Dziennik dodaje, że wśród dawnych działaczy opozycji pojawiły się pogłoski, iż agentem o pseudonimie "Delegat" był ksiądz Henryk Jankowski. Duchowny zaprzecza, ale przyznaje, że jego osoba pasuje do charakterystyki "Delegata". Sam sugeruje natomiast, że agentem mógł być Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski, Andrzej Celiński lub dawny doradca "Solidarności", profesor Romuald Kukołowicz.
Ksiądz Jankowski uważa, że cała sprawa może być próbą jego skompromitowania. Dodał, że ktoś, być może ludzie z otoczenia "Delegata", próbuje jątrzyć. Duchowny zaprzeczył, aby mógł nieświadomie przekazywać jakieś informacje SB.
"Wobec tego, co powiedział ksiądz Jankowski, mogę tylko stwierdzić, że wymaga on wizyty u psychiatry" - mówi natomiast Andrzej Celiński. Także profesor Kukołowicz zaprzeczył oskarżeniom.
iar/"Życie Warszawy" 08 08/Siekaj/dj
Źródło:IAR































































