REKLAMA

Na kryzys wyższy deficyt i składka

2009-02-04 07:30
publikacja
2009-02-04 07:30
Czasowa podwyżka składki rentowej i przejściowe zwiększenie deficytu budżetowego nawet do 30 mld zł - to pomysły ekonomistów na walkę ze spowolnieniem gospodarczym.

- Cięcie wydatków w poszczególnych resortach nie wystarczy - uważa Janusz Jankowiak, ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - Do budżetu w tym roku wpłynie dużo mniej pieniędzy z podatków. Trzeba podjąć ryzyko i podwyższyć składkę rentową o 7 pkt proc., czyli wrócić do stanu sprzed dwóch lat - przekonuje Jankowiak. Podpowiada ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu, że dałoby to co najmniej 18 mld zł oszczędności .

Eksperci przekonują, że podwyższenie składki rentowej o 7 pkt. proc., czyli o ok. 217 zł - do ok. 403 zł od średniej krajowej pensji, oznaczałoby podniesienie podatku i nie wiązałoby się z ujęciem wydatków sztywnych, czyli np. wypłat emerytur i rent. Do takiego posunięcia namawia rząd także prof. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów. Jego zdaniem byłoby to rozwiązanie rozsądne, choć uderzałoby po kieszeni pracowników i pracodawców. - Co prawda podwyżka uderzałaby w konsumpcję, która napędza nasz wzrost gospodarczy. Ale takie wyjście byłoby mniej bolesne dla gospodarki niż ograniczanie wydatków na inwestycje - uważa Gomułka.

POLSKA Gazeta Krakowska
Tomasz Ł. Rożek
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~lon
skladka rentowa
F-16
ulgi na dzieci
wzrost plac
spadki i darowizny
misje wojskowe
jaki budżet zniesie
jednorazowo takie wydatki
~Józek
Jasne, najlepiej wszystkie skladki podwyzszyc od razu do 100%, żeby moc wyżywić tę rzeszę pasibrzuchów, leniwych i żarłocznych. Im nigdy nie bedzie wystarczało na rządowe
wyżerki, popijawy i wakacje pod palmami, skądś trzeba na to brać.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki