REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec bezcłowej stali z Ukrainy? Polska przeforsowała twarde limity w Brukseli

2026-05-04 16:47
publikacja
2026-05-04 16:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisja Europejska uwzględniła polski postulat objęcia Ukrainy pełnym zakresem nowych regulacji ochronnych dla unijnego rynku stali, który ma obowiązywać od lipca - podało Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Polska zabiega też, by Ukraina została objęta systemem kontyngentów taryfowych z indywidualną alokacją krajową.

Koniec bezcłowej stali z Ukrainy? Polska przeforsowała twarde limity w Brukseli
Koniec bezcłowej stali z Ukrainy? Polska przeforsowała twarde limity w Brukseli
fot. Daniel Dmitriew / / Forum

"Od momentu rozpoczęcia prac nad nowym unijnym mechanizmem ochrony rynku stali, który ma obowiązywać od lipca 2026 r., Polska konsekwentnie postulowała objęcie Ukrainy pełnym zakresem nowych regulacji ochronnych oraz odejście od dotychczasowego wyłączenia tego kraju spod środków ochronnych. KE uwzględniła ten postulat Polski w swoim projekcie regulacji, co następnie zostało potwierdzone w stanowisku Rady UE oraz PE" - napisał resort w odpowiedzi na interpelację poselską.

MRiT dodał, że Polska zabiega również o to, aby Ukraina – podobnie jak inne państwa – została objęta systemem kontyngentów taryfowych z indywidualną alokacją krajową, ustalaną na podstawie historycznego udziału w imporcie do UE w latach 2022–2024.

"Sprzeciwiając się stosowaniu przepisów umożliwiających zwiększanie kontyngentów dla krajów znajdujących się w szczególnej sytuacji, wskazując, że mogłoby to osłabić skuteczność mechanizmu ochronnego oraz prowadzić do dalszych zaburzeń rynku i pogorszenia sytuacji unijnych producentów" - wskazano.

Dodano, że projektowane rozporządzenie będzie znacznie bardziej restrykcyjne od aktualnie obowiązującego - określa bowiem kwotę globalną na 18,3 mln ton rocznie (o 47 proc. mniej wobec kontyngentu na stal na 2024 r.) oraz podwaja poziom cła poza kontyngentem do 50 proc. (wcześniej 25 proc.), co odpowiada postulatom hutnictwa unijnego, w tym polskiego.

Wakacje na giełdzie

"Środek będzie miał zastosowanie do przywozu do Unii każdej kategorii produktu objętej regulacją. Nie będzie miał zastosowania do produktów pochodzących z Norwegii, Islandii lub Liechtensteinu. Zatem będzie obowiązywał do przywozu z wszystkich krajów trzecich, w tym Ukrainy, z wyjątkiem tych wyżej wymienionych trzech. Natomiast kwoty kontyngentów krajowych przyznanych poszczególnym krajom trzecim przez Komisję Europejską będą się od siebie różnić - zostaną określone podczas formalnych negocjacji Komisji Europejskiej z partnerami handlowymi UE (w tym z Ukrainą) w WTO (formalne negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły)" - wyjaśniono.

Resort zwrócił też uwagę, że nowy instrument zawiera zapisy umożliwiające korekty wolumenów, przeglądu zakresu produktowego i skuteczności środka.

"Ministerstwo Rozwoju i Technologii, będzie kontynuować współpracę i dialog z Komisją Europejską, w razie konieczności zaadresowania ewentualnych, negatywnych dla polskiego hutnictwa trendów przywozowych, przez ww. zapisy" - podsumował MRiT. (PAP Biznes)

jz/ ana/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
sbbililu
Wyjście z UE rozwiąże wszystkie problemy i będziemy bardziej konkurencyjni ,przyśpieszymy o 2 dekady, a ceny za energię spadną o 70% .
prawnuk
przy spadku pensji o jakieś 90% to wątpliwe pocieszenie.....
Masz żywy dowód UK

przypomnijmy porównuję IMPERIUM z kolonią.....

Jeśli UK po wyjściu z Unii złapała grypę, to my zlapiemy raka płuc .....
Swoją drogą gdzie będziemy stalowo bardziej konkurencyjni?

znasz jakieś polskie stalownie?
miketheripper
"Już po raz trzynasty z rzędu spadła miesięczna wartość nowych zamówień. A te spadki przyspieszają. Wynika to z odczuwanej przez firmy niepewności rynkowej, wysokich cen surowców oraz wpływu napięć geopolitycznych. Koszty produkcji w polskim przemyśle wzrosły w najszybszym tempie od maja 2022 roku, czyli od pierwszych miesięcy "Już po raz trzynasty z rzędu spadła miesięczna wartość nowych zamówień. A te spadki przyspieszają. Wynika to z odczuwanej przez firmy niepewności rynkowej, wysokich cen surowców oraz wpływu napięć geopolitycznych. Koszty produkcji w polskim przemyśle wzrosły w najszybszym tempie od maja 2022 roku, czyli od pierwszych miesięcy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Analitycy mBanku napisali, że to "daleko od dobrze". gazeta next pl

Bez tańszych surowców będzie lepiej?

Powiązane: Hutnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki