REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kapica: stawka akcyzy na tytoń - jedną z najniższych w Europie

2010-10-28 05:05
publikacja
2010-10-28 05:05
Dodaj Bankier.pl w Google
27.10. Warszawa (PAP) - Stawka akcyzy na tytoń do palenia jest w Polsce jedną z najniższych w Europie. Jest niższa niż w Rumunii, na Słowacji, w Czechach i porównywalna do Węgier - powiedział w środę w Sejmie wiceminister finansów Jacek Kapica.

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. We wtorek sejmowa Komisja Finansów Publicznych poparła propozycję rządu, zakładającą wprowadzenie 4-proc. podwyżki akcyzy na papierosy.

Jak zaznaczył w środę Kapica, projekt zakłada, że stawka akcyzy na tytoń będzie stanowiła 66 proc. stawki akcyzy na wyroby tytoniowe. "Nie ma to wpływu na skalę przemytu, z tego względu, że tytoń do palenia nie konkuruje z przemytem, tylko z tańszymi papierosami" - zaznaczył. Kapica odpowiadał na pytania posła Andrzeja Szlachty (PiS) o udział szarej strefy w obrocie tytoniem.

Komentuje Analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Minister Kapica wykazał się subtelnym poczuciem humoru, twierdząc iż wzrost akcyzy na tytoń do palenia nie wpłynie na skalę przemytu papierosów. Albo minister uważa, że w kupowanych za granicą papierosach nie ma tytoniu, albo powinien wrócić do lektury klasyków ekonomii: Smitha i Ricarda. Nie tylko teoria, ale też doświadczenie uczy, że im wyższe cła/akcyza, tym większy jest prywatny import karnie opodatkowanych towarów.

Zawsze mnie dziwiło, dlaczego stawki akcyzy podawane są w jakichś dziwnych jednostkach (np. w złotych za tysiąc sztuk). Teraz przypuszczam, że to działanie żerujące na lenistwie umysłowym podatnika. Rząd ma nadzieję, iż palacz nie policzy sobie, że kupując za 10 złotych obanderolowaną paczkę papierosów zapłaci 6,30 złotych akcyzy (158,36 zł/1000 * 20 + 31,41% * 10 zł). I do tego jeszcze 23% VAT-u, czyli jakieś 1,87 złotych. W sumie w cenie papierosów 81,8% stanowi danina na rzecz państwa.



Sejm skierował jednak projekt ponownie do komisji finansów z publicznych, bo klub PiS złożył do projektu poprawkę, zgodnie z którą zapisy ustawy miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2013 roku. Kapica powiedział, że przyjęcie poprawki spowoduje, iż do budżetu wpłynie m.in. 16 mln zł mniej z tytułu przychodów z podatku akcyzowego.

Zgodnie z uzasadnieniem rządu do projektu, zmiany w ustawie o podatku akcyzowym są związane z koniecznością wdrożenia do polskiego prawa dyrektywy unijnej. Jej zapisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2011 r.

Dyrektywa przewiduje, że w 2014 r. akcyza ma wynieść co najmniej 60 proc. tzw. średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży, nie mniej jednak niż 90 euro za 1000 sztuk. Polska uzyskała zgodę, by minima te osiągnąć w 2018 r. Jednak pierwsza, 4-proc. podwyżka ma nastąpić już w przyszłym roku.

Według projektu, od przyszłego roku stawka akcyzy na papierosy będzie wynosiła 158,36 zł za 1 tys. sztuk papierosów, a procentowa - 31,41 proc. W przypadku tytoniu do palenia będzie to odpowiednio: 102,32 zł za każdy kilogram i 31,41 proc. Jeśli chodzi o cygara i cygaretki, stawka kwotowa ma wynieść 244,40 zł za 1 tys. sztuk.

Zdaniem firm tytoniowych, podwyżka w przypadku najtańszych papierosów faktycznie wyniesie nie 4 proc., ale 10 proc. Podano, że obecnie VAT i akcyza od najtańszych na rynku papierosów stanowi ponad 80 proc. ich ceny, a od najdroższych - 69 proc. Przedstawiciele firm tytoniowych wskazują, że przemyt stanowi ok. 20 proc. sprzedawanych papierosów, a po podwyżce będzie jeszcze większy.

Planowany wzrost akcyzy na papierosy ma przynieść budżetowi 233 mln zł. MF zakłada przy tym, że w wyniku wzrostu podatku może nastąpić 2,5-proc. spadek sprzedaży papierosów. Z kolei wzrost o 4 proc. podatku na tytoń do palenia da budżetowi 16,2 mln zł dodatkowych wpływów, natomiast w przypadku cygar i cygaretek nie będzie miał znaczącego wpływu.

Projekt przewiduje także doprecyzowanie definicji papierosów, odpadów tytoniowych oraz cygar i cygaretek. Ma to na celu wyeliminowanie nieprawidłowości związanych z interpretacją przepisów. (PAP)

luo/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~Comenius
Dla zachowania równowagi płace w Polsce również należą do najniższych w Europie. I nie mam tutaj na myśli wydumanej bredni w postaci płacy minimalnej, której uzyskania nic nikomu nie gwarantuje, czy jeszcze większego nonsensu, którym jest średnia krajowa. Osobiście znam raptem parę osób, zarabiających więcej, niż wynosi średnia krajowa,Dla zachowania równowagi płace w Polsce również należą do najniższych w Europie. I nie mam tutaj na myśli wydumanej bredni w postaci płacy minimalnej, której uzyskania nic nikomu nie gwarantuje, czy jeszcze większego nonsensu, którym jest średnia krajowa. Osobiście znam raptem parę osób, zarabiających więcej, niż wynosi średnia krajowa, za to całe mnóstwo pozatrudnianych na umowach śmieciowych, otrzymujących z tego tytułu niekiedy połowę, a czasem jeszcze mniejszą część płacy minimalnej, gdyż wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia lub o dzieło w świetle prawa nie jest płacą. A rząd, zamiast na poważnie zająć się rozwiązaniem prawdziwych problemów mnóstwa ludzi balansujących na pograniczu wykluczenia społecznego, zabiera im jeszcze papierosa, lub zmusza do podejmowania działań sprzecznych z prawem, gdyż na kupno "legalnych" papierosów po prostu ich już od dawna nie stać. Jeśli ktoś chce statystycznie rozwiązać problem palenia, należy wprowadzić od razu 1000% stawki podatku akcyzowego, wówczas oficjalnie spożycie spadnie do zera, gdyż wszyscy będą zaopatrywać się w wyroby z przemytu. I będą mieli na dodatek do tego prawo, gdyż "powinien" zakłada, że "może", czyli w tym przypadku po prostu podatnika na to stać.
~al
to jest arg tego rzadu. A prad w RP faktycznie drogi. Ja w UK place polowe mniej niz w Polsce. Sprawdzilem
~protek
Krzysztof Kolany jak zwykle mówi prawdę a nie poprawne polityczne pierdoły bądź ekonomiczne keynesowskie debilizmy powtarzane w prasie i telewizji - kolejny DUZY plus



natomiast minister to kompletny matoł zyjący na innej planecie - jak reszta pasozytów z wiejskiej


powinno byc jak w szwajcarii - tam nikt
Krzysztof Kolany jak zwykle mówi prawdę a nie poprawne polityczne pierdoły bądź ekonomiczne keynesowskie debilizmy powtarzane w prasie i telewizji - kolejny DUZY plus



natomiast minister to kompletny matoł zyjący na innej planecie - jak reszta pasozytów z wiejskiej


powinno byc jak w szwajcarii - tam nikt nie pcha sie do władzy bo nie ma z tego zadnych pieniedzy tylko prestiz i duma a kazdy polityk musi miec pracę bo wychodza z zalozenia ze jesli nei umie zadbac o siebie to jak bedzie mogl opiekowac sie panstwem - i do władzy idą bogaci ludzie z ideami a u nas gołodupce chcacy sie nachapac - i siedzi pozniej taki np Pawlak czy inny nierób 20 lat w sejmie i nie ma pojęcia co to znaczy FAKTYCZNIE zarobic pieniadze i nie wie jak sie zyje zwykłym ludziom


rozliczymy was bydlaki - jeszcze trochę
~pastor Edi odpowiada ~protek
wystarczy rozliczyć 10 czy 20 sztuk bydła tych przy samym korycie
bo wszystkich się nie da
~szybownik odpowiada ~protek
Zgadzam się że powinno być jak Szwajcarii (byłem) lub ewentualnie jak w Finlandii (wróciłem miesiąc temu) , tylko jak to zrobic ? W RP wskaźnik ginni'ego jest kilkakrotnie wyższy niz w Finlandii (indeks okreslający róznicę w dochodach premiera i zamiatacza ulic). Mieliśmy już druga Japonie (TW>BOLEK) , drugą Irlandię (DONEK),Zgadzam się że powinno być jak Szwajcarii (byłem) lub ewentualnie jak w Finlandii (wróciłem miesiąc temu) , tylko jak to zrobic ? W RP wskaźnik ginni'ego jest kilkakrotnie wyższy niz w Finlandii (indeks okreslający róznicę w dochodach premiera i zamiatacza ulic). Mieliśmy już druga Japonie (TW>BOLEK) , drugą Irlandię (DONEK), za kilka miesięcy będziemy druga Albanią !!!
~endi odpowiada ~szybownik
im szybciej to państwo zbankrutuje tym lepiej dla jego obywateli ... czekamy na Grecję w gorszym wydaniu ....
~szybownik odpowiada ~endi
endi, ja przerabiałem już dwie "rewolucje" w 79 i 90-tym, i pamiętam banany i ocet w sklepach mięsnych. Jeżeli mówiąc -państwo splajtuje- masz na myśli wszystkich nomenklaturowych skurwieli-to się mylisz, oni są zabezpieczeni. Państwo to my i my będziemy za płacić za to co nam stworzyły kolejne nomenklaturowe rządy.
~endi odpowiada ~szybownik
Dnia 2010-10-28 o godz. 21:38 ~szybownik napisał(a):
> endi, ja przerabiałem już dwie
> "rewolucje" w 79 i 90-tym, i pamiętam
> banany i ocet w sklepach mięsnych. Jeżeli mówiąc -państwo
> splajtuje- masz na myśli wszystkich nomenklaturowych
> skurwieli-to się mylisz, oni są zabezpieczeni.
Dnia 2010-10-28 o godz. 21:38 ~szybownik napisał(a):
> endi, ja przerabiałem już dwie
> "rewolucje" w 79 i 90-tym, i pamiętam
> banany i ocet w sklepach mięsnych. Jeżeli mówiąc -państwo
> splajtuje- masz na myśli wszystkich nomenklaturowych
> skurwieli-to się mylisz, oni są zabezpieczeni. Państwo to
> my i my będziemy za płacić za to co nam stworzyły kolejne
> nomenklaturowe rządy.
Na początku będzie ciężko ale ostatecznie ludzie sobie poradzą , przy okazji zniknie te 81,8% podatku i armia urzędasów co to żyją tylko z naszych podatków . Pracowity i mądry człowiek poradzi sobie ze wszystkim , trzeba oczyścić nasz kraj z nierobów i złodziei
~Comenius odpowiada ~endi
Niestety, rynek bardzo rzadko nagradza pracowitość i wkład, a o sukcesie decydują układy. W zawodach prawniczych dziedziczność jest już niemal uświęconą przez nepotyzm tradycją, podobnie jest na wyższych uczelniach i w wielu innych środowiskach. Sam spotkałem zbyt wielu ludzi, którzy z doktoratem sprzedają samochody albo płyty w Niestety, rynek bardzo rzadko nagradza pracowitość i wkład, a o sukcesie decydują układy. W zawodach prawniczych dziedziczność jest już niemal uświęconą przez nepotyzm tradycją, podobnie jest na wyższych uczelniach i w wielu innych środowiskach. Sam spotkałem zbyt wielu ludzi, którzy z doktoratem sprzedają samochody albo płyty w księgarni, ponieważ w tym kraju nie istnieją warunki, aby sobie sensownie poradzić, dysponując "zaledwie" pakietem kwalifikacji. Sytuację, w której ktoś po dziesięciu latach studiów z konieczności zostaje fryzjerem albo otwiera sobie pizzerię aby nie umrzeć z głodu uważam za dowód totalnej klęski, a nie sukcesu. Wszak fryzjerem czy właścicielem pizzerii można zostać po zawodówce i zamiast marnować czas na siedzenie w książkach dorobić się całkiem niezłych pieniędzy. A przecież żyjemy w dzikim kraju, w którym nic innego się nie liczy.
~AL
Brawa dla Krzysztofa Kolany za komentarz...
Takiego dziennikarstwa w Polsce brakuje...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki