REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kierowców czekają wyższe ceny OC

2012-05-29 11:56
publikacja
2012-05-29 11:56

Od dobrego roku słychać zapowiedzi wzrostu stawek ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie obowiązkowego OC. Konieczność podwyżek potwierdzają eksperci i sami ubezpieczyciele. Kierowcy muszą więc liczyć się z tym, że najbliższe miesiące nie będą dla nich łaskawe. Do wyższych kosztów benzyny, jakie sezonowo występują w okresie wakacji, będą musieli doliczyć większe stawki przy zawieraniu polis.


Ubezpieczyciele potwierdzają konieczność podwyżek cen OC. Argumentów za tym podają wiele. Przede wszystkim branża podkreśla, że ceny OC w Polsce są jednymi z najniższych w Europie i konieczna jest kontynuacja ich urealniania. Tym bardziej, że nie maleją koszty naprawy samochodów, w tym robocizny czy części zamiennych. Ubezpieczyciele muszą dostosować się także do obostrzeń prawnych dotyczących m.in. przyznania samochodu zastępczego, co generuje im dodatkowe koszty, które prędzej czy później znajdą odzwierciedlenie w płaconych przez klientów składkach. Podkreśla się również wzrost szkód osobowych w całości wypłacanych odszkodowań oraz presję klientów na wypłatę coraz to wyższych kwot z tytułu zadośćuczynień.

Jako pierwszą grupę, która na pewno na swojej polisie OC zobaczy wyższą stawkę wskazuje się kierowców, którzy mają na swoim koncie spowodowanie stłuczki czy wypadku. W jakim stopniu podwyżki dotkną pozostałych klientów – dziś jeszcze trudno przewidzieć. Tym bardziej, że stawka OC zależy od bardzo wielu czynników związanych z samym kierowcą i jego pojazdem: m.in. wieku i doświadczenia kierowcy, marki i modelu samochodu czy miejsca rejestracji pojazdu.

Obietnice tańszych polis wciąż płonne



Każdej kolejnej dyskusji o podwyżkach towarzyszą rozważania o czynnikach, które mogłyby pokierować ceny komunikacyjnych polis w dół. Na razie nie wystarcza ku temu nawet wchodzenie na rynek nowych graczy. Nawet jeśli proponują oni zniżki, i nawet jeśli do walki w szranki z nimi stają obecni od dawna na rynku ubezpieczyciele, promocyjne ceny dotyczyć będą tylko wybranych kierowców.

Co pewien czas powraca też znany i stosowany w niektórych krajach pomysł na uzależnienie wysokości składek od zakresu użytkowania pojazdu (ang. pay as you drive). Kierowca, na podstawie zamontowanego w pojeździe urządzenia monitorującego prędkość i pokonywaną odległość, miałby płacić składkę adekwatną do tego, w jakim stopniu korzysta z pojazdu.

Wyższe sumy gwarancyjne w OC komunikacyjnym
Do kwoty nawet 5 mln euro będą chronieni przez ubezpieczyciela poszkodowani w wypadkach drogowych. Od 11 czerwca 2012 r. rosną tzw. sumy gwarancyjne w obowiązkowych komunikacyjnych ubezpieczeniach OC. Oznacza to lepszą ochronę poszkodowanych.

Suma gwarancyjna, czyli górny limit odpowiedzialności ubezpieczyciela OC, wynosi obecnie w Polsce 2,5 mln euro za szkody na osobie oraz 500 tys. euro za szkody związane z mieniem. Od 11 czerwca limity te wzrosną odpowiednio do 5 mln euro i 1 mln euro. Więcej...

 


 



Choć pomysł ten znany jest nie od dziś, na polskim rynku nie znalazł się jeszcze ubezpieczyciel, który chciałby takie rozwiązanie zaproponować swoim klientom. Największą przeszkodą są koszty montażu i obsługi tego typu urządzeń. Rodzi się pytanie kto je pokryje, a jeżeli ubezpieczyciel - czy nie spowodują początkowo efektu odwrotnego od zamierzonego, czyli przerzucenia tych kosztów w składkę. Pojawiają się także wątpliwości co do tego, czy ubezpieczyciele będą w stanie zaproponować atrakcyjne obniżki stawek OC dla korzystających z urządzeń monitorujących, które pozwoliłyby przełamać swoistą niechęć klientów do bycia inwigilowanym.

Skoro nie ma obecnie pomysłów na to, jak obniżyć koszty polis OC, wydaje się, że kierowcom pozostaje wytrwałe poszukiwanie okazji lub zamiana samochodu na komunikację miejską.

kwl/mw/Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~ignoranci
I to jest właśnie hipokryzja decydentów. W ubiegłym roku pzu zanotowało 4 miliardy zł zysku netto a rok wcześniej 4 mld 400 milionów zł. Śmieją się nam w twarz i mówią o konieczności podwyższania składek motywując większymi wydatkami. Chciałbym również zwrócić uwagę, że nie zapomnieliśmy niezapowiadanej podwyżki o15% w sierpniu 2011roku.I to jest właśnie hipokryzja decydentów. W ubiegłym roku pzu zanotowało 4 miliardy zł zysku netto a rok wcześniej 4 mld 400 milionów zł. Śmieją się nam w twarz i mówią o konieczności podwyższania składek motywując większymi wydatkami. Chciałbym również zwrócić uwagę, że nie zapomnieliśmy niezapowiadanej podwyżki o15% w sierpniu 2011roku.
To już jest szczyt hipokryzji.
~wkjk
za 10 lat okarze się że była zmowa i obniżą o 10% a żę miliardy wyskubią to tak po polskiemu bywo . frajerstwo płaci !!!
~JOKER
cyt;"Przede wszystkim branża podkreśla, że ceny OC w Polsce są jednymi z najniższych w Europie"
Ale, że i dochody najniższe to już nikogo z tzw."branży" nie obchodzi
~drajwer
we flotach to oszaleli z tymi podwyżkami !!! otrzymaliśmy pismo, że chcą ubezpieczyć ale 320% drożej ?! Porównaliśmy oferty z innymi ubezpieczycielami a tam ..... podobnie DROGO !!! Czy ktoś sobie poradził z takim problemem?
~Mariusz
Niestety jest to zjawisko coraz częściej atakujące CFMy, leasingi i floty. Jeżeli nie macie systemowego podejścia do zarządzania szkodowością i nie prowadzicie działań kontrolnych i edukacyjnych dla kierowców to będzie bardzo ciężko obronić. Spore sukcesy w walce z cenami ubezpieczeń flotowych ma SAFETYLOGIC.
~drajwer odpowiada ~Mariusz
jakie systemowe podejście do szkodowości?! ubezpieczyliśmy flotę, mamy szkody to odszkodowania należą nam się jak psu zupa. Ale drogo jest. pewnie bez zmian w firmie się nie obejdzie....
~blue17
cóż nie pozostaje nic innego jak jazda bez OC

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki