- Prezydent Lech Kaczyński udaje się w czwartek na szczyt energetyczny do Kijowa, w którym wezmą udział prezydenci dziewięciu państw. Jednym z najważniejszych ustaleń tego szczytu ma być opracowanie Koncepcji Bałtycko-Czarnomorsko- Kaspijskiego Stowarzyszenia Energetycznego.
Wcześniej prezydent Kaczyński będzie gościł w Wilnie, a następnie - wraz z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem - w łotewskiej Rydze.
Z Rygi prezydenci Polski, Litwy, Estonii i Łotwy, na pokładzie polskiego samolotu specjalnego, udadzą się do Kijowa.
Kilkugodzinne spotkanie z prezydentem Adamkusem w Wilnie ma mieć charakter "rutynowy". Jak powiedział Dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta RP Mariusz Handzlik, na uwagę zasługuje rozmowa obu prezydentów nt. stosunków UE-Rosja po uchyleniu przez Litwę weta w sprawie mandatu do rozpoczęcia negocjacji z Rosją nt. nowego porozumienia o współpracy i partnerstwie.
W tym kontekście poruszone będą m.in kwestie energetyczne, które są bardzo ważne z punktu widzenia suwerenności i niezależności - poinformował Handzlik.
"Chodzi przede wszystkim o dywersyfikację dostaw (surowców energetycznych - PAP), ale i zapewnienie ich ciągłości. To kwestia europejskiej Karty Energetycznej i ustalenia stosunków w ramach UE, ale również dwustronnych" - wyjaśnił.
Prezydenci Adamkus i Kaczyński omówią również szczyt energetyczny w Kijowie, w tym "Deklarację", która ma tam być przyjęta.
Według Handzlika, trzeci obszar rozmowy Kaczyński - Adamkus dotyczyć będzie stosunków dwustronnych, m.in. udziału Polski w odbudowie mocy elektrowni atomowej w Ignalinie, spraw mniejszości polskiej na Liwie i litewskiej w Polsce, pisowni nazwisk, współpracy w edukacji i kulturze.
Z Wilna na pokładzie polskiego samolotu specjalnego prezydenci Polski i Litwy udadzą się do Rygi na Łotwie, gdzie spotkają się z prezydentami Łotwy Valdisem Zaltersem i Estonii Toomasem Hendrikiem Ilvesem.
Prezydenci omówią tam kwestie związane z dostawami surowców energetycznych. Jak wyjaśnił Handzlik, rozmowa dotyczyć ma wykorzystywania energii jako instrumentu polityki zagranicznej. "Prezydenci biorą to pod uwagę, bo to jest istotne w kontekście stosunków UE z Rosją, ale także rozwoju państw Bałtyckich i Polski" - powiedział.
"Chodzi o skoordynowanie wysiłków i wypracowanie wspólnego stanowiska(...) Takie stanowisko wypracowane przez czterech prezydentów będzie bardzo ważnym głosem w ramach UE" - dodał Handzlik.
Po spotkaniu w Rydze prezydenci wydadzą oświadczenie, w którym opowiedzą się za zintensyfikowaniem działań na rzecz popierania projektów alternatywnych dróg dostaw nośników energii - zapowiedział Dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta.
Z Rygi prezydenci udadzą się w piątek do Kijowa na szczyt energetyczny. Jednym z głównych tematów obrad dziewięciu prezydentów będzie wykorzystanie ropociągu Odessa-Brody do transportu ropy naftowej w kierunku zachodnim.
Jak informował wcześniej dyrektor departamentu ds. współpracy energetycznej MSZ Ukrainy, Serhij Korsuński, zostanie przedstawiona koncepcja wykorzystania tego rurociągu do przesyłu ropy zgodnie z pierwotnymi planami (ze wschodu na zachód).
Wbrew planom towarzyszącym budowie ropociągu Odessa-Brody, obecnie tłoczy on rosyjski surowiec z Brodów do Odessy. Przesyłana jest nim ropa naftowa z ropociągu "Przyjaźń", biegnącego z południowej Białorusi przez Ukrainę na Węgry oraz na Słowację i dalej do Republiki Czeskiej.
Na szczycie energetycznym w Kijowie, oprócz prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki i prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, oczekiwani są przywódcy Azerbejdżanu, Gruzji, Litwy, Łotwy, Estonii, Mołdawii i Rumunii.
Przedstawiciel Juszczenki ds. międzynarodowej współpracy energetycznej, Bohdan Sokołowski mówił w ubiegłym tygodniu, że podczas spotkania podpiszą oni trzy dokumenty: "Deklarację o zasadach globalnego bezpieczeństwa", " oraz dokument dotyczący działań na rzecz realizacji projektu euroazjatyckiego korytarza transportu ropy naftowej.
Także w ubiegłym tygodniu prezydent Lech Kaczyński mówił, iż oczekuje, że podczas kijowskiego szczytu powstanie "skonkretyzowany plan" działań związanych z przedłużeniem rurociągu Odessa-Brody do Gdańska.
W październiku 2007 roku na szczycie energetycznym w Wilnie prezydenci Azerbejdżanu, Gruzji, Litwy, Polski i Ukrainy podpisali umowę dotyczącą konsorcjum Nowa Sarmatia i korytarza transportowego dla ropy naftowej i gazu ziemnego. Od kilku lat istnieje polsko-ukraińska spółka Sarmatia, zajmująca się projektem Odessa-Brody.
Majowy szczyt energetyczny w Kijowie będzie już trzecim tego typu spotkaniem. Poprzednie odbyły się w maju 2007 w Krakowie i październiku 2007 w Wilnie. W Krakowie padła deklaracja o powołaniu firmy, która zajmie się organizacją i przygotowaniem projektu przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka i Gdańska, którym w przyszłości miałaby popłynąć kaspijska ropa do Europy.(PAP) drag/ je/ mhr/
Źródło:PAP




























































