Dziś rano przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz powiedział, że PKW jest zaniepokojona tym, w jakim tempie są podliczane głosy i jak spływają dane z obwodów wyborczych za granicą. Rymarz poinformował, że jeśli w ciągu 24 godzin od momentu zamknięcia lokali wyborczych nie dotrą do Polski wyniki z zagranicznych komisji, to głosy tam oddane będą nieważne. Z informacji, którymi dysponowało PKW wynikało, że problem dotyczył około 70 obwodów.
W związku z komplikacjami szef PKW zawiadomił minister spraw zagranicznych. Anna Fotyga po rozmowach z szefami ambasad, które opóźniają przesłanie wyników oświadczyła na konferencji prasowej, że przyczyną nieprawidłowości jest wadliwe oprogramowanie przekazane MSZ przez PKW.
Ostatecznie MSZ policzyło głosy i przesłało je do warszawskiej OKW o godzinie 19.28 czasu polskiego.
Źródło:IAR





























































