REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak zmieniają się metody windykacji długów

2005-12-13 06:31
publikacja
2005-12-13 06:31
Około 56 proc. krajowego rynku windykacyjnego, stanowią wierzytelności do firm. W walce z dłużnikami, którzy mimo ponagleń nie są skłonni do uregulowania należności, stają fundusze sekurytyzacyjne. Rynek wierzytelności wszedł w fazę przeobrażeń.

Hossa w przemyśle poprawiła płynność finansową przedsiębiorstw. Do tego stopnia, że na rynku wierzytelności... zabrakło długów.

- Wystarczy spojrzeć na strony z ogłoszeniami w prasie lokalnej. Wszyscy chcą kupować długi, ponieważ zaczęło ich brakować - zauważa Wojciech Korcz z działu marketingu spółki Jatex-Finanse. Zabrakło w sprzedaży choćby wierzytelności hutniczych. Nie ma nowych wierzytelności, lub nie jest ich wiele, a stare utknęły w sądach.

Moralność płatnika

Firmy zajmujące się handlem wierzytelnościami borykają się więc z problemem podaży długów. Wydawałoby się, że spółki windykacyjne tracą rynek także za sprawą wzrostu produkcji przemysłowej. Okazuje się, że nie.

- Wzrost produkcji nie ma bezpośredniego przełożenia na poziom komplikacji procesu ściąganiu długów - uważa Michał Szumski, dyrektor marketingu Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. - Pozytywny wpływ na płynność finansową poszczególnych firm jest tylko w teorii. Pomimo poprawy sytuacji, z rynku nigdy nie znikną firmy nierzetelne lub nastawione na szybki zysk kosztem dostawców. Wskaźnik wzrostu gospodarczego był w pierwszej połowie tego roku na poziomie około 3,5 proc., ale jest to wartość zbyt mała, aby w sposób znaczący i na szerszą skalę zmienić moralność płatniczą firm w naszym kraju. Większe znaczenie ma sezonowość w branżach, a także nadal trudna sytuacja w budownictwie, z którym powiązanych jest wiele innych sektorów gospodarki.

Według niego znaczenie ma również poziom konkurencji w konkretnej branży na tle otoczenia, w tym regionu. Zdaniem Szumskiego większe znaczenie dla rynku usług windykacyjnych ma konsolidacja w tej branży, a także coraz większe wymagania w odniesieniu do standardów tej usługi, których oczekują podmioty decydujące się na korzystanie z zewnętrznej firmy windykacyjnej.


Trudne sektory


Największa ilość zleceń windykacyjnych dotyczy podmiotów świadczących szeroko rozumiane usługi budowlane. Drugie miejsce w tym niechlubnym rankingu zajmuje branża chemii budowlanej. Sektor obejmujący firmy transportowe i spedycyjne również charakteryzuje się dużymi, przeterminowaniami należności oraz niskim współczynnikiem ściągalności na tle innych branż. Wynika to z dużej liczby firm na tym rynku po rozszerzeniu UE w 2004 r., a w szczególności osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą z małą ilością taboru (zazwyczaj leasingowanego) i z nikłym własnym zapleczem finansowym. Tej branży nie sprzyja również niekończący się wzrost cen paliw, wahania kursów walutowych oraz konkurencja zza naszej wschodniej granicy.

- Egzekwowanie długów jest prawdopodobnie tak starym zajęciem jak wymiana handlowa - tłumaczy Michał Szumski. - Wraz z rozwojem gospodarki światowej zmieniają się tylko metody odzyskiwania należności, a także pojawiają nowe. Jeżeli dłużnik chce nadal funkcjonować na rynku, zawsze jest szansa na znalezienie konsensusu akceptowalnego dla wszystkich stron. Wtedy dochodzi do skutecznej rozliczenia zadłużenia. Niestety bywają również zachowania od początku zmierzające do wyłudzenia towaru bądź usługi, wówczas prawnym środkiem jest zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania, co zawsze w takich przypadkach sugerujemy wierzycielom.

Nadal podstawową techniką odzyskiwania długów jest prowadzenie negocjacji z dłużnikiem. Rozciągnięcie w czasie spłaty musi odpowiadać wartości zadłużenia, a uzupełnieniem dla powziętych ustaleń są zabezpieczenia dopuszczone prawem: weksel, przewłaszczenie mienia na zabezpieczenie, hipoteka, zastaw, poręczenie, dobrowolne poddanie się egzekucji w akcie notarialnym. Wybór zabezpieczenia zależy od formy prawnej dłużnika, wielkości obrotu, natury prowadzonej działalności gospodarczej.

Według danych firmy Best, polski rynek wierzytelności nieregularnych szacowany jest na 180-280 mld zł. Zdecydowaną większość, około 56 proc., stanowią wierzytelności do firm. Drugą kategorią wierzycieli są banki, wobec których łączne wierzytelności stanowią ok. 25 proc. rynku. Zadłużenie do budżetu i ZUS wynosi łącznie 13 proc., natomiast długi budżetu w sektorze prywatnym - 6 proc.

Branża windykacyjna znalazła obecnie bat na dłużników. W pierwszej kolejności pomoże on w segmencie wierzytelności bankowych i konsumenckich. Chodzi o sekurytyzację.

Nowy bat

W myśl jej zasady można emitować papiery wartościowe zabezpieczone wierzytelnościami. Dzięki temu będzie można sprzedawać wierzytelności powstałym w tym celu funduszom. Obecnie powstały 4 fundusze sekurytyzacyjne, stworzone przez firmy windykacyjne lub instytucje zajmujące się skupowaniem wierzytelności w celu ich odzyskania na drodze windykacyjnej.

Zgodnie z przepisami w Polsce jedynymi podmiotami uprawnionymi do tworzenia funduszy inwestycyjnych, w tym funduszy sekurytyzacyjnych, są Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Kontrola nad procesem inwestycyjnym oraz uzyskaniem zwrotu z zakupionych aktywów pozostawać ma w rękach inwestorów, którzy będą obejmować certyfikaty inwestycyjne emitowane przez fundusz sekurytyzacyjny. Jeden z pierwszych powstałych funduszy, założony przez firmę Kruk i BPH TFI-Prokura NS FIZ zamierza w pierwszej kolejności zająć się skupowaniem wierzytelności bankowych, a następnie m.in. wierzytelności przedsiębiorstw dostarczających media (energia, woda, gaz).

Pozostałe trzy fundusze to S-Collect FIZNS (tworzony przez Credit Suisse i Reform Capital we współpracy z PKO/Credit Suisse TFI, Intrum Justitia Debt Fund 1 FIZ NFS tworzony przez Intrum Justitia TFI i Best I NS FIZ (tworzony przez Copernicus Capital TFI wspólnie z firmą Best).

Nie wszyscy jednak wierzą w powodzenie sekurytyzacji. Zdaniem Wojciecha Korcza z firmy Jatex-Finanse wiele się mówi o niej na razie tylko w mediach. Nie należy zapominać, że nie jest to nowy pomysł. Kilka lat temu sądzono, że sekurytyzacja jest sposobem na zarządzanie długami służby zdrowia, ale zaniechano tej koncepcji.

Adam Brzozowski

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki