REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KRS wystąpiła o zbadanie sprawy sędziego Łączewskiego

2016-02-18 15:57
publikacja
2016-02-18 15:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Krajowa Rada Sądownictwa wystąpiła do sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego o zbadanie doniesień ws. sędziego Wojciecha Łączewskiego - poinformowała w czwartek KRS. W środę z podobnym wystąpieniem do rzecznika dyscyplinarnego zwróciła się prezes SO w Warszawie.

fot. / / thetaXstock

"KRS nie ma uprawnień do badania wszystkich okoliczności incydentu i żądania dokumentów niezbędnych do rzetelnego wyjaśnienia sprawy, dlatego też podjęto decyzję o przekazaniu jej rzecznikowi dyscyplinarnemu" - zaznaczył sędzia Waldemar Żurek z KRS.

W środę decyzję o przekazaniu sprawy rzecznikowi dyscyplinarnemu podobnie uzasadniła sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego ds. karnych. "Prezes SO nie dysponuje odpowiednimi instrumentami pozwalającymi na weryfikację sprzecznych informacji podawanych przez media oraz przez sędziego Łączewskiego, zaś sprawa zarówno w interesie samego sędziego, jak i wymiaru sprawiedliwości winna zostać gruntownie wyjaśniona" - mówiła. Kilka dni temu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wystąpił do prezesa SO o wyjaśnienie sprawy.

Leszczyńska-Furtak podkreślała, że to rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych zdecyduje, czy wszcząć postępowanie dyscyplinarne, czy odmówić tego. Dodała, że prezes SO odebrał stanowisko sędziego, który przeczy prawdziwości zarzutów mediów. Według części mediów Łączewski miał w internecie uzgadniać taktykę przeciw rządowi PiS z osobą podszywającą się pod dziennikarza Tomasza Lisa.

Wakacje na giełdzie

Sędziowski rzecznik dyscyplinarny podejmuje czynności dyscyplinarne na żądanie ministra sprawiedliwości, prezesa sądu apelacyjnego lub okręgowego oraz kolegium sądu apelacyjnego lub okręgowego, KRS, a także z własnej inicjatywy. Rzecznik dyscyplinarny najpierw prowadzi postępowanie wyjaśniające.

W poniedziałek sędzia Żurek mówił, że wystąpienie KRS o "dyscyplinarkę" byłoby przedwczesne w kontekście pośrednich dowodów, że sędzia Łączewski nie mógł "tweetować" we wskazanym w publikacjach czasie, bo przebywał wtedy na rozprawie. Poinformował wówczas, że prezydium KRS powołało trzyosobowy zespół mający zająć się tą kwestią. W czwartek Żurek powiedział, że zespół ten postanowił zwrócić się do rzecznika dyscyplinarnego "o zbadanie tej sprawy".

Z kolei Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła już z zawiadomienia Łączewskiego śledztwo ws. podszywania się na portalu społecznościowym pod sędziego. Kodeks karny przewiduje do 3 lat więzienia dla tego, kto "podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej".

Media podawały, że Łączewski (m.in. szefował składowi, który skazał b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego na 3 lata więzienia) miał oferować w internecie pomoc osobie podszywającą się pod znanego dziennikarza w działaniach przeciw rządowi. Jedna z gazet opublikowała rozmowy, jakie sędzia miał prowadzić w sieci pod nazwiskiem "Marek Matusiak" z internautą, który podszył się pod Lisa. Sędzia miał się także zjawić na spotkaniu z tym internautą.

Sędzia Leszczyńska-Furtak podawała, że w czasie jednej z opisanych przez gazetę rozmów - która miała być prowadzona 18 stycznia 2016 r. o godz. 12.32 - sędzia Łączewski przewodniczył rozprawie, która trwała od godz. 12.00 do godz. 14.05. "Powyższe ustalenie zdaje się wykluczać możliwość prowadzenia w tym czasie prywatnej korespondencji elektronicznej z profilu +Marka Matusiaka+, a tym samym podaje w wątpliwość prawdziwość całości medialnych doniesień" - dodawała. (PAP)

mja/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~ObywatelOlo
Uważam że TW Bolek i Pierdu powinni interweniować i ratować kolesia z opresji. No tak, trochę za ostro zadziałał, ale przecież wiadomo że to tylko dla ratowania demokracji (czytaj: sitwy).
~amrek
oczywiście, bo w Sądzie nie mógł korzystać z tabletu, komputera czy smartfona, normalnie jest to absolutnie niemożliwe....
~polskadogorynogami
No właśnie, jaki to argument?
~yj
a jo nic ne godol tyko tak se tyke wziol na spotkanie ale nie przyszet ten, a jak ne przyszet to jo se poszet i zadnego halo z twego ne robie!!
~plazowicz
Czy na posiedzeniu nie miał fizycznej możliwości zajmowania się smartfonem zamiast rozprawą? Czy nie było podczas niego przerw? Czy nie ma w Polsce specjalistów, którzy potrafią sprawdzić IP urządzenia? Ta sędzina udaje taką głupią czy...
~marek
ten sędzia lubił w czasie rozpraw sobie pisac i odbierać sms
~Rooo
Cała prawda o sędziach... w cytacie z orzeczenia:
Wprawdzie literatura i orzecznictwo mówi że powód ma racje ale obecny skład sędziowski ma inne zdanie...
Cała ta gawiedź w czarnych sukienkach z kolorowymi lampasami uważa się za lepszych - a tak naprawdę ma problem z logiką i brak im zdrowego rozsądku.
~ss
Ja też uważam ze księża powinni się ogarnąć :)
~wonzpisem
Zajadłość tej pisowskiej sfory przekracza już wszelkie granice. Albo to społeczeństwo pójdzie wreszcie po rozum do głowy i jak najszybciej rozpędzi tą pisowską dzicz, albo niedługo będzie się bało własnego cienia i zamieni się w stado niewolników, z którym pisowska sfora będzie mogła zrobić co jej się spodoba.
~pol
ciekawe co narozrabiałeś ,że szkalujesz obecny rząd ,koniec dla oszustwa ma być normalnie ,mówimy stop drugiemu sortowi którzy zdradzają kraj i robią szkody zostaniecie obciążeni i kara surowa !!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki