REKLAMA

Zapaść w wynajmie mieszkań. Polacy uciekają z najmu do własnych "M"

2026-02-27 08:16
publikacja
2026-02-27 08:16

Długi sektora budownictwa na koniec 2025 r. wzrosły do ponad 5,9 mld zł, czyli o 5,6 proc. wobec poprzedniego roku - poinformował BIG InfoMonitor. Poprawia się sytuacja firm handlujących nieruchomościami, ale „drastycznie” rosną zaległości tych zajmujących się m.in. wynajmem - dodano.

Zapaść w wynajmie mieszkań. Polacy uciekają z najmu do własnych "M"
Zapaść w wynajmie mieszkań. Polacy uciekają z najmu do własnych "M"
fot. Alive Color Stock / / Shutterstock

Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że w segmencie robót budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków wartość zaległych zobowiązań spadła w ciągu roku o 33 mln zł do 3,16 mld zł. Liczba podmiotów z zaległościami w płatnościach zmniejszyła się o ponad 1,2 tys. firm.

Jak przekazano, zadłużenie całego sektora budownictwa przekroczyło na koniec ubiegłego roku 5,9 mld zł, notując roczny wzrost o 5,6 proc.

Według danych BIK w drugiej połowie 2025 r. i na początku br. liczba zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła. Ponadto, średnia kwota wnioskowanego kredytu osiągnęła rekordowy poziom 492 tys. zł, co zdaniem autorów raportu bezpośrednio koresponduje z rosnącymi kosztami realizacji i cenami metra kwadratowego w największych aglomeracjach.

„Mimo pozytywnego obrazu w samym wykonawstwie, szeroki rynek nieruchomości pozostaje obszarem pełnym kontrastów. Podczas gdy firmy handlujące nieruchomościami notują poprawę, poważny problem rysuje się w segmencie wynajmu i zarządzania, gdzie łączny zaległy dług wzrósł drastycznie o 421,4 mln zł (27,4 proc.) do blisko 2 mld zł. Ten negatywny trend częściowo może wynikać ze zmiany preferencji konsumentów - przy poprawie dostępności kredytów Polacy mogą o wiele chętniej decydować się na własne mieszkania zamiast najmu przy jego obecnych stawkach” - podano w raporcie.

Spadek zainteresowania najmem generuje presję finansową na zarządców, którzy zmagają się z rosnącymi kosztami utrzymania pustostanów i obsługi długu zaciągniętego na inwestycje. „Stabilność sektora wykonawczego może być zatem wystawiona na próbę, jeśli problemy płynnościowe w segmencie wynajmu rozleją się na inne gałęzie rynku. Jest to sygnał ostrzegawczy dla banków i dostawców usług, że ożywienie w budownictwie musi iść w parze z czujnym monitorowaniem kondycji finansowej podmiotów operujących w otoczeniu rynku nieruchomości” - podkreślono.

„Kluczowe w obecnej fazie cyklu będzie to, aby firmy nie tylko wykorzystały krótkoterminową poprawę popytu, ale przede wszystkim inwestowały w efektywność procesów i rygorystyczne zarządzanie ryzykiem finansowym. Rynek budowlany jest układem naczyń połączonych – problemy w segmencie wynajmu mogą rzutować na terminowość płatności dla wykonawców. Tylko dzięki dyscyplinie płatniczej, obecne ożywienie przekuje się w trwały i bezpieczny rozwój całego rynku nieruchomości” – podkreślił, cytowany w informacji, główny analityk BIG InfoMonitor dr hab. Waldemar Rogowski.

BIG InfoMonitor jest częścią Grupy BIK; w jej skład wchodzą Biuro Informacji Kredytowej S.A. i Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. oraz Digital Fingerprints S.A. (PAP)

fos/ pad/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Szef Quercusa uważa, że to tylko korekta, ale ja z niepokojem patrzę na rozwój wypadków
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (9)

dodaj komentarz
prawdziwynierobot
czyli ceny nieruchów będą szły w dół, tylko cierpliwie czekać
romulus6
Nie bój nic . Lekarze i inżynieria już szykuje pontony. Bedzie miał kto zasiedlić pustostany . PO wyborach w 2027 już oni nam to zapewnią. Sterydowa wołowina już tu jest...
andregru
W 2022 PIS też nam zapewnił najemców za których jeszcze sami zapłaciliśmy .
trpaslik
Ci z wynajmujących, którzy przestawią się na tryb kryzysowy i obniżą stawki najmu, przetrwają. Nie będzie ich dusił comiesięczny czynsz od niewynajmowanej nieruchomości. Tak było w okresie pandemii, kiedy najemcy prosili o okresowe obniżenie czynszu. Niewiadomą jest kataster, który może zmusić dużą część posiadaczy mieszkań do sprzedaży.Ci z wynajmujących, którzy przestawią się na tryb kryzysowy i obniżą stawki najmu, przetrwają. Nie będzie ich dusił comiesięczny czynsz od niewynajmowanej nieruchomości. Tak było w okresie pandemii, kiedy najemcy prosili o okresowe obniżenie czynszu. Niewiadomą jest kataster, który może zmusić dużą część posiadaczy mieszkań do sprzedaży. To powinno uregulować rynek. Po wyborach 2027 spodziewam się tąpnięcia porównywalnego do tego z Hiszpanii w 2008 roku
kaoing
Pamiętajmy, że dziś na rynku odbierane są od dewelopera mieszkania budowane w największym boomie BK2% więc sporo osób pójdzie na swoje mieszkania, a te które wynajmowali trafi na rynek. Ilość mieszkań, które trafi w tym i przyszłym roku z okresu boomu jest spora. A jeśli doszedł by koniec wojny u sąsiadów i część z nich wyjedzie Pamiętajmy, że dziś na rynku odbierane są od dewelopera mieszkania budowane w największym boomie BK2% więc sporo osób pójdzie na swoje mieszkania, a te które wynajmowali trafi na rynek. Ilość mieszkań, które trafi w tym i przyszłym roku z okresu boomu jest spora. A jeśli doszedł by koniec wojny u sąsiadów i część z nich wyjedzie to będzie to spory problem.
bangladesznadwisla
Nadpodaż mieszkań na wynajem jest gigantyczna
pilot_programista
Oho, czyli szykuje się dosypanie kolejnych mieszkań, tym razem z nierentownego najmu do już pękającego w szwach wora lokali na sprzedaż. Tylko trzeba się śpieszyć bo konkurencja jest ostra, rekordowa produkcja deweloperska, fliperzy 10/90, inwestorzy po 5-letniej karencji podatkowej i nadwyżka mieszkań "spadkowych" z salda Oho, czyli szykuje się dosypanie kolejnych mieszkań, tym razem z nierentownego najmu do już pękającego w szwach wora lokali na sprzedaż. Tylko trzeba się śpieszyć bo konkurencja jest ostra, rekordowa produkcja deweloperska, fliperzy 10/90, inwestorzy po 5-letniej karencji podatkowej i nadwyżka mieszkań "spadkowych" z salda demograficznego. Wszystko akurat w jednym czasie spływa na rynek. Kupujący będą mieli w czym wybierać i szerokie pole do negocjacji.
samsza
Trzymajcie bo na betonowym złocie nie można stracić.
A my poczekamy aż zbankrutujecie.
pogo0
Nie zbankrutują... będą na minusie, niektórzy nawet na małym plusie.
Wszyscy będą daleko od bankructwa, bo to wciąż można sprzedać i ograniczyć dalsze straty bez zerowania majątku.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki