Bliżej klienta
Według Andrzeja Lecha, prezesa Warszawskiego Instytutu Bankowości, to właśnie w zakresie obsługi klientów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw banki spółdzielcze mogą swobodnie konkurować z bankami komercyjnymi. „Ze względu na słabo rozwiniętą sieć i lokalny charakter nie są odpowiednim partnerem dla klientów z sektora korporacyjnego, ale nie taka jest ich grupa docelowa klientów”, mówi Andrzej Lech. Potwierdzają to same banki. „Bank BPS i zrzeszone banki spółdzielcze specjalizują się w obsłudze małych i średnich firm. Większość naszych klientów biznesowych to przedsiębiorcy prowadzący małe i średnie firmy, często rodzinne”, mówi Jarosław Pawelec, dyrektor departamentu handlowego Banku BPS. „Mamy 105-letnią tradycję i cieszymy się dobrą opinią wśród lokalnych przedsiębiorców. Klientów często zdobywamy z polecenia lub przez przekazywanie tradycji współpracy z nami rodzinnej firmy z pokolenia na pokolenie”, mówi Sabina Socha, kierownik wydziału operacyjnego Banku Spółdzielczego w Katowicach. To, co nie pozwala zdobyć klientów wśród potentatów rynkowych, może być atutem w obsłudze małych i średnich firm. „Banki spółdzielcze są elastyczniejsze i bardziej indywidualnie patrzą na klienta. Równocześnie dzięki znajomości lokalnych firm i rynków są bardziej skłonne do finansowania nietypowych przedsięwzięć. Dlatego są postrzegane jako te, które szybciej i łatwiej pożyczają pieniądze”, mówi Andrzej Lech.
Bank komercyjny ma uniwersalne procedury kredytowe, tak samo działające w dużych miastach, jak i małych miasteczkach, a to często powoduje, że wiele firm nie spełnia kryteriów pozwalających na udzielenie im kredytu. Natomiast w bankach spółdzielczych kryteria te różnią się lokalnie, oceniani są raczej przedsiębiorcy niż biznesplany. Mniejszym podmiotom łatwiej tam przebrnąć procedury kredytowe.
Forma prawna klientów biznesowych jest różna w zależności od położenia banku spółdzielczego. W miastach jest więcej przedsiębiorstw i spółek prywatnych, na wsi wśród klientów dominują rolnicy, rzemieślnicy i przedsiębiorstwa indywidualne. „Przedsiębiorcy indywidualni stanowią około 60 proc. obsługiwanych przez nas firm, kolejne 20 proc. to rolnicy indywidualni. W zrzeszonych bankach spółdzielczych udział rolników indywidualnych jest większy”, mówi Jarosław Pawelec. Podobnie jest w innych bankach spółdzielczych. „Na 4,5 tys. prowadzonych przez nas rachunków dla firm jest około 500 większych podmiotów o obrotach rocznych powyżej 1 mln zł. Nasz największy klient ma obroty powyżej 50 mln zł”, mówi Zbigniew Wielgosz, prezes Gospodarczego Banku Spółdzielczego w Barlinku. Według niego taka struktura klientów jest skutkiem ubocznym tego, że banki komercyjne, prowadząc politykę nastawioną na obsługę dużych firm, bardzo usztywniły procedury, dlatego niektóre mniejsze firmy źle się tam czują i przechodzą do banków spółdzielczych. (...)
Anna Jankowska
Więcej w miesięczniku Finansista nr 7-8 2004






























































