Postawienie mediów publicznych w stan likwidacji nie spowolniło roszad personalnych w TVP i Polskim Radiu. Okazuje się, że pracę stracił Jan Maria Tomaszewski, kuzyn Jarosława Kaczyńskiego, który od 2016 roku co miesiąc "za doradztwo odnośnie do teatru" dostawał 35 tys. zł pensji brutto (około 24 tys. netto).


Jan Maria Tomaszewski jest synem Ireny Tomaszewskiej, siostry Jadwigi Kaczyńskiej - matki Jarosława i Lecha Kaczyńskich. Z zawodu jest malarzem - grafikiem. W 2016 roku został zatrudniony przez zarząd TVP na stanowisko doradcy ds. teatru. Nie było żadnego konkursu i jak sam przyznał, doceniono jego "charyzmę i osobowość", co wspomniał w "Gazecie Prawnej" w 2018 roku. Jego zdaniem przy braniu pod uwagę jego kandydatury na stanowisko doradcy miał wpływ fakt, że od małego pomagał ojcu, profesorowi ASP, Stanisławowi Miedzy-Tomaszewskiemu i jego studentce Xymenie Zaniewskiej przy scenografiach, projektach i kostiumach.
Zarabiał aż 35 tys. brutto, co daje mniej więcej 24 tys. zł na rękę. Przez siedem lat pracy łącznie na jego konto przelano ponad 2 mln zł - poinformował "Newsweek".
Różnoracy doradcy TVP kosztowali około 3,2 mln zł rocznie. Teraz większość z nich może się pożegnać ze swoimi stanowiskami. Mogą mieć oni problemy ze znalezieniem pracy, gdyż jak sam Jan Maria Tomaszewski wspomniał w "Gazecie Prawnej" - padają obawy o nepotyzm.
"Jaką karierę, co ty piep...sz? [...] nikt nie chciał mnie zatrudnić [...] W wielu wypadkach pokrewieństwo z Kaczyńskimi zamykało drzwi, nie mogłem rozwinąć skrzydeł" - dodaje. Jednocześnie jednak pracował m.in. w miejskich wodociągach, gdy prezydentem miasta był ś.p. Lech Kaczyński i przy produkcji filmu "Smoleńsk".

opr. aw
































































