Własna strona w internecie, dzięki której każdy może przesłać ci pieniądze – tak w skrócie można opisać pomysł kryjący się za usługą PayPal.me. Rozwiązanie może służyć nie tylko do rozliczeń między znajomymi, ale przyda się również np. freelancerom pracującym z zagranicznymi zleceniodawcami. Sprawdziliśmy, jak to działa w praktyce.


Rozwiązanie wprowadzone przez PayPal to stara treść w nowej formie. Od początku istnienia systemu jego użytkownicy mogli sobie przesyłać pieniądze, znając jedynie adres e-mail odbiorcy. PayPal.me ma dodatkowo uprościć ten proces. Link łatwo jest umieścić na stronie internetowej, Facebooku lub Twitterze, a dodatkowo nie ujawnia się w ten sposób adresu, który mogą wykorzystać spamerzy.
Aby stworzyć swój własny spersonalizowany link do przyjmowania płatności, trzeba posiadać konto PayPal. Proces uruchamiania usługi nie jest skomplikowany – wybieramy nazwę, która będzie znajdować się w adresie strony (nie można jej później zmienić, każdy użytkownik może stworzyć jeden link), logujemy się do konta PayPal aby powiązać je z usługą PayPal.me, potwierdzamy typ konta (płatności P2P, czyli pomiędzy osobami fizycznymi lub płatności za towary i usługi) oraz wybieramy ulubiony kolor serwisu.
Od tej pory link jest aktywny i można dzielić się nim z osobami, które mogą przesyłać do nas płatności. W samym odnośniku możemy zawrzeć kwotę płatności (np. http://paypal.me/_przyklad_/2), ale nie ma niestety możliwości ustalenia waluty operacji. Domyślnie przyjmowane jest euro.
Zobacz także
Jak płaci się „przez link”?
Po kliknięciu w link widzimy zdjęcie profilowe odbiorcy, jego nazwisko i imię, miejscowość i kraj zamieszkania oraz kwotę i walutę płatności. Po wybraniu parametrów transferu klikamy „kontynuuj” i logujemy się do konta PayPal. Następnie potwierdzamy źródło finansowania (np. saldo albo karta płatnicza) i wysyłamy środki.

Odbiorca otrzymuje wiadomość e-mail z powiadomieniem oraz, jeśli korzysta z aplikacji mobilnej, powiadomienie o przychodzących środkach. W naszym teście zasilenie było natychmiastowe, w kilka sekund otrzymaliśmy informację o nowej transakcji.
W przypadku płatności w złotych, trzeba było dodatkowo zdecydować, czy pieniądze mają zostać przeliczone na euro, czy zapisane jako saldo PayPal w krajowej walucie. Płatność w euro została od razu zapisana na rachunku, bez tego dodatkowego kroku.
Ile to kosztuje?
PayPal.me wyraźnie wzorowany jest na usłudze Cashtags wprowadzonej wiosną tego roku na amerykańskim rynku przez firmę Square. W Polsce do tej pory nie pojawił się jej odpowiednik, więc można powiedzieć, że mamy do czynienia z nowością. PayPal.me może cieszyć się powodzeniem zwłaszcza wśród osób sprzedających swoje usługi za granicą – w kraju PayPal wciąż jest niezbyt popularnym sposobem rozliczeń. Jedną z przyczyn są koszty.
Wysłanie prywatnego transferu ze środków utrzymywanych w systemie PayPal (saldo PayPal) jest darmowe. Saldo można zasilić, dokonując przelewu z rachunku bankowego lub błyskawicznym e-przelewem za pośrednictwem firmy Blue Media.
Jeśli jednak użyjemy do tego celu karty płatniczej, doliczana jest prowizja w wysokości 2,9 proc. + 0,80 zł. To zdecydowanie mało konkurencyjna stawka. Dla porównania – doładowanie salda SkyCash z karty płatniczej kosztuje 1,9 proc. kwoty transakcji, a wysłanie przelewu do innego użytkownika – 0,29 zł. Jeśli więc ktoś chce koniecznie skorzystać z karty płatniczej do rozliczeń np. za wspólną kolację, znajdzie tańsze niż PayPal opcje.
Osoby korzystające w celach biznesowych z PayPala wiedzą, jak skonstruowana jest taryfa systemu. Stawka opłaty spada wraz ze wzrostem miesięcznych obrotów (od 2,9 proc. do 1,9 proc. + stała część wynosząca 0,8 zł od transakcji). Ten sam cennik obowiązuje przy płatności przez PayPal.me. Przyjmujący płatności z zagranicy powinni pamiętać również o niezbyt korzystnych przelicznikach walut stosowanych przez globalnego potentata, jeśli zamierzają wycofać środki na rachunek bankowy prowadzony w złotych.































































