REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister przemysłu: Umowa społeczna ws. górnictwa nie będzie negocjowana

2024-02-16 11:04, akt.2024-02-16 13:08
publikacja
2024-02-16 11:04
aktualizacja
2024-02-16 13:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Umowa społeczna ws. górnictwa węgla kamiennego pozostaje aktualna, nie będzie negocjowana, zmieniamy jedynie wniosek notyfikacyjny - poinformowała w piątek w Katowicach minister przemysłu Marzena Czarnecka; relacjonując spotkanie w Brukseli z komisarzami Unii Europejskiej z 5 lutego br.

Minister przemysłu: Umowa społeczna ws. górnictwa nie będzie negocjowana
Minister przemysłu: Umowa społeczna ws. górnictwa nie będzie negocjowana
/ Twitter

Chodzi o wniosek ws. notyfikacji podpisanej w maju 2021 r. umowy społecznej, regulującej zasady i tempo wygaszania kopalń węgla energetycznego w Polsce do 2049 r. Dokument zakłada subwencjonowanie branży w tym okresie w postaci budżetowych dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń. Wymaga to zgody Komisji Europejskiej.

Już z końcem grudnia minister przemysłu sygnalizowała, że zatwierdzenie wniosku notyfikacyjnego dot. umowy społecznej jest najpilniejszym zadaniem jej resortu. W tej sprawie spotkała się 5 lutego br. z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Margrethe Vestager, odpowiedzialną za sprawy cyfryzacji i konkurencji oraz wiceprzewodniczącym KE ds. stosunków międzyinstytucjonalnych i prognozowania Marošem Šefčovičem. W spotkaniu uczestniczył też szef MAP Borys Budka

Podczas piątkowego briefingu w Katowicach minister Czarnecka zrelacjonowała ustalenia z tego spotkania. „Ustaliliśmy, że umowa społeczna ze związkami zawodowymi jest nadal aktualna, tylko złożony wniosek ws. notyfikacji pomocy publicznej jest źle sporządzony, niewłaściwie i wymaga korekty” - poinformowała.

„Taką korektę będziemy procedować od 1 marca 2024 r., kiedy ministerstwo powstanie” - zasygnalizowała. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, minister uściśliła, że wniosek notyfikacyjny został sporządzony „w sposób, który jest niemożliwy do procedowania w Brukseli, biorąc pod uwagę procedury w Komisji Europejskiej”.

Wakacje na giełdzie

Dopytywana o szczegółowe zapisy wniosku notyfikacyjnego, w tym m.in. czy negocjowana będzie oś czasu funkcjonowania poszczególnych kopalń, minister odpowiedziała, że „umowa społeczna pozostaje aktualna - ona nie będzie podlegała negocjacjom”.

Pytana o spodziewany harmonogram prac nad wnioskiem notyfikacyjnym szefowa MP odpowiedziała: „mamy nadzieję, że zakończymy procedowanie do 30 czerwca 2024 r.”. „Korekta wniosku będzie składana w marcu i kwietniu” - dodała Marzena Czarnecka deklarując starania, aby umowa została notyfikowana przed upływem obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego.

Odnosząc się do pytania o osiągane w kolejnych latach po podpisaniu umowy społecznej niższe, niż zakładane w umowie wskaźniki dotyczące m.in. wydobycia węgla, a także perspektywy jego wykorzystania minister wskazała, że „musimy dokonać korekty w zakresie funkcjonowania kopalń w związku energetyką konwencjonalną, węglową”.

„W tej chwili jest 47 proc. energii pochodzącej z węgla w miksie energetycznym i ta tendencja będzie spadająca, ale w umowie społecznej jest wyciszanie również kopalń, wobec tego w tej materii mamy w miarę spójną politykę. Co do szczegółów, ustalimy nową strategię w zakresie funkcjonowania, wydobycia i wytwarzania do 30 czerwca 2024 r.” - zapowiedziała.

„W tej chwili procedujemy nt. polityki energetycznej kraju do 2040 r. i ta polityka energetyczna ma zawierać w sobie element miksu energetycznego. Polska jest zobowiązana przedstawić tę politykę do 30 czerwca 2025 r. i tam będą opisane wszelkie szczegóły dotyczące udziału w miksie energetycznym poszczególnych surowców energetycznych” - dodała minister przemysłu.

Odnosząc się do pytania o wpływ rozporządzenia metanowego, które pojawiło się po zawarciu umowy społecznej, na ścieżkę wygaszania kopalń, którą określa umowa społeczna Czarnecka powiedziała, że umowa społeczna jest aktualna, a rozporządzenie „prawdopodobnie może tu wpłynąć”. „To jest nieprzebadane i niesprawdzone” - zastrzegła.

Wobec pytania, czy umowa społeczna nie demotywuje zarządów spółek węglowych objętych pomocą publiczną poprzez subwencjonowanie w postaci dopłat do redukcji wydobycia praktycznie niezależnie od osiąganych przez nie wyników Czarnecka podkreśliła, że obecnie zmieniane są zarządy tych spółek.

„Pan minister (aktywów państwowych Borys - PAP) Budka dokonuje zmian w zarządach i myślę, że mamy inne narzędzia o charakterze przepisów Kodeksu spółek handlowych, które pozwalają na zmniejszenie tej dziury. I tego się będziemy trzymać, żeby to obniżyć w sposób maksymalny” - zadeklarowała.

Pytana o ocenę związków, że obecne problemy górnictwa związane są m.in. z tym, że energetyka nie odbiera węgla, a spółki elektroenergetyczne utrzymują, że odbierają tyle, ile jest w umowach z PGG, minister przemysłu wskazała na konieczność „połączenia tych dwóch sił”.

„Wszyscy mówią ze swojej strony. W związku z tym, żeby to połączyć, musimy doprowadzić do stanu, żebyśmy mieli spójny obraz. Na początku zarządy (spółek - PAP), a potem zmiany o charakterze instytucjonalnym” - odpowiedziała.

Odnosząc się do z kolei do bieżącej realizacji pomocy budżetowej dla spółek węglowych objętych pomocą publiczną minister stwierdziła, że tegoroczna ustawa okołobudżetowa została podpisana przez prezydenta, obowiązuje i są tam zabezpieczone środki na funkcjonowanie spółek. „Co do wartości przekazywanych kwot, kwota wynikająca z ustawy około budżetowej (7 mld zł - PAP) jest kwotą maksymalną. Postaramy się doprowadzić do tego żeby te kwoty zmniejszać” - zapowiedziała.

Pytana, czy podczas rozmów w Brukseli Komisja Europejska nie zgłaszała uwag, że bez oficjalnej zgody KE rząd już wydaje pieniądze na wsparcie spółek węglowych szefowa MP zaznaczyła, że poprzedni rząd wydawał te pieniądze już od dwóch lat. „Komisja to doskonale wie. Dlatego ustaliliśmy, że zmieniamy wniosek notyfikacyjny” - uściśliła Marzena Czarnecka.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ huw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Górnikom z likwidowanych kopalń, my z naszych podatków będziemy płacić 3 lub 4 lata (w zależności od kopalni) tzw. "postojowego". Dla jeszcze nie ogarniających, przez 3 lub 4 lata będziemy wypłacać sowite comiesięczne pensje za to, że inni nie będą chodzić do pracy. To oczywiście niektórym na tym forum nie przeszkadza, Górnikom z likwidowanych kopalń, my z naszych podatków będziemy płacić 3 lub 4 lata (w zależności od kopalni) tzw. "postojowego". Dla jeszcze nie ogarniających, przez 3 lub 4 lata będziemy wypłacać sowite comiesięczne pensje za to, że inni nie będą chodzić do pracy. To oczywiście niektórym na tym forum nie przeszkadza, ale protestującym rolnikom to by oczy wydłubali, że nieroby i tylko kasy chcą.
prawnuk
Gdyby tak było, to ja bym się cieszył.
PiS wysłał na wcześniejsze emerytury bodaj 14.000 górników - i to masz ten system, który opisujesz,
a potem, do końca kadencji pisu przyjeto ponad 20.000 nowych górników.
Czyli gdyby tamtych nie zwalniać, to przyjętych byłoby o połowe mniej....
co ciekawe kopalnie zamykamy w 2049
Gdyby tak było, to ja bym się cieszył.
PiS wysłał na wcześniejsze emerytury bodaj 14.000 górników - i to masz ten system, który opisujesz,
a potem, do końca kadencji pisu przyjeto ponad 20.000 nowych górników.
Czyli gdyby tamtych nie zwalniać, to przyjętych byłoby o połowe mniej....
co ciekawe kopalnie zamykamy w 2049 czyli za 25 lat......
młody górnik nie ma szans na wypracowanie tych symbolicznych 25 lat pod ziemią......
wyobrażmy sobie, że np Bóg pokarał nas ropą.......
jakbyśmy to przetrwali?

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki