Na razie jedynym orężem w walce z wykorzystującymi luki prawne firmami, takimi jak np. Korporacja Finansowa Skarbiec, czy Prominent, jest sąd. Ale droga od złożenia cywilnego pozwu do wyroku bywa długa.
Nowe prawo z automatu nakaże zwrot opłaty przygotowawczej (na ogół 5 proc. planowanej kwoty pożyczki) osobie, której nie został udzielony kredyt. Dziś firma finansowa może ją zatrzymać, nawet jeśli ostatecznie nie udzieli pożyczki. (PAP)
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Wiara w to, że tylko zmiany ustawowe ukrócą działalność nierzetelnych firm pożyczkowych jest niestety dość złudna. Kłopotem często jest raczej niska świadomość ekonomiczna klientów parabanków. Ochrona tego rodzaju konsumentów jest bardzo trudna, gdyż często oni sami narażają się na popadnięcie w pętle długów podpisując niekorzystne umowy pożyczkowe. Wyzwaniem jest więc większa świadomość konsumentów, czyli edukacja finansowa, a jednocześnie zdecydowany, kompleksowy i bezkompromisowy nadzór finansowy. W tym ostatnim przypadku muszą być dokonane zmiany zmierzające do objęcia niezależnym nadzorem finansowym wszystkich uczestników rynku kredytowego. Dziś poza nadzorem pozostają nie tylko małe firmy pożyczkowe, ale również cały sektor SKOK. Kolejno potrzebne byłoby wzmocnienie roli i odpowiedzialności KNF, jako podmiotu mogącego podejmować jeszcze bardziej zdecydowane działania nadzorcze, ale i może prewencyjne wobec pośredników finansowych łamiących prawo lub naruszających interesy konsumentów usług finansowych.
mp/
Źródło:PAP





























































