Od piątku Słowacja zniesie podwójne ceny oleju napędowego - odmienne dla obywateli Słowacji i obcokrajowców - a także ograniczenia związane z tankowaniem paliwa do kanistrów. Rząd przyjął w środę rozporządzenie w tej sprawie. Wyższe ceny oleju napędowego dla kierowców z zagranicy krytykowała m.in. Komisja Europejska.


Według minister gospodarki Denisy Sakovej, po decyzji rządu nie ma już przesłanek do tego, aby KE prowadziła postępowanie wobec Słowacji w związku z podwójnymi cenami paliw. Minister oświadczyła jednocześnie, że rząd nie obniży stawki podatku akcyzowego ani VAT. O taki krok apeluje słowacka opozycja, która zwróciła uwagę na wyższe ceny paliw na Słowacji niż w Polsce i Czechach.
Sakova powiedziała, że po rozmowach z kierownictwem jedynej na Słowacji rafinerii Slovnaft jest przekonana, że na krajowych stacjach nie dojdzie do wzrostu cen paliw.
Według ministry od piątku Słowacja zniesie również zasadę, zgodnie z którą kierowcy mogą tankować olej napędowy na stacjach tylko do zbiornika w pojeździe oraz tylko do jednego kanistra o pojemności nieprzekraczającej 10 litrów. Bratysława już wcześniej zniosła zakaz eksportu oleju napędowego ze Słowacji, a także maksymalną kwotę przeznaczoną na jedno tankowanie, wynoszącą 400 euro.
Bratysława zaczęła stosować podwójne ceny oleju napędowego po gwałtownym wzroście cen ropy w reakcji na wojnę na Bliskim Wschodzie, co - według władz Słowacji - doprowadziło do tzw. turystyki paliwowej. Ceny paliw w tym państwie wzrosły wówczas bowiem w mniejszym stopniu niż w innych krajach europejskich, a Słowacja znalazła się wśród państw UE, w których te ceny były najniższe.
Następnie ceny paliw na Słowacji rosły, podczas gdy np. w Czechach i w Polsce, po działaniach tamtejszych rządów, spadały. Według Sakovej aktualna średnia cena jednego litra oleju napędowego na Słowacji to 1,86 euro, a benzyny 95 - 1,79 za litr.

Piotr Górecki (PAP)
ptg/ rtt/





























































