REKLAMA

Kolorz: Osłony socjalne tylko dla górników, dla których nie będzie pracy

2021-01-20 10:56
publikacja
2021-01-20 10:56
fot. Arkadiusz Ławrywianiec / FORUM

Osłony socjalne, takie jak urlopy górnicze i 120-tysięczne odprawy pieniężne, mają być przeznaczone tylko dla górników z likwidowanych zakładów, dla których nie będzie pracy w innych kopalniach – mówił w środę szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

W rozmowie na antenie regionalnego Radia Piekary lider regionalnej „S” tłumaczył założenia związkowego projektu umowy społecznej dla górnictwa, przekazanego w miniony poniedziałek stronie rządowej. Przewodniczący zaznaczył, że postulowane przez związkowców 120-tysięczne odprawy nie są świadczeniem, z którego miałby korzystać każdy górnik.

„Projekt zakłada, że osłony socjalne będą dotyczyć tylko tych górników, którzy nie zmieszczą się w systemie alokacyjnym, czyli dla których nie będzie pracy w innych kopalniach” – podkreślił Kolorz, szacując, że może chodzić o grupę od kilkuset do kilku tysięcy górników, spośród blisko 60 tys. zatrudnionych w przeznaczonych do wygaszenia kopalniach węgla energetycznego.

„Projekt zmierza w tym kierunku, żeby jak najdłużej jak najwięcej pracowników w tych kopalniach pracowało” – dodał przewodniczący. Odnosząc się do kwoty proponowanej odprawy, Kolorz przypomniał, że 120 tys. zł netto to mniej więcej 18-miesięczne przeciętne wynagrodzenie górnika pracującego obecnie w kopalniach. Ocenił, że w ramach programów dobrowolnych odejść w firmach – m.in. w kontrolowanej przez Skarb Państwa energetyce – kwoty odpraw były zbliżone, jednak nie było to nagłaśniane.

W swoim projekcie umowy związkowcy postulują też pięcioletnie dodatki wyrównawcze do wynagrodzeń górników, którzy sami znajdą gorzej płatną pracę poza górnictwem. Inny zawarty w projekcie umowy postulat dotyczy uwzględnienia przy wyliczaniu dopłat dla górnictwa także corocznej indeksacji wynagrodzeń o 2 punkty procentowe powyżej średniorocznej inflacji.

„Mogę powiedzieć sarkastycznie: jak umierać, to na bogato” – mówił Kolorz, argumentując, że w sytuacji, gdy proces transformacji ma być rozpisany na blisko 30 lat, można spodziewać się w tym okresie wzrostu cen, m.in. żywności. „Dlatego taki zapis, który powoduje, żeby poziom życia tego, który pracuje na kopalni, nie był po prostu gorszy” – wyjaśnił Kolorz na antenie Radia Piekary.

Związkowcom zależy również – jak podkreślał szef śląsko-dąbrowskiej „S” - na zapisach gwarantujących realizację inwestycji w czyste technologie węglowe. Chodzi m.in. o zgazowanie węgla na potrzeby chemii i energetyki. Związki postulują, by realizacja projektów w tym zakresie rozpoczęła się jeszcze w tym roku, by instalacje ruszyły w roku 2025. Celem jest zapewnienie zbytu dla węgla w okresie, kiedy kopalnie będą jeszcze działały. Ich zamykanie ma nastąpić zgodnie z proponowanym w porozumieniu harmonogramem, stopniowo do 2049 roku.

Kolorz podkreślił, że związkowy projekt umowy społecznej dotyczy nie tylko mechanizmów związanych bezpośrednio z górnictwem i górnikami, ale także tego, jak w przyszłości ma wyglądać Śląsk. Stąd m.in. pomysł powołania Śląskiego Funduszu Rozwoju (do finansowania przyszłościowych, rozwojowych projektów) czy Rady Koordynacyjnej ds. Transformacji Woj. Śląskiego, z udziałem m.in. samorządowców.

W ocenie lidera śląsko-dąbrowskiej „S”, samorządy gmin górniczych, dotąd nieuczestniczące w pracach nad umową dotyczącą transformacji górnictwa, powinny brać czynny udział w opracowaniu co najmniej dwóch załączników do tego dokumentu. „Projektem tej umowy zapraszamy samorządy do rozmów” – podkreślił Dominik Kolorz.

Oceniając szanse notyfikacji polskiej ścieżki transformacji górnictwa przez Komisję Europejską, Kolorz przytoczył nieoficjalne informacje z toczących się w tej sprawie nieformalnych, roboczych rozmów – zgodnie z nimi przedstawiciele Komisji pozytywnie patrzą na polski projekt, woleliby jednak, żeby zakończenie wydobycia węgla energetycznego nastąpiło wcześniej niż – jak ma zaproponować strona polska – w 2049 roku.

Kolorz nie chciał mówić o możliwych działaniach górniczych związków w sytuacji, gdy nie będzie porozumienia z rządem w sprawie umowy społecznej. „Na bieżąco będziemy reagować” – powiedział przewodniczący, oceniając, że jeżeli strona rządowa chciałaby odrzucić 60-70 proc. związkowych propozycji, wówczas zapewne zareagują przede wszystkim ci, których umowa ma dotyczyć – górnicy i pracownicy firm kooperujących z górnictwem. Kolejne rozmowy ze stroną rządową na temat umowy społecznej zaplanowano na 25 stycznia. (PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (6)

dodaj komentarz
damamad
Ciekawe że jak mowa o wysokich zarobkach górników to zarabiają niemal minimalna krajowa. Jak liczą odprawy to się okazuje że 18 miesięczna wychodzi 120k.
Jak dostaną takie odprawy to powinni dostać dożywotni zakaz pracy w zawodzie górnika. Bo za miesiąc będą robić na innej kopalni.
forfun
niech szukają pracy w innych branżach nie ma przymusu w kopalni robić
sslawek74
I w ten sposób buduje się negatywny wizerunek górników jako osób ograniczonych nadających się wyłącznie do jednego jedynego rodzaju pracy, dla których przekwalifikowanie się na pracę w innej branży przerasta ich możliwości.
artur_wu
będą im dawać oferty pracy 200-300km od miejsca zamieszkania, nie zgodzi sie to nie bedzie miał ani pracy ani kasy
dlaczego_nie odpowiada artur_wu
Górnicy dostaną ofertę pracy od ręki. Tu chodzi o zwiąchowlów których nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni... Więc odprawa im wpadnie do kieszeni

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki