|
- To będzie ważny mecz. Jako selekcjoner myślę przede wszystkim o awansie do EURO 2008, ale nie mogę zapominać o przyszłości drużyny narodowej - mówi Holender.
- Po meczach eliminacyjnych mam wykrystalizowany skład, ale jest taka zasada, która zawsze się sprawdza: z każdym kolejnym rokiem wszyscy jesteśmy starsi, piłkarze też. Muszę lepiej poznać tych piłkarzy. Nie tylko dlatego, że w przyszłości będą stanowić o sile reprezentacji, ale także po to, by wiedzieć, na kogo mogę liczyć, jeśli z powodu kontuzji wylecą mi ze składu podstawowi gracze - zakończył Beenhakker.






























































