Fundacja Orlenu przekazała ponad 4,6 mln zł na kampanię promującą referendum 4XNIE, mające pomóc PiS w wygraniu wyborów w 2023 r.; teraz prokuratura zabezpieczyła cztery nieruchomości byłej prezeski fundacji, która akceptowała fakt, że pieniądze przeznaczono niezgodnie z celem - informuje w środę „Gazeta Wyborcza".


„GW" podała, że 13 lutego, w ramach śledztwa przeciwko Katarzynie R. (za prezesury Daniela Obajtka kierowała Fundacją Orlenu), warszawska Prokuratura Regionalna dokonała zabezpieczenia majątkowego, czyli zajęcia na poczet zwrotu pieniędzy, czterech należących do niej nieruchomości. To trzy mieszkania w Warszawie: kawalerka o powierzchni 32,5 m kw., mieszkanie dwupokojowe (51 m kw.), czteropokojowy apartament (102 m kw.) oraz działka pod Warszawą. Wartość tych nieruchomości – 3,03 mln zł.
To - jak zauważa redakcja - mniej niż szkoda, jaką poniosła Fundacja, która wynosi 4 mln 695 tys. zł. Z postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym, z którym zapoznała się „Wyborcza”, wynika, że była prezes może stracić cały swój majątek, w tym mieszkanie, w którym jest zameldowana.
„GW" wskazała, że zawiadomienie o przestępstwie złożyły nowe władze Orlenu, gdy odkryły, że z pieniędzy przeznaczonych na cele charytatywne i edukacyjne opłacono polityczną kampanię, którą w 2023 r. Prawo i Sprawiedliwość próbowało poprawić swój wynik wyborczy. (PAP)
ktl/
































































