W styczniu NBP przedstawił projekt ustawy o zaokrąglaniu płatności. Przewidywał on zaokrąglanie płatności gotówkowych do najbliższych 5 groszy. Przy sklepowej kasie nie byłyby już potrzebne monety 1- i 2-groszowe, a docelowo drobniaki miały zniknąć z obiegu. Planom banku centralnego sprzeciwia się jednak Ministerstwo Finansów.
![]() | »Magia 99 groszy |
Przeciwnikami planu NBP okazali się handlowcy. Niechętnie o pomyśle wypowiadali się m.in. przedstawiciele Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, zwracając uwagę na fakt, że zmiana sposobu rozliczeń będzie się wiązać z kosztami po stronie sprzedawców. Z kolei wizja uproszczenia obiegu gotówkowego została ciepło przyjęta przez środowisko bankowe, które oczekiwało oszczędności w obrocie gotówką.
Ministerstwo chce poczekać
Jak donosi dzisiejsza „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Finansów przygotowało opinię dotyczącą projektu ustawy zgłoszonego przez NBP. Zaleca ona dalsze analizy i zwraca uwagę na problem dodatkowych kosztów, które mogą obciążyć budżet państwa oraz przedsiębiorstwa.

![]() | »Koniec z "mogę być winna grosika?" Będzie ustawa |
Resort finansów oczekuje, że NBP przedstawi dokładniejsze szacunki kosztów i korzyści całego przedsięwzięcia. Z informacji gazety wynika jednak, że bank centralny nie zamierza przychylić się do tej propozycji. Wygląda na to, że prosta, jak mogło się wydawać, kwestia przekształci się w spór na linii ministerstwo-bank centralny. Warto jednak przy okazji przypomnieć, że podobną operację przeprowadziło już kilka krajów, m.in. sąsiednie Czechy, a co najmniej kilka kolejnych jest właśnie w trakcie dokonywania zmian (np. Kanada).
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl
m.kisiel@bankier.pl


































































