REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Leo Beenhakker trzyma rękę na pulsie

2007-04-17 09:17
publikacja
2007-04-17 09:17
Do Cardiff nie pojechałem jako polityk, ale jako człowiek futbolu, a przede wszystkim selekcjoner reprezentacji Polski. Wierzę, że pomogę Polsce i Ukrainie –mówi Leo Beenhakker.

Kto pana namówił na wyjazd do Cardiff?
Leo Beenkakker: Sam się zgłosiłem. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak ważny jest dla Polski i Polaków ten tydzień.Powiedziałem, że jeśli w jakiś sposób mogę się przydać albo wykorzystać znajomości, to można na mnie liczyć. Jednak moja rola jest w tej chwili najmniej istotna.

No ale też ważna, skoro ma pan znajomości w UEFA.
Tak, ale najwięcej pracy wykonali ci, którzy już kilka lat temu uwierzyli, że można w Polsce zorganizować mistrzostwa Europy. I nawet teraz, niemal na chwilę przed ogłoszeniem decyzji, to ludzie ze związku mają najwięcej zadań. (...) Obecną kandydaturę Polski i Ukrainy porównałbym raczej z Euro 2004.

Dlaczego akurat z Portugalią?
Bowiem wówczas było tam podobnie jak teraz w Polsce. Bez odpowiednich stadionów i dróg oraz ze zdecydowanie za małą liczbą lotnisk i hoteli. Na mistrzostwa Europy wszystko udało się wybudować i zorganizować, a korzyści z tej sytuacji Portugalczycy mają do dzisiaj. I to jest najważniejsze przy okazji organizacji takiej imprezy. Bo zespoły i kibice wyjadą, ale stadiony i autostrady służyć będą jeszcze przed długie lata.

Źródło: Przegląd Sportowy
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki