REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyty dla firm - łatwiej w banku spółdzielczym

2004-09-07 06:12
publikacja
2004-09-07 06:12
Dodaj Bankier.pl w Google
Banki spółdzielcze, mimo że są mniejsze i mają słabiej rozwiniętą sieć placówek, świetnie radzą sobie w konkurencji z bankami komercyjnymi na polu obsługi firm. W 2003 r. prowadziły ponad 825 tys. rachunków bieżących dla przedsiębiorstw. Dobrze wypadają w raportach przygotowywanych corocznie przez Warszawski Instytut Bankowości i Centrum Badań Marketingowych INDICATOR. W raporcie z 2003 r. czytamy: „Zwraca uwagę wzrost znaczenia i skuteczności banków spółdzielczych w grupie małych firm, gdzie zdecydowanie poprawiły swoją pozycję w zakresie rozpoznawalności, a w klasyfikacji banków wymienianych jako podstawowe znalazły się na trzecim miejscu”. Podobne spostrzeżenia zawiera raport dotyczący średnich firm. „Banki spółdzielcze, aczkolwiek lepiej rozpoznawalne przez firmy małe, również w grupie firm średnich wyraźnie poprawiają swoje pozycje w stosunku do lat ubiegłych”. W kategorii „ogólna rozpoznawalność banków wśród małych firm” banki spółdzielcze znalazły się na dziewiątym miejscu wśród wszystkich banków w Polsce. Wskazało na nie 12,5 proc. ankietowanych właścicieli małych firm. Kategorią, w której banki spółdzielcze poprawiły swoje notowania w porównaniu do poprzedniego roku, jest „ocena atrakcyjności ofert bankowych kierowanych do segmentu przedsiębiorstw małych i średnich”. Według małych firm, banki spółdzielcze poprawiły swoje notowania o trzy miejsca i uplasowały się na czwartej pozycji ze średnią oceną 4,0 (w 2003 r. – 3,69). W opinii właścicieli średnich firm także zajęły czwarte miejsce ze średnią oceną 3,96 (w 2003 r. – 3,59). Wyniki te są najlepszym dowodem na znaczną poprawę jakości obsługi i atrakcyjności oferty dla firm w bankach spółdzielczych.

Bliżej klienta

Według Andrzeja Lecha, prezesa Warszawskiego Instytutu Bankowości, to właśnie w zakresie obsługi klientów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw banki spółdzielcze mogą swobodnie konkurować z bankami komercyjnymi. „Ze względu na słabo rozwiniętą sieć i lokalny charakter nie są odpowiednim partnerem dla klientów z sektora korporacyjnego, ale nie taka jest ich grupa docelowa klientów”, mówi Andrzej Lech. Potwierdzają to same banki. „Bank BPS i zrzeszone banki spółdzielcze specjalizują się w obsłudze małych i średnich firm. Większość naszych klientów biznesowych to przedsiębiorcy prowadzący małe i średnie firmy, często rodzinne”, mówi Jarosław Pawelec, dyrektor departamentu handlowego Banku BPS. „Mamy 105-letnią tradycję i cieszymy się dobrą opinią wśród lokalnych przedsiębiorców. Klientów często zdobywamy z polecenia lub przez przekazywanie tradycji współpracy z nami rodzinnej firmy z pokolenia na pokolenie”, mówi Sabina Socha, kierownik wydziału operacyjnego Banku Spółdzielczego w Katowicach. To, co nie pozwala zdobyć klientów wśród potentatów rynkowych, może być atutem w obsłudze małych i średnich firm. „Banki spółdzielcze są elastyczniejsze i bardziej indywidualnie patrzą na klienta. Równocześnie dzięki znajomości lokalnych firm i rynków są bardziej skłonne do finansowania nietypowych przedsięwzięć. Dlatego są postrzegane jako te, które szybciej i łatwiej pożyczają pieniądze”, mówi Andrzej Lech.



Bank komercyjny ma uniwersalne procedury kredytowe, tak samo działające w dużych miastach, jak i małych miasteczkach, a to często powoduje, że wiele firm nie spełnia kryteriów pozwalających na udzielenie im kredytu. Natomiast w bankach spółdzielczych kryteria te różnią się lokalnie, oceniani są raczej przedsiębiorcy niż biznesplany. Mniejszym podmiotom łatwiej tam przebrnąć procedury kredytowe.

Forma prawna klientów biznesowych jest różna w zależności od położenia banku spółdzielczego. W miastach jest więcej przedsiębiorstw i spółek prywatnych, na wsi wśród klientów dominują rolnicy, rzemieślnicy i przedsiębiorstwa indywidualne. „Przedsiębiorcy indywidualni stanowią około 60 proc. obsługiwanych przez nas firm, kolejne 20 proc. to rolnicy indywidualni. W zrzeszonych bankach spółdzielczych udział rolników indywidualnych jest większy”, mówi Jarosław Pawelec. Podobnie jest w innych bankach spółdzielczych. „Na 4,5 tys. prowadzonych przez nas rachunków dla firm jest około 500 większych podmiotów o obrotach rocznych powyżej 1 mln zł. Nasz największy klient ma obroty powyżej 50 mln zł”, mówi Zbigniew Wielgosz, prezes Gospodarczego Banku Spółdzielczego w Barlinku. Według niego taka struktura klientów jest skutkiem ubocznym tego, że banki komercyjne, prowadząc politykę nastawioną na obsługę dużych firm, bardzo usztywniły procedury, dlatego niektóre mniejsze firmy źle się tam czują i przechodzą do banków spółdzielczych. (...)

Anna Jankowska

Więcej w miesięczniku Finansista nr 7-8 2004
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Bank dla firmy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki