REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Przymusowe wywłaszczenie i 2,3 mln euro za rozbiórkę. Finał głośnej sprawy hotelu

2026-03-01 10:00
publikacja
2026-03-01 10:00

Hotel Anaza, marzenie nad brzegiem morza w Hiszpanii, od ponad 50 lat stoi pusty i niszczeje, ponieważ kosz jego rozbiórki to około 2,3 mln euro. To jeden z najsłynniejszych opuszczonych obiektów na Wyspach Kanaryjskich. Swoją ponurą sławę zawdzięcza nie tylko złowieszczej sylwetce, ale przede wszystkim tragicznej historii pięciu osób, które zginęły w tym miejscu.

Przymusowe wywłaszczenie i 2,3 mln euro za rozbiórkę. Finał głośnej sprawy hotelu
Przymusowe wywłaszczenie i 2,3 mln euro za rozbiórkę. Finał głośnej sprawy hotelu
fot. COLS PLACE / / Twitter

Hotel Anaza – znany lokalnie jako „hotel-widmo” – od ponad pięćdziesięciu lat stanowił miejską szpetotę na wybrzeżu Acorán, na południe od Santa Cruz de Tenerife. 22 piętra z 741 pokojami wyrosły tuż nad brzegiem morza w 1973 roku. Jednak już dwa lata później okazało się, że inwestor nie miał odpowiednich pozwoleń, a dodatkowo - teren nie był odpowiednio przygotowany pod tak wielką inwestycję. Później była już tylko równa pochyła - deweloperowi skończyły się pieniądze i podobno uciekł z wyspy, zostawiając za sobą betonowego potworka, którego wartość obecnie wynosi 48 tys. euro.

Tragiczny bilans atrakcyjnej ruiny

Już w 2016 roku władze zareagowały na zagrożenie, nakazując odrodzenie obiektu płotem o wysokości 4 metry iw. Wokół terenu musiały pojawić się również znaki ostrzegawcze, które miały skutecznie zablokować dostęp do środka. W 2019 roku urzędnicy ponowili nakaz zabezpieczenia obiektu, rozszerzając go o obowiązek instalacji monitoringu oraz umieszczenia ostrzeżeń w kilku językach.

Mimo tych restrykcji, mury budynku stały się niemym świadkiem śmierci pięciu osób, które weszły tam nielegalnie. Ostatnia tragedia rozegrała się w grudniu 2025 roku, gdy życie straciła 13-letnia dziewczynka. Lista śmiertelnych wypadków w tym miejscu jest porażająca. Można wśród nich wymienić:

  • nieudane skoki spadochronowe bezpośrednio z dachu konstrukcji;
  • upadki w przepaść przez niezabezpieczone szczeliny w stropach;
  • ryzykowne popisy parkour, które były filmowane wewnątrz ruin przez poszukiwaczy mocnych wrażeń.

Obecnie każda osoba przyłapana na naruszeniu zakazu wstępu musi liczyć się z mandatem przekraczającym 500 euro (ok. 2200 zł).

Przełomowa decyzja: wywłaszczenie i rozbiórka

Oficjalny komunikat w prowincjonalnym biuletynie (BOP) potwierdził zatwierdzenie przymusowego wywłaszczenia nieruchomości. Jako powód podano niedopełnienie tzw. funkcji społecznej – budynek od lat straszy w stanie surowym i nie posiada wymaganych pozwoleń. Według doniesień serwisu Express, zainteresowane strony mają miesiąc na złożenie ewentualnych odwołań.

Wielki finał historii obiektu zaplanowano na lata 2026–2027. Będzie to ogromne wyzwanie logistyczne, nie tylko ze względu na eksponowane położenie na klifie, ale także konieczność bezpiecznej utylizacji niebezpiecznego azbestu. Koszt tej operacji zostanie sfinansowany z pieniędzy podatników. Łącznie przyjdzie zapłacić ponad 2,3 mln euro.

Co z prawie 900 właścicielami wpisanymi do księgi wieczystej tej ruiny? Większość z nich to obcokrajowcy. Nie uzyskają zwrotu wpłaconych deweloperowi zaliczek. 

Globalny trend "urban exploration"

Podczas gdy kanaryjski zabytek czeka na rozbiórkę, w sieci pojawiają się relacje z innych zapomnianych gigantów. Josh, amerykański youtuber znany z wypraw do Czarnobyla czy paryskich katakumb, opublikował niedawno materiał z największego opuszczonego kurortu w Japonii. Jego nagranie pokazuje postępującą degradację luksusowego niegdyś hotelu, który dysponował tysiącem pokoi.

W swojej najnowszej relacji podróżnik zabiera widzów do japońskiej prefektury Ishikawa, by odkryć pozostałości Utopii Kaga. Ten otwarty w 1987 roku kompleks, znany również jako Kaga No Sato, był unikalnym parkiem rozrywki o charakterze religijnym. Choć jego budowa pochłonęła gigantyczną kwotę 28 miliardów jenów (ok. 700 mln zł), ośrodek nie przetrwał skutków pęknięcia japońskiej bańki spekulacyjnej i został ostatecznie porzucony w 2005 roku. Dziś po luksusowych świątyniach, kolejkach górskich i monumentalnym, 73-metrowym posągu Kaga Daikannon pozostało jedynie wspomnienie – niszczejąca konstrukcja od lat przegrywa walkę z naturą, bo koszty jej wyburzenia okazały się zbyt wysokie.

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita. opr. aw

Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki