REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Karkołomne odrabianie strat po rannych gwałtownych spadkach na GPW

2007-12-18 15:31
publikacja
2007-12-18 15:31
Dodaj Bankier.pl w Google
Dzisiejsza sesja na GPW przebiegała w dwóch etapach. Wpierw rano doszło do tąpnięcia, a później było odrabianie strat. Najgorsze spadki były udziałem największych spółek przy wysokich obrotach. Liderem zniżek do końca pozostawał BIOTON i PEKAO S.A. Wydaje się jednak, ze przewagę miała dziś podaż, bo zacięte walki przy oporze w okolicach 3450 pkt były przegrywane przez kupujących.

Około 15:00 WIG20 tracił 0,49% i notował 3437 pkt, natomiast MWIG40 spadał najwięcej aż 1,11%, a SWIG80 0,42%, przy czym barometr wszystkich spółek WIG był również na minusie wynoszącym 0,39%. Statystyka była negatywna, bo taniejących spółek było 230 (65%), natomiast drożejących 79 (23%). Mozolna wspinaczka indeksu WIG20 w kierunku poziomu wczorajszego zamknięcia przynajmniej ograniczyła spadki, a indeks wrócił powyżej linii czteroletniego trendu wzrostowego. Wsparcie na 3329 pkt zostało dzisiaj nie naruszone, jednakże ranne maksimum w okolicach 3480 pkt już ponownie nie do zdobycia. Warszawska giełda zachowywała się najgorzej na tle rynków zachodnich i regionalnych parkietów. W Europie szczególnie sentyment poprawił się wraz z wspólną akcją Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego, które wpompowały odpowiednio 10 mld GBP i 348 mld EUR w celu ratowania płynności rynku pieniężnego i sektora bankowego. Zmasowana interwencja uspokoiła inwestorów, bo wskazała na dużą determinacje Banków Centralnych, którzy chcą za wszelką cenę podtrzymać segment finansowy w dobrej kondycji.

U nas europejski optymizm udzielił się tylko trochę, raczej sytuacja na GPW jest zdominowana przez pesymizm inwestorów i możliwy efekt stycznia (kiedy to sprzedaje się pod koniec roku akcje spółek, które przynosiły straty przez cały, po to by wykazać stratę i nie płacić podatku od dochodów kapitałowych). Prawdopodobnie spadki utrzymają się do końca roku, bo nie widać determinacji inwestorów instytucjonalnych do zakupów akcji i poprawiania swoich wyników finansowych. Zasięg zniżek może być pogłębiony w piąte, kiedy wygasają kontrakty i arbitrażyści będą chcieli zarobić na różnicy WIG20 i kontraktów na indeks, pozbywając się akcji spółek z tego indeksu.

Na dzisiejszej sesji pozytywnie wyróżniały się mniejsze spółki: HYGIENIKA wzrastała w ciagu dnia nawet około 17%, natomiast dobrze sobie radziła również spółka KOPEX, która ogłosiła ekspansje swojej działalności na rynek indonezyjski. Wart wyróżnić POLNORD, który po spadkach z wczoraj powrócił na dzisiejszej sesji po południu do wzrostów. Najwięcej traciła spółka ATM, która najprawdopodobniej nie zrealizuje swojego planu strategicznego i nie sprzeda swoich usług partnerom handlowych na takim poziomie, który w prognozach zakładała za pewnik.

Nastroje na świecie nie były aż tak dramatyczne, jak były w Warszawie rano i obecnie są lepsze niż u nas. Poznaliśmy mieszane dane z rynku nieruchomości z USA, gdzie liczba rozpoczętych budów i liczba pozwoleń na budowy domów okazały się zbieżne z oczekiwaniami. Od rana kontrakty na amerykańskie akcje wykazywały, ze po wczorajszych spadkach na Wall Street, dzisiaj dojdzie do otwarcia na plusie. Miejmy nadzieje, ze wzrosty utrzymają się w USA do końca sesji, będzie to wróżyć pozytywnie warszawskim indeksom. Nawet jeżeli nie dojdzie do większych wzrostów, to znajdziemy się w krótkoterminowym trendzie bocznym, a ze stabilizacji na fali optymizmu noworocznego możemy ruszyć na początku 2008 r. zdecydowanie na północ.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki