REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Małe elektrownie wodne na wschodzie Polski. Wody Polskie pokazały listę 4 tysięcy obiektów

2026-05-24 17:04
publikacja
2026-05-24 17:04
Dodaj Bankier.pl w Google

21 małych elektrowni wodnych funkcjonuje na terenie zarządzanym przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie, a może ich powstać co najmniej drugie tyle – powiedział dyrektor RZGW Lublin Marcin Troć we wtorek w czasie spotkania z samorządowcami dotyczącego rozwoju hydroenergetyki.

Małe elektrownie wodne na wschodzie Polski. Wody Polskie pokazały listę 4 tysięcy obiektów
Małe elektrownie wodne na wschodzie Polski. Wody Polskie pokazały listę 4 tysięcy obiektów
fot. Podfoto / / Shutterstock

- Chcemy przybliżyć samorządom i innym zainteresowanym energetykę wodną, jedno z odnawialnych źródeł energii, najmniej popularne na naszym terenie, a jest to energetyka najbardziej bezpieczna i ekologiczna, niezależna od siły wiatru czy słońca – powiedział PAP Troć.

RZGW Lublin obejmuje zlewnie kluczowych rzek wschodniej Polski, w tym dorzecza Bugu, Wieprza, a także część Środkowej Wisły – na obszarach woj. lubelskiego oraz części podlaskiego i mazowieckiego.

Troć powiedział, że na terenie RZGW Lublin obecnie funkcjonuje 21 małych elektrowni wodnych. - To nie jest dużo, ale mamy dużo miejsc piętrzenia wody, tych stopni wodnych pozwalających na założenie jeszcze co najmniej takiej samej ilości małych elektrowni wodnych - zaznaczył.

Podkreślił, że małe elektrownie wodne o mocy do 1 MW można budować tam, gdzie są piętrzenia wody. Jego zdaniem takie inwestycje są możliwe w Lubelskiem na rzekach Wieprz, Krzna, Huczwa, Liwiec, Zielawa, gdzie występują stopnie wodne, a w niektórych miejscach wysokość piętrzenia wody wynosi 4-5 metrów, natomiast przepływ wody - powyżej 10 m sześć. na sek. Zaznaczył, że takie elektrownie mogą też powstawać przy jeziorach, zalewach czy zbiornikach retencyjnych. - Jeśli będziemy budować zbiorniki retencyjne, w których będzie gromadzona woda kaskadowo, na tych kaskadach możliwe jest tworzenie energetyki wodnej – dodał.

- To jest przyszłość. Nie jesteśmy rejonem górskim, gdzie ten przepływ i piętrzenie wody jest lepsze i większe w naturalny sposób, ale wykorzystajmy to, co mamy – zaznaczył Troć.

Wody Polskie opublikowały na początku roku listę blisko 4 tys. miejsc w całej Polsce, gdzie są m.in. jazy, przepusty, progi czy stopnie piętrzące wodę, które mogą być wykorzystane do energetyki wodnej. 332 te miejsca są w zarządzie RZGW Lublinie. Według Trocia to, czy zostaną one wykorzystane przez ewentualnych inwestorów zależy od wielu różnych czynników, m.in. położenia, ukształtowania terenu, wielkości zasobów wodnych. - Uważamy, że w około 30 miejscach taka inwestycja jak mała elektrownia wodna byłaby opłacalna. My jako Wody Polskie nie prowadzimy tych inwestycji, natomiast udostępniamy miejsce – zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

W spotkaniu w Lublinie, które miało charakter informacyjny, uczestniczyło kilkudziesięciu samorządowców z regionu. Wójt Urszulina Adam Panasiuk powiedział PAP, że chce poznać założenia, technologie, zasady finasowania takich inwestycji oraz czy i w jakim zakresie są one możliwe na terenie gminy. Na liście opublikowanej przez Wody Polskie wskazano kilka miejsc w gminie Urszulin, m.in. na rzekach Włodawka i Piwonia.

- Dla mnie kluczową kwestią jest zatrzymanie odpływu wód, czyli bardziej pod kątem retencji. A jeśli można byłoby przy tym skorzystać z możliwości pozyskiwania energii, to było jeszcze lepiej - powiedział Panasiuk.

Podkreślił, że na terenie gminy z roku na rok poziom wód gruntownych i powierzchniowych spada. - Mimo że gmina jest w sercu Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, to mamy ogromne deficyty wody. W tym roku linia brzegowa jezior Rotcze czy Sumin cofnęła się jeszcze bardziej niż sierpniu zeszłego roku. Apelujemy o oszczędzanie wody z wodociągów, bo jeśli chodzi o poziom wód głębinowych też jest źle – dodał wójt.

Zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Magdalena Żmuda powiedziała dziennikarzom, że elektrownię wodną przy wskazanych miejscach może budować samorząd, ale też osoba fizyczna czy prywatny inwestor. Podkreśliła, że lista obiektów przygotowana przez Wody Polskie to oferta miejsc i urządzeń hydrotechnicznych, gdzie już jest piętrzenie wody. - To powoduje, że cały proces inwestycyjny jest krótszy niż budowa elektrowni wodnej od początku łącznie z przegrodzeniem rzeki - powiedziała.

Żmuda zaznaczyła, że na rzekach nizinnych proponowana jest budowa małych elektrowni, które mogą dostarczyć prąd np. do pobliskiego osiedla. – Elektrownia wodna to nie musi być spektakularny obiekt, ale może to być elektrownia, która np. oświetla nasz park – dodała wiceprezes.

Jak informowały Wody Polskie, na liście prawie 4 tys. obiektów piętrzących są wszystkie będące własnością Skarbu Państwa. Ich łączny potencjał energetyczny oszacowano na 655 MW mocy i 4,86 TWh rocznej produkcji energii elektrycznej. To niecałe 3 proc. zużycia energii elektrycznej z ostatnich lat, wynoszącej rocznie ok. 170 TWh. Inwestorzy mogą skorzystać z możliwości dzierżawy gruntów Skarbu Państwa na preferencyjnych warunkach. (PAP)

ren/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Wieprz, Krzna, Huczwa, Liwiec, Zielawa... po samych nazwach widać zacofanie.
To jakby zostawić starą nazwę Paryż i nie widzieć w tym nic obciachowego.
:)

Powiązane: Energetyka

Ważne linki