REKLAMA

Interpretacja przepisów: Co z wypłatą odszkodowania, gdy właściciel obu uszkodzonych pojazdów jest ten sam?

2004-04-26 07:53
publikacja
2004-04-26 07:53
Dodaj Bankier.pl w Google
Niedawno w prasie opisywano szeroko przypadek, w którym TUiR WARTA SA odmówiła wypłaty odszkodowania za szkodę w samochodzie, którego formalnym właścicielem był bank, również właściciel samochodu sprawcy. Likwidatorzy podejmujący taką właśnie decyzję popełnili błąd - interpretując przepisy prawa niezgodnie z ich znaczeniem, na niekorzyść poszkodowanego.

Nieporozumienia dotyczą interpretacji przepisu art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. nr 124, poz. 1152).

Otóż stosowny przepis brzmi:

“Zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody: 1) polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego; dotyczy to również sytuacji, w której posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona”.

Zdaniem niektórych przedstawicieli zakładów ubezpieczeń, sytuacja taka występuje, gdy zarówno pojazd, którego ruch wyrządził szkodę, jak i pojazd, w którym ta szkoda wystąpiła są własnością tego samego banku - kredytującego ich zakup. W praktyce, często jednym z zabezpieczeń kredytu jest przewłaszczenie pojazdu na rzecz banku, tzw. przewłaszczenie na zabezpieczenie. Założenie takie jest z gruntu błędne i pozbawione podstaw prawnych.

Zgodnie z art. 34 ust. 1 wspomnianej ustawy, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę. Odpowiedzialność cywilną w tym przypadku określa się w granicach wynikających z obowiązujących przepisów prawa, w szczególności kodeksu cywilnego (por. art. 436 kc - za szkodę odpowiada posiadacz samoistny pojazdu*1).

Żaden przepis prawa nie przewiduje odpowiedzialności właściciela pojazdu za wyrządzoną szkodę.

Podstawą zrozumienia problemu odpowiedzialności posiadacza pojazdu jest określenie definicji posiadacza.

Według art. 336 kc, posiadaczem samoistnym jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Z przepisu tego wynikają dwie przesłanki:
- faktyczne władanie rzeczą (nie formalne), i
- zamiar władania rzeczą dla siebie (cum animorem sibi habendi*2) .

Bank kredytujący zakup samochodu, mimo tego, że formalnie jest właścicielem pojazdu - faktycznie nim nie włada. Samochód jest oddany we władztwo kredytobiorcy. Ponadto, bank nie ma zamiaru posiadania tego pojazdu. Z natury umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie wynika zamiar banku przeniesienia własności pojazdu z powrotem na rzecz kredytobiorcy - po uregulowaniu przez niego wszystkich zobowiązań z umowy kredytu.

Skoro, jak wykazano, posiadaczem pojazdu nie jest Bank, a jest nim kredytobiorca, to on odpowiada za szkodę wyrządzoną w związku ruchem tego pojazdu.

Zgodnie z art. 436 kc w zw. z art. 435 kc, posiadacz pojazdu odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek (osobie trzeciej*3).

W sytuacji, gdy posiadacz samochodu A (którego formalnym właścicielem jest bank X) wyrządzi szkodę w samochodzie B (którego właścicielem jest również ten sam bank X), uznać należy, że bank X, jako właściciel samochodu B jest osobą trzecią dla posiadacza pojazdu A.

Szkoda powstała w mieniu właściciela pojazdu, z którym to właścicielem, odpowiedzialnego za szkodę nie wiąże żaden stosunek prawny obejmujący jakiekolwiek prawa rzeczowe dotyczącego samochodu B.

Odnosząc się do opisywanego niedawno w prasie przypadku, w którym TUiR WARTA SA odmówiła wypłaty odszkodowania za szkodę w samochodzie, którego formalnym właścicielem był bank, również właściciel samochodu sprawcy - stwierdzić należy, że likwidatorzy podejmujący taką właśnie decyzję popełnili błąd - interpretując przepisy prawa niezgodnie z ich znaczeniem, na niekorzyść poszkodowanego.

“Wrzawa” medialna, która potem nastąpiła, a zwłaszcza wypowiedzi niektórych towarzystw ubezpieczeniowych (przyznające rację błędnym interpretacjom) nie świadczą dobrze o znajomości prawa w naszym kraju.

Można mieć jedynie nadzieję, że przypadek taki jest odosobniony i nie przerodzi się w praktykę błędnej, niekorzystnej dla poszkodowanego interpretacji przepisów prawa ubezpieczeniowego.

Sebastian Sobolewski

Autor jest prawnikiem, pracownikiem biura brokerskiego NESTOR

*1) por. Gerard Bieniek “Komentarz do Kodeksu Cywilnego. Księga Trzecia Zobowiązania. Tom I” Warszawa 2001 - s. 375

*2) por. Stanisław Rudnicki “Komentarz do Kodeksu Cywilnego. Księga Druga Własności i inne prawa rzeczowe.” Warszawa 2001 - s. 462

*3) por. Witold Czachórski “Zobowiązania. Zarys wykładu” Warszawa 2001, s. 253
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki