyleczy a druga połowa idzie do piachu. Śmiertelność jest 50%. Leku nie ma i może wogóle nie być. na AIDS nie mogą wynaleźć od kilkudziesieciu lat.
acdc odpowiada antek10
Jaki z tego morał? Społeczeństwo musi się uodpornić, wiec wszytkie te zakazy są warto tyle co nic.Tak było, jest i będzie, chyba że medycyna dokona jakichs przełomowych odkryć. Skończmy w końcu ze złudzeniami. Tak na margniesie to nie widzę jakiegoś armagedonu w Szwecji jak to co niektórzy zapowiadali.....
jendreka
Ot takich mamy ekonomistów. Dla nich 4,2 mln bezrobotnych to żaden problem. Dla mnie też, już nie muszę się martwić, czy przeżyję, jak ci mało istotni w tym kraju "portierzy i kucharze". Bez turystyki i gastronomii będzie czyściej i spokojniej. Jak za minionej komuny.
hfjdj
I co? Nie trza było w styczniu tych granic zamknąć? Dzisiaj mielibyśmy normalnie funkcjonującą gospodarkę. Kapitał by uciekł do naszego kraju, inni mieliby recesje a nasza gospodarka by kwitła.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki