Armia izraelska poinformowała we wtorek wieczorem, że zbombardowała prowincję Dara na południu Syrii w odpowiedzi na wystrzelenie dwóch rakiet na terytorium Izraela. Minister obrony Izraela Israel Kac oskarżył syryjskiego prezydenta Ahmeda asz-Szarę o odpowiedzialność za ten atak.


"Zidentyfikowano dwie rakiety, które przekroczyły granicę Syrii w kierunku terytorium Izraela i trafiły w niezamieszkane tereny" - poinformowała izraelska armia w komunikacie. Następnie podała, że jej "artyleria uderzyła w południową Syrię" w odpowiedzi na ostrzał rakietowy.
Oficjalna syryjska agencja informacyjna SANA poinformowała o ostrzale Kotliny Jarmuk, na zachód od prowincji Dara, natomiast Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR) powiadomiło o izraelskich bombardowaniach wymierzonych w grunty rolne w prowincji Dara. Nie stwierdzono żadnych ofiar.
Z kolei ministerstwo spraw zagranicznych Syrii powiadomiło, że atak spowodował "znaczne straty ludzkie i materialne".
Izrael zaatakował Syrię po raz pierwszy od upadku syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada w grudniu ub.roku. (PAP)

zm/






























































