REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Instytut goni instytut - dzieci coraz mniej

2021-12-14 07:00
publikacja
2021-12-14 07:00

Sejm nie zakończył jeszcze prac nad Polskim Instytutem Rodziny i Demografii, a tymczasem premier powołał jednostkę, która ma się zająć niemal tym samym - informuje we wtorek "Rzeczpospolita".

Instytut goni instytut - dzieci coraz mniej
Instytut goni instytut - dzieci coraz mniej
/ Twitter

"Instytut Pokolenia – tak nazywa się najnowsza jednostka badawcza w Polsce. W czwartek premier Mateusz Morawiecki powołał ją zarządzeniem, które weszło w życie w sobotę. Wynika z niego, że instytut oprócz działalności badawczej ma prowadzić też opiniującą, wydawniczą i popularyzatorską, a jego siedzibą jest Warszawa" - pisze dziennik.

Gazeta wyjaśnia, że zgodnie ze statutem przedmiotem działalności instytutu ma być „gromadzenie, opracowywanie oraz udostępnianie organom władzy publicznej informacji o istotnych zjawiskach i procesach demograficznych, społecznych i kulturowych w Polsce”, m.in. w zakresie „aktualnej sytuacji w obszarze rodziny, małżeństwa, rodzicielstwa i dzietności”, „przemian demograficznych i społecznych, wraz z ich kontekstem kulturowym i ekonomicznym” oraz „prognozowania stanu i struktury ludności oraz procesów demograficznych, obejmujących reprodukcję ludności, w tym małżeńskości, dzietności i umieralności”.

Zdaniem "Rzeczpospolitej" niemal identyczne zadania ma mieć Polski Instytut Rodziny i Demografii, nad którym trwają prace w Sejmie. Projekt ustawy w sprawie jego powołania wnieśli posłowie PiS, a porównując dokumenty dotyczące obu jednostek, można się przekonać, że z jednego do drugiego skopiowano obszerne fragmenty mówiące o zadaniach. Czasami zamieniono poszczególne słowa, np. zamiast „przemiany demograficzne” zapisano „procesy demograficzne”.

Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, wnioskodawca projektu poselskiego, mówi gazecie, że nie ma wiedzy o celach powołania nowego instytutu przez premiera. "Sprawa jest dla mnie nowa. Jednak nie wydaje mi się, żeby powstanie instytucji analitycznej przy KPRM mogło doprowadzić do tego, że nie zostanie powołany instytut, który ma prowadzić wieloletnie badania i działania w sferze demografii" – komentuje.

Wakacje na giełdzie

Również Centrum Informacyjne Rządu twierdzi, że jeden byt nie przekreśla drugiego. CIR wyjaśnia, że „ta inicjatywa nie ma nic wspólnego z procedowanym w tej chwili projektem utworzenia Instytutu Rodziny i Demografii, nad którym pracuje Sejm”.

Zdaniem posłanki KO Moniki Rosy równoległe prace nad dwoma bliźniaczymi instytutami mogą być efektem walk frakcyjnych w PiS. "Partia rządząca może mieć też wątpliwości, czy ustawę o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii uda jej się przepchnąć przez Sejm" – ocenia. (PAP)

mmu/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
pimpek01
Proponuje powołać Narodowy Instytut Obrony Jurnego Tłustego Kota Marszałka Jarosława i przekierować całe złoto wykupione przez NBP do jego willi
1a2b
Żony i córki tych wszystkich darmozjadów też muszą mieć jakieś godne i dochodowe zajęcie. One się wszystkie bardzo chętnie garną do zagadnień typu "dupa maryny" tzn. prokreacja, ochrona życia nienarodzonego lub aborcja (w zależności od opcji politycznej) lgbt i tego typu zagadnienia.
jenak
Dopiero powstają. Ale i tak nie będą tak skuteczne jak NGOsy. W którym kraju Zachodu rozwiązano problemy demografii. W żadnym. W każdym jednak dużo jw. A instytutów lpg i pokrewnych całe morze.
pozhoga
NGOsy skuteczne? Owszem - w życiu na cudzy koszt, najchętniej z publicznych grantów...
tomskitom odpowiada pozhoga
Z drugiej strony te 30 mln na funkcjonowanie instytut wciągnie, jak Diego biały proszek, i nic z tego nie będzie.
A lekko licząc można wygenerować 300 grantów dla istniejących instytutów przy uczelniach (i dobrych NGOsów), przy success rate na poziomie 1% powstaną 3 sensowne opracowania, które mogą być wytycznymi do dalszych działań.
nostsherlock
Ustawą zwiększą ilość dzieci w Polsce, wystarczy zmienić definicję, teraz dzieckiem będzie każdy poniżej 30 roku życia i na papierze wszystko się zgadza :D
kryzysio
Ale dzieciom nie można sprzedawać fajek i napojów wyskokowych, budżet straci dochody.
krokus12
Następny instytut ,500+ 12 tyś + reklamy w TVP jak rozmnażają się króliczki a liczba urodzeń najniższa od 20 lat za to śmiertelność wychodzi im całkiem dobrze .
scuti1986
Przez chwilę myślałem, że to Biden przemawia z mównicy sejmowej na zdjęciu :) "My w usa robimy to tak..."
mirek199mg
Władza powinna dać przykład
jak rozmnażać się mamy.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki