Gazeta zapytała o to rzecznika rządu. Paweł Graś odpowiedział, że dyskusja się odbyła, ale bez wpływu na decyzję, bo ta została podjęta wcześniej.
Gazeta podaje, że w związku z zamieszaniem wokół ACTA nieoficjalnie wiadomo, iż czarne chmury zbierają się nad ministrem kultury. Działacze PO mówią, że jeśli ktoś zapłaci za kryzys, będzie to właśnie Bogdan Zdrojewski.
Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Rzeczpospolita"/łp/kry
Źródło:IAR





























































