REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Korepetytorzy i trenerzy zadłużeni na ponad 50 mln zł

2020-05-02 06:01
publikacja
2020-05-02 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Długi branży edukacyjnej wzrosły do ponad 50 mln zł; 86 proc, zaległości należy do jednoosobowych działalności gospodarczych – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Rekordzista, przedsiębiorca z Wielkopolski, ma do oddania blisko 800 tys. zł.

fot. Dragana Gordic / / Shutterstock

Według danych KRD zadłużenie branży edukacyjnej to obecnie ponad 50 mln zł, z czego 41,5 mln zł przypada na pozaszkolne formy edukacji. Wśród dłużników są nauczyciele języków obcych i przedmiotów artystycznych, ale też trenerzy zajęć sportowych i rekreacyjnych. "Ponad 86 proc. zadłużonych podmiotów to jednoosobowe działalności gospodarcze. Ich dług rośnie sukcesywnie od kilku lat" – wskazał PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.

Najwięcej (38,3 mln zł) firmy z branży edukacyjnej są winne:

Wakacje na giełdzie
  • przedsiębiorstwom finansowym i ubezpieczeniowym - bankom, SKOK-om, firmom windykacyjnym, leasingowym i pożyczkowym
  • za nieopłacone rachunki za telefon i internet (3,2 mln zł),
  • za nieuregulowane opłaty za nieruchomości (1,5 mln zł).

Rekordzistą wśród dłużników edukacyjnych jest przedsiębiorca z Wielkopolski, który prowadząc pozaszkolne formy edukacji, zaciągnął 15 zobowiązań finansowych na łączną kwotę 797 015,38 zł. Jego wierzyciele to przede wszystkich firmy leasingowe i windykacyjne.

Jak podkreślili eksperci KRD, ograniczenia w działalności szkół wpłynęły m.in. na zmiany w prowadzeniu zajęć fakultatywnych, rozwijających pasje i zainteresowania uczniów czy wspierających ich edukację w systemie pozaoświatowym.

Od 16 marca część zajęć i korepetycji przeniosła się do Internetu, ale np. zajęcia sportowe jak tenis, karate czy nauka pływania zostały zawieszone. "Wielu rodziców podważa sens wnoszenia opłat za zajęcia, które się nie odbywają lub odbywają się w trybie online, co nie pozostanie to bez wpływu na sytuację finansową placówek pozaoświatowych" - zaznaczył Łącki.

Branża edukacyjna ma także swoich dłużników, którzy są jej winni łącznie 15,7 mln zł. Nieuregulowane czesne za naukę ze strony uczniów, studentów czy słuchaczy to ponad 13,6 mln zł. Pozostała kwota, 2,1 mln zł, to faktury firm i instytucji. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
debordian
w takim wypadku to nawet ja, lewak skończony, mówię - rynek mówi sprawdzam!
degrengolada
trener personalny może układać diety przez internet i edukować. Korepetytor może uczyć przez internet. Wystarczy mikrofon i kamerka. Paradoksalnie dla wielu to nawet przyjaźniejsza forma nauki, bo nie trzeba się szykować do wyjścia i jechać. Wystarczy włączyć cholerny komputer.
kris74keh
Długi branży edukacyjnej wzrosły do ponad 50 mln zł. A ile było wcześniej?
misiosnechacz
Skąd tyle zawiści? Ktoś ma biznes i zarabia. Zarabia na koszty i na kredyt. Zamykają mu działalność przymusowo na miesiąc dwa i sypie mu się życie a tu wszyscy jak nie przetrwa to niech zdycha. Nie wiem kto takie zycZenia składa.
tysiak35
Mieszkanie , suv i firma na kredyt , każdy kto tak nie czynił wyglądał jak nieudacznik teraz rynek mówi sprawdzam .
znawca_tematu2
@tysiak35,
Jest takie powiedzenie, chyba od Warrena Buffeta. Ja sobie zapamiętałem je dawno temu:
"Kryzys jest jak odpływ - pokazuje kto kąpał się nago"
1a2b
Jest coś żałosnego i irytującego w doniesieniach o "biznesmenach" którym się jakoby wszystko sypie po miesięcznym postoju. Jeżeli to nawet prawda, w co nie wierzę, to pozostaje mieć nadzieję, że kryzys wymiecie takich pacanów z rynku. Rolnicy czekają na ręce do pracy.
biniu
Ale co irytującego i żałosnego?

Jakoś nie widzę nigdzie zachęt do oszczędzania i gromadzenia kapitału. Wszędzie widzę zachęty do brania pożyczek i kredytów.
No to ludzie żyli na kredyt.
Frajernia odkłada na nowego smartfona. Ci co sobie dobrze radzą to tacy co wszystko mają na raty i jak spłacą jedne to biorą następne.
Ale co irytującego i żałosnego?

Jakoś nie widzę nigdzie zachęt do oszczędzania i gromadzenia kapitału. Wszędzie widzę zachęty do brania pożyczek i kredytów.
No to ludzie żyli na kredyt.
Frajernia odkłada na nowego smartfona. Ci co sobie dobrze radzą to tacy co wszystko mają na raty i jak spłacą jedne to biorą następne.

A teraz bańka pęka, bo okazuje się, że oszczędności po 2 miesiącach postoju wessały raty kredytów, a żreć za coś trzeba.
itsofunny
zaciągnął 15 zobowiązań finansowych - nie szkoda mi żadnej ze stron

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki