Kurs ropy obniża się od piątku jednak wciąż jest na niespotykanym wcześniej poziomie. Notowania ropy naftowej przekroczyły pułap 40 dolarów o wprowadzenia kontraktów na ropę jedynie po inwazji Iraku na Kuwet i wkroczeniu wojsk amerykańskich do Iraku w 1991 roku oraz po wybuchu bomby a Arabii Saudyjskiej pod koniec maja tego roku, a obecnie cena ropy utrzymuje się w okolicy 44 dolarów za baryłkę. Niestabilna sytuacja na rynku tego surowca sprawia, że ceny mogą jeszcze wzrosnąć.
Cena ropy crude na zamknięciu piątkowych notowań w Nowym Jorku wynosiła 43,95 dolara za baryłkę. Dziś cena baryłki ropy obniżyła się do 43,67 dolara.
Wysokie ceny ropy wynikają z obaw od stabilność dostaw. Wciąż niepewna jest sytuacja rosyjskiego koncernu Jukos. Stający na krawędzi upadłości paliwowy gigant produkuje 1,7 mln baryłek dziennie, czyli 2% światowej produkcji.
Dostawy z krajów arabskich, a w szczególności w Iraku mogą być przerywane w wyniku ataków na infrastrukturę. Dodatkowy niepokój wywołuje zbliżające się referendum w Wenezueli. W 2002 w podobnej sytuacji w tym piątym światowym eksporterze ropy naftowej wybuchł dwumiesięczny strajk.
M.C.




























































