REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolejne rekordy franka, szybkie płatności i próby phishingu

2011-08-06 06:00
publikacja
2011-08-06 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Miniony tydzień w finansach nie należał do spokojnych. Tematami przewodnimi były: kolejne rekordy kursu franka szwajcarskiego, spadki na światowych giełdach, rewolucja w zakresie szybkich płatności oraz próby wirtualnych ataków na klientów Deutsche Banku.

Tematem początku tygodnia były zmiany w przelewach między bankami, o jakich poinformował mBank i MultiBank. Natomiast Krajowa Izba Rozliczeniowa zaprezentowała swoją wizję zmian w polskim systemie rozliczeń polegającą na wprowadzeniu płatności natychmiastowych. Szybkie przelewy wzbudziły spore zainteresowanie, zarówno wśród konkurencji jak i klientów. Więcej emocji na rynku finansowym przyniosła jednak końcówka tygodnia. Obfitowała spadkami na światowych giełdach i kolejnymi rekordami kursu szwajcarskiej waluty.

Frank szybuje, kredytobiorcy niepocieszeni


Klienci posiadający zadłużenie we frankach szwajcarskich zaciskają zęby. Gdy za walutę trzeba było zapłacić 3,50 zł zdenerwowani kredytobiorcy myśleli, że gorzej już nie będzie. Tymczasem, zawirowania na światowych rynkach i spadki giełdowych indeksów spowodowały, że kurs szwajcarskiej waluty osiągał kolejne rekordy. W nocy z czwartku na piątek za CHF trzeba było zapłacić przeszło 3,76 zł.

Analitycy informują, że w niedługim czasie może być jeszcze gorzej, kurs franka może zrównać się z kursem euro. Choć to trudne, zaleca się jednak spokój i powstrzymanie się przed dokonaniem gwałtownych ruchów, takich jak przewalutowanie kredytu. Kredytobiorcy muszą mieć jednak świadomość, że franka stać na więcej i raty kredytów w niedługo mogą być jeszcze wyższe.

Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:

Wyprzedaż na giełdach może jeszcze przyspieszyć wraz z możliwą falą negatywnych informacji makroekonomicznych ze światowych gospodarek. Reakcje inwestorów wywoływane głównie wewnętrznym konfliktem politycznym w USA wydają się jednak mocno przesadzone. Sytuacja ciągle nie jest porównywalna z 2008 roku, chociaż konsekwencje ówczesnych decyzji lub raczej ich braku, odczuwa globalna gospodarka właśnie w obecnym czasie. Powrót awersji do ryzyka i powszechne szukanie bezpiecznych przystani w postaci złota i franka szwajcarskiego powoduje ich znaczne przewartościowanie. Bańka spekulacyjna na złocie, a szczególnie na franku jest już ewidentna. To trudny moment dla kredytobiorców posiadających kredyty denominowane, gdyż ewidentnie cały rynek finansowy gra na umacnianie franka szwajcarskiego i możliwe jest wkrótce osiągnięcie 4 zł za franka szwajcarskiego.
Odwrócenie sentymentu umacniającego franka, czy też jena będzie możliwe tylko po uporządkowaniu sytuacji fiskalnej za Oceanem i w Europie. Dodatkowo warto jednocześnie pamiętać, że słaby dolar i euro poprawiają konkurencyjność gospodarek amerykańskich i strefy Euro. Ten argument po części też może być wytłumaczeniem opieszałości polityków w walce z rozchwianą sytuacją na rynkach. A bessa puka do drzwi, można powiedzieć, że druga faza kryzysu przybiera coraz konkretniejszą postać i trzeba ją po prostu przetrwać.


Sorbnet zagościł w mBanku i Multi


Na początku tygodnia, mBank i Multibank poinformowały o kolejnych nowościach wprowadzonych w przelewach. System Sorbnet, do tej pory przeznaczony w szczególności do rozliczania transakcji na kwoty przekraczające milion złotych, udostępniony został klientom detalicznych oddziałów BRE Banku.Czas realizacji takiego przelewu to maksymalnie godzina, warunkiem jest jednak zlecenie transferu w godzinach urzędowych – między 8:00 a 15:00, oczywiście w dni robocze. Klienci korzystający z tej usługi musi się jednak liczyć z dosyć wysokimi kosztami (30-37 zł za przelew). Tańszą alternatywą dla Sorbnetu mogą być wprowadzone niedawno szybkie przelewy za pośrednictwem usługi BlueCash.

9485Tymczasem, Krajowa Izba Rozliczeniowa poinformowała, że planuje od przyszłego roku wprowadzić nową platformę płatności natychmiastowych, która pozwoli na realizację płatności pomiędzy klientami banków w czasie rzeczywistym. Zgodnie z planami, ma ona działać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 dni w ciągu roku. Tym samym, Polska będzie drugim, po Wielkiej Brytanii, krajem w Europie posiadajacym tego rodzaju rozwiązanie. Entuzjazm chłodzi jednak fakt, że wprowadzenie nowatorskiego rozwiązania może nie przejść tak gładko, jak zakłada KIR, powodując zamieszanie w bankowych ofertach. Więcej na ten temat w artykule Michała Kisiela.

Cyberprzestępcy po raz kolejny atakują klientów banku


Tym razem na celowniku oszustów zajmujących się wyłudzaniem danych osób korzystających z bankowości elektronicznej, znaleźli się klienci Deutsche Banku. W czwartek do skrzynek mailowych wielu internautów dotarła wiadomość, której rzekomym adresatem miał być niemiecki bank. W mailu informowano o tymczasowym ograniczeniu dostępu do konta, a receptą na rozwiązanie problemu miało być kliknięcie w podany link. Po tym, otwierała się strona logowania, wyglądająca identycznie jak ta należąca do Deutsche Banku.

Próba wyłudzenia danych wyglądała dość prymitywnie – podejrzenie mógł wzbudzić chociażby niedbały język wiadomości, brak polskich znaków, czy adres pseudostrony służącej logowaniu. Jednak klienci, którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożeń czyhających na ich dane, mogli się na taką pułapkę złapać. Deutsche Bank zdecydowanym i szybkim komunikatem odpowiedział na atakowanie swoich klientów. Pełna treść komunikatu i zdjęcia fałszywych witryn wysłanych do klientów DB w artykule Tomasza Jaroszka.

Kolejna próba wyłudzenia poufnych danych powinna być dla klientów banków ostrzeżeniem przed pochopnym podawaniem loginów, haseł czy numerów. Jeśli trafią one w niepożądane ręce mogą spowodować spustoszenie na rachunku konta czy karty kredytowej.

Hanna Hylińska, Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz
Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~bolo
Koleś nie lej wody i się zastanów nikt nie bierze kredytu na rok czy dwa i obecne zadłużenie nie ma żadnego znaczenia bo i tak nie może spłacić kredytu jutro! bo i po co skoro wzieło się go na np 25 lub 30 lat.
Dzisiaj podpompwany frank jest drogi za jakiś czas będzie bardzo tani/jak był w 2088roku po 1.89 zł i średnio i tak
Koleś nie lej wody i się zastanów nikt nie bierze kredytu na rok czy dwa i obecne zadłużenie nie ma żadnego znaczenia bo i tak nie może spłacić kredytu jutro! bo i po co skoro wzieło się go na np 25 lub 30 lat.
Dzisiaj podpompwany frank jest drogi za jakiś czas będzie bardzo tani/jak był w 2088roku po 1.89 zł i średnio i tak wyjdzie dużo taniej niż w złotówkach bo tam średnia będzie w granicach 4% a frania 1 do 1,5 % więc policz dobrze zanim napiszesz.hej!
~antydoradca
Wystarczy dorobić 2/3 sesje kiru podczas dnia, bo teraz niektóre banki mają króciutkie okna, i w dni wolne dwie sesje - ranną i popołudniową....
I nic więcej nie trzeba
~Robsi
I zadłużenie drogi Panie wzrasta o czym nikt nie pisze :) Analitycy patrzą przez pryzmat jednej raty a nie całości co jest błędem :) Pozdrawiam

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki