REKLAMA

Morawiecki: Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem

2021-01-12 18:05
publikacja
2021-01-12 18:05
Morawiecki: Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem
Morawiecki: Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem, dlatego zrobimy wszystko, by określić ramy funkcjonowania Facebooka, Twittera, Instagrama i innych podobnych platform - zapewnił we wpisie na Facebooku we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Po zablokowaniu przez serwis Twitter prywatnego konta prezydenta USA Donalda Trumpa na całym świecie trwa dyskusja na temat ewentualnego uregulowania funkcjonowania dużych platform cyfrowych w poszczególnych państwach. Projekt ustawy dotyczący takich regulacji zapowiedział m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Urodziłem się i wychowałem wśród ludzi, dla których wolność była najcenniejszą wartością. W Polsce jesteśmy tak bardzo...

Opublikowany przez Mateusz Morawiecki Wtorek, 12 stycznia 2021

Szef rządu w swoim wpisie na Facebooku podkreślał, że w Polsce społeczeństwo jest przywiązane do wolności, a cenzura obowiązywała w okresie PRL-u przez 50 lat.

"Przez blisko 50 lat żyliśmy w kraju, w którym obowiązywała cenzura; w kraju, w którym Wielki Brat mówił nam, jak mamy żyć, co mamy myśleć i czuć – a czego myśleć, mówić i pisać nie mamy prawa. Dlatego z takim niepokojem patrzymy na wszelkie próby ograniczania wolności. Jednym z synonimów wolności zawsze był dla nas internet. Najbardziej demokratyczne medium w historii, forum, na którym każdy może bez skrępowania zabrać głos. Narzędzie pozwalające każdemu człowiekowi realnie wpływać na rzeczywistość, w stopniu nieznanym jeszcze kilkanaście lat temu" - napisał Mateusz Morawiecki.

"Swoboda związana z brakiem regulacji internetu ma wiele pozytywnych efektów. Ale są też negatywne: stopniowo zaczęły w nim dominować wielkie, ponadnarodowe korporacje, bogatsze i potężniejsze od wielu państw. Te korporacje zaczęły traktować naszą internetową aktywność tylko jako źródło zysku i wzmacniania globalnej dominacji. A także czuwać nad poprawnością polityczną tak, jak im się to podoba. I zwalczać tych, którzy się im sprzeciwiają" - dodał premier.

Szef rządu ocenił, że ostatnio coraz częściej w internecie dochodzi do "cenzurowania wolnego słowa".

"Ostatnio coraz częściej mamy do czynienia z praktykami, które – wydawałoby się – odeszły już do przeszłości. Cenzurowanie wolnego słowa, domena totalitarnych i autorytarnych reżimów, powraca dziś w formie nowego, komercyjnego mechanizmu zwalczania tych, którzy myślą inaczej. Dyskusja polega na wymianie poglądów, a nie kneblowaniu ust. Nie musimy zgadzać się z tym, co piszą nasi przeciwnicy – ale nie możemy nikomu zabraniać głoszenia poglądów, które są zgodne z prawem" - czytamy we wpisie.

"Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Także w internecie. Nie ma, i nie może być, zgody na cenzurę. Ani państwową – taką jak kiedyś w PRL, ani prywatną, taką jaką próbuje się wprowadzać dziś. Wolność słowa jest solą demokracji - dlatego musimy jej bronić. O tym, które poglądy są słuszne, a które nie, nie mogą decydować za nas algorytmy czy właściciele korporacyjnych gigantów" - dodał Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiedział także zaproponowanie uregulowania działalności platform cyfrowych na poziomie UE.

"Polska będzie zawsze stała na straży demokratycznych wartości, w tym wolności słowa. Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem. Dlatego zrobimy wszystko, by określić ramy funkcjonowania Facebooka, Twittera, Instagrama i innych podobnych platform. W Polsce regulujemy to odpowiednimi przepisami krajowymi. Zaproponujemy także, aby podobne przepisy zaczęły obowiązywać w całej Unii Europejskiej. Media społecznościowe muszą służyć nam - społeczeństwu, a nie interesom ich potężnych właścicieli. Wszyscy ludzie mają prawo do wolności słowa. Polska będzie tego prawa bronić" - napisał szef polskiego rządu.

W połowie grudnia KE przedstawiła projekt regulacji, zgodnie z którym amerykańskie firmy technologiczne będą zagrożone grzywną w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu i mogą zostać podzielone, jeśli nie będą respektować regulacji UE.

Projekt regulacji "rynków cyfrowych" dotyczy firm o rocznym obrocie przekraczającym w Europie 6,5 mld euro w ciągu ostatnich trzech lat, o wartości rynkowej 65 mld euro i oferujących usługi w co najmniej trzech krajach UE.

Proponowane przepisy określają listę nakazów (takich jak udostępnianie pewnych rodzajów danych rywalom i organom regulacyjnym) i zakazów, wśród których jest wymóg zaprzestania faworyzowania własnych usług na platformach należących do gigantów. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Komentarze (27)

dodaj komentarz
itso_empty2
hehe nie zdziwiłbym się ze jeszcze by im ułatwili działanie i pomogli walczyć z konkurencją
hfjdj
Na internetach jest taki jegomość który zwie się Dr Szarpankee. Powiada często "lewica jak zwykle zjada swój ogon". Chciało się lewakować i konta blokować to teraz przyjdzie regulator i będzie mówił jak blokować. Tak to właśnie działa.
meryt
hfjdj ""lewica jak zwykle zjada swój ogon". "konta blokować to teraz przyjdzie regulator"

Regulator nie z lewicy? :)
atx
zmorro ty najbardziej dzielisz ludzi namawiasz do nienawiści, zakazujesz podstawowych praw człowieka jak oddychanie i możliwość pracy.....i jeszcze masz konto na fejsie? halo panie cukierberg mamy tu jednego do zamknięcia
wtomek
"Po zablokowaniu przez serwis Twitter prywatnego konta prezydenta USA Donalda Trumpa na całym świecie trwa dyskusja na temat ewentualnego uregulowania funkcjonowania dużych platform cyfrowych w poszczególnych państwach. Projekt ustawy dotyczący takich regulacji zapowiedział m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro."Po zablokowaniu przez serwis Twitter prywatnego konta prezydenta USA Donalda Trumpa na całym świecie trwa dyskusja na temat ewentualnego uregulowania funkcjonowania dużych platform cyfrowych w poszczególnych państwach. Projekt ustawy dotyczący takich regulacji zapowiedział m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro." - Muszą się jeszcze lepiej przygotować na ewentualność przegrania wyborów. U nas już mają w kieszeni sądownictwo i prokuraturę.
wtomek
Nawoływanie do terroryzmu jest zabronione na portalach społecznościowych.
grzegorzkubik
Ponad 500 tys. ludzi właśnie ogląda ważne przemówienie Trumpa.
https://www.youtube.com/watch?v=c_WNI43s3ds
r4k
Oczywiście, tylko PISiory mogą działać ponad Prawem.
blablak
Pisiorow zmienisz w wyborach. Bogow ustawiajacych polityke poprzez media spolecznosciowe, gdzie wiekszosc ludzi powierzyla im pywatnosc -nie zmienisz w demokratycznych wyborach.

Skoro te sieci spolecznosciowe ingeruja w tresci,czas zdjac z nich parasol ochronny "platform". Skoro decydują, co może być publikowane,
Pisiorow zmienisz w wyborach. Bogow ustawiajacych polityke poprzez media spolecznosciowe, gdzie wiekszosc ludzi powierzyla im pywatnosc -nie zmienisz w demokratycznych wyborach.

Skoro te sieci spolecznosciowe ingeruja w tresci,czas zdjac z nich parasol ochronny "platform". Skoro decydują, co może być publikowane, mimo, ze ktos tam nie lamal prawa -to znaczy, że są wydawcą a nie platformą. A skoro są wydawcą -ponoszą 100% prawnej odpowiedzialnosci za publikowane w swoim medium tresci.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki