Międzynarodowy Fundusz Walutowy daruje 25 biednym krajom raty za sześć miesięcy spłaty ich długu. W ten sposób MFW chce wspomóc walkę z pandemią.
Umorzenie długów o łącznej wartości 500 mln dolarów zostało zatwierdzone przez zarząd MFW w wielkanocny poniedziałek.
- Wsparcie pomoże najbiedniejszym krajom przeznaczyć więcej zasobów na ochronę zdrowia i inne działania mające na celu walkę z koronawirusem – czytamy w oświadczeniu Kristaliny Georgiewej, szefowej MFW.
Do funduszu wspierającego biedne kraje w czasach katastrof (CCRT) dołożyły się m.in. Wielka Brytania (185 mln dolarów) i Japonia (100 mln dolarów) oraz Chiny i Holandia (brak podanych kwot). Georgiewna wyraziła nadzieję, że do pomocy przyłączą się także inne kraje.
Sześciomiesięcznym zwolnieniem ze spłaty długów wobec MFW objęte zostały: Afganistan, Benin, Burkina Faso, Republika Środkowoafrykańska, Czad, Komory, Republika Demokratyczna Konga, Gambia, Gwinea, Gwinea-Bissau, Haiti, Liberia, Madagaskar, Malawi, Mali, Mozambik, Nepal, Nigel Rwanda, Wyspy św. Tomasza i Książęca, Sierra Leone, Wyspy Salomona, Tadżykistan, Togo i Jemen.

W ubiegłym tygodniu Kristalina Georgiewa ostrzegła, że nadchodzący kryzys gospodarczy będzie najgłębszym takim załamaniem od wielkiego kryzysu z lat 30. XX wieku.
Posunięcie MFW wpisuje się w apel sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa, który w ostatnich tygodniach nawoływał do zawieszenia spłaty długu najbiedniejszym państwom.
– Kwestia długu jest kluczowa. To kryzys humanitarny, a nie finansowy. Płynność systemu finansowego musi zostać zachowana. Pieniądze muszą płynąć do gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw, również w krajach rozwijających się – powiedział Guterres w wywiadzie dla „The Africa Report”.
MZ



























































