W lipcu Narodowy Bank Polski dokonał całkiem pokaźnych zakupów złota – wynika z oficjalnych danych polskiego banku centralnego. W ten sposób realizowana jest polityka osiągnięcia 20-procentowego udziału kruszcu w ogóle rezerw walutowych Polski.


Na koniec lipca pozycja „złoto monetarne” opiewała na 12 593 tys. uncji – wynika z opublikowanych w środę przez NBP danych o płynnych aktywach i pasywach w walutach obcych. To o 460 tysięcy uncji więcej niż na koniec czerwca, gdy raportowano nieco ponad 12,13 mln uncji.
Oznacza to, że w lipcu w skarbcach NBP przybyło ok. 14,31 ton złota, dzięki czemu polskie rezerwy „barbarzyńskie reliktu” powiększyły się do blisko 391,69 ton. To już o 33 tony więcej niż na początku roku.
Tak przybywało złota w skarbcach NBP
Lipcowe zakupy królewskiego metalu w wykonaniu polskiego banku centralnego były największe od listopada ubiegłego roku. Po kilku miesiącach przerwy NBP wznowił zakupy złota w kwietniu, gdy nabył 150 tys. uncji, czyli ok. 4,66 tony. W maju przybyło 10,29 ton żółtego metalu, a w czerwcu kolejne 3,73 tony. Natomiast w styczniu i lutym bank centralny nie raportował zmian w zasobach królewskiego metalu.
W 2023 roku Narodowy Bank Polski zakupił 130 ton złota, gromadząc jedne z kilkunastu największych zasobów kruszcu na świecie. Pierwszych zakupów w 2023 r. dokonano w kwietniu, kiedy kupiono niemal 15 ton. W maju w skarbcach NBP-u złota było więcej o prawie 20 ton, natomiast w czerwcu dołożono prawie 14 ton. Najwięcej kruszcu w skarbcach NBP przybyło jednak w lipcu, kiedy do skarbców dodano 22,4 tony. Niespełna 15 ton kruszcu pojawiło się w sierpniu. Statystyki za wrzesień pokazały wzrost rezerw złota o kolejne 19,3 ton. W październiku przybyło kolejne 6,2 ton, a w listopadzie 18,7 ton.

Przypomnijmy, że na początku lipca 2019 roku NBP poinformował o zakupie stu ton złota i przewiezieniu połowy polskich rezerw złota do krajowych skarbców. Wcześniej pierwszych w XXI wieku zakupów „barbarzyńskiego reliktu” NBP dokonał we wrześniu 2018 roku.
Na drodze do 20-procentowego celu
Z obliczeń Bankier.pl wynika, że na koniec lipca w skarbcach Narodowego Banku Polskiego powinno się znajdować 391,69 ton złota. W ujęciu wartościowym żółty metal stanowił na koniec lipca 14,78% polskich rezerw walutowych.
Prezes NBP Adam Glapiński publicznie zapowiedział, że celem banku jest osiągnięcie stanu, w którym złoto stanowi 20% ogółu rezerw walutowych Polski. Aby zrealizować ten cel, Polska musiałaby zwiększyć zasoby złota o niespełna 50% przy założeniu utrzymania obecnych notowań kruszcu.
Na koniec 2023 roku Polska dysponowała 17. największymi rezerwami złota na świecie lub 15., jeśli ze statystyk wyłączyć instytucje międzynarodowe, czyli Europejski Bank Centralny (posiadający 506,5 ton złota) oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy (2 814 t).
Po roku 2008 banki centralne Zachodu nagle przestały wyprzedawać rezerwy złota, których pozbywały się przez poprzednie 20 lat. Królewski metal na znaczącą skalę zaczęły za to skupować kraje rozwijające się – przede wszystkim Chiny, Rosja, Indie, Turcja i Kazachstan. W roku 2018 do tego grona dołączyły Polska i Węgry dokonujące pierwszych od 20 lat zakupów złota w Unii Europejskiej.



























































