REKLAMA

Inflacja w Ameryce najwyższa od 30 lat

2021-11-10 14:30
publikacja
2021-11-10 14:30
Inflacja w Ameryce najwyższa od 30 lat
Inflacja w Ameryce najwyższa od 30 lat
fot. Noska Photo / / Shutterstock

Kolejne dane potwierdzają, że inflacja w Stanach Zjednoczonych nie jest ani niska, ani przejściowa. Oficjalny rządowy wskaźnik CPI wzrósł w październiku w najszybszym tempie od 30 lat, przekraczając barierę 6%.

Inflacja CPI w USA w październiku przyspieszyła do 6,2% rdr – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). Jest to najwyższy odczyt od grudnia 1990 roku. Dane inflacyjne ponownie zaskoczyły większość ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał wzrost inflacji CPI „tylko” do 5,8%, co jednak i tak oznaczałoby przebicie inflacyjnego szczytu z 2008 roku.

Z kolei inflacja bazowa – czyli wskaźnik cen nieuwzględniający paliw, żywności i energii – ukształtowała się na poziomie 0,6% mdm i 4,6% rdr. Rezultat ten także znacząco przewyższył oczekiwania analityków, którzy spodziewali się odczytu na poziomie 0,4% mdm i 4,3% rdr.  Był to też najwyższy poziom inflacji bazowej od sierpnia 1991 roku.

Za nami kilka miesięcy bardzo szybkiego wzrostu inflacji konsumenckiej w największej gospodarce świata. Jeszcze w lutym inflacja CPI w USA wynosiła zaledwie 1,7 proc., w marcu osiągnęła wartość 2,6 proc., ale w kwietniu było to już 4,2%, a w maju amerykańska inflacja osiągnęła 5 proc. i w czerwcu doszła do 5,4%. Lipiec i sierpień przyniosły stabilizację powyżej 5% utrzymaną także we wrześniu. Dane za październik jednakże ostatecznie burzą narrację o „przejściowym” piku inflacyjnym.

Inflacja w Stanach Zjednoczonych w coraz wyraźniej przekracza 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej. Z każdym kolejnym miesiącem utrzymywania się powyżej linii 5% coraz trudniej będzie wmawiać ludziom, że jest to zjawisko „przejściowe”. Tym bardziej że genezą tego inflacyjnego szoku jest kombinacja potężnej stymulacji monetarnej z lat 2020-21 połączonej z polityką lockdownów, które nadwyrężyły globalne łańcuchy dostaw i obniżyły zdolności produkcyjne światowej gospodarki.

Tradycyjnie już najszybciej drożały paliwa. Olej napędowy był w Ameryce już o blisko 60% droższy niż przed rokiem, a ceny benzyn poszły w górę o niemal 50%. Energia elektryczna zdrożała o 11,2%, a gaz ziemny o przeszło 28%. Jednakże wzrost cen nie dotyczy jedynie paliw i energii. Ceny żywności w rok poszły w górę o 5,3%, mebli o 4,3%, a usług o 3,2%. Potężna inflacja widoczna jest w cenach samochodów. Nowe auta były w październiku o 9,8% droższe niż rok temu, a używane zyskały na wartości aż 26,4%. Względem października 2020 potaniały jedynie materiały medyczne (o 0,4%).

Już prawie galopująca inflacja wciąż pozostaje bez odpowiedzi banku centralnego. Co prawda w listopadzie Rezerwa Federalna nieco ograniczyła program skupu aktywów (ze 120 mld do 105 mld USD miesięcznie), ale wciąż jest to przejaw ultra-ekspansywnej polityki monetarnej. W dalszym ciągu utrzymuje też prawie na zerze stopę funduszy federalnych, co niszczy siłę nabywczą dolarowych oszczędności, potęgując tzw. represję finansową. Realna stopa procentowa dla dolara w październiku wynosiła -5,7%.

KK

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (102)

dodaj komentarz
smit
Jeff Snider tłumaczy to tak
https://youtu.be/-YFz9HpwO-M
drzaraza
He, inflacja w USA a w Pislandzie $ drożeje, niesamowite
kimdzongtusk
1% najbogatszemu Ubermenschen majątki rosną tzn. że SYSTEM działa prawidłowo. Najważniejsze, że tzw. rynki sa zadowolone, wall street powypłaca sobie kolejne , noworoczne milionowe premie. A że Szalony Powell wpedza miliony ludzi w ubóstwo? kogo to ...
Inflacja to ukryty podatek, za który nie płaca bezosy, muzgi czy
1% najbogatszemu Ubermenschen majątki rosną tzn. że SYSTEM działa prawidłowo. Najważniejsze, że tzw. rynki sa zadowolone, wall street powypłaca sobie kolejne , noworoczne milionowe premie. A że Szalony Powell wpedza miliony ludzi w ubóstwo? kogo to ...
Inflacja to ukryty podatek, za który nie płaca bezosy, muzgi czy cukierkowe, tylko zwykli szaraczkowie. FED to organizacja przestępcza i mam nadzieję, że naród Amerykański zrobi z tym porzadek. Śpiący Joe coś w kamapni przedwyborczej bredził o tym, że władza ma wrócić do Kongresy i Białego Domu...ale tylko gadał. Nadal rządzi banksterka
logos12
O ile pamiętam jednym z celów gospodarczych w USA było przenoszenie działalności produkcyjnej do kraju. Żeby zwiększyć eksport płacąc za produkcję w dolarach należy osłabić kurs waluty. Utrata zdolności nabywczej zmniejsza ten kurs, prawda? Mając duże rezerwy złota można sobie na to pozwolić. Łatwiej sprzedać O ile pamiętam jednym z celów gospodarczych w USA było przenoszenie działalności produkcyjnej do kraju. Żeby zwiększyć eksport płacąc za produkcję w dolarach należy osłabić kurs waluty. Utrata zdolności nabywczej zmniejsza ten kurs, prawda? Mając duże rezerwy złota można sobie na to pozwolić. Łatwiej sprzedać produkt wyprodukowany w USA gdy dolar ma mniejszą wartość. Gdy płacono za produkcję w Chinach odpowiedni był dolar o silnej pozycji.Po za tym obligacje USA w posiadaniu Chin są wyrażone w dolarach.
jas2
"Inflacja w Stanach Zjednoczonych w coraz wyraźniej przekracza 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej."

Poważnie?
adrian76
No to się Glapcio z NBP doigrał. Nie dość, że doprowadził do wybuchu inflacji w Polsce, to jeszcze w USA nabroił i Amerykanie dostali rykosztem! ;-)
jenak
To chyba też podchodzi pod TS. Lewactwo przechodzi samo siebie.
mj12
Stopy procentowe w USA w górę? Panie Krzyśku, przy tym poziomie zadłużenia stopy muszą być na niskim poziomie, inaczej wszystko się "wykopyrstnie" :-)
greg_waw
Banki centralne stąpają po linie.
Dotychczas udawało się bezkarnie "drukować", bo produkcja i usługi były w stanie zaspokoić każdy popyt. Teraz popyt przesunął się w kierunku produktów, których nie da się wyprodukować z dnia na dzień. To wywołuje inflację. Banki centralne nie za bardzo mogą podnieść
Banki centralne stąpają po linie.
Dotychczas udawało się bezkarnie "drukować", bo produkcja i usługi były w stanie zaspokoić każdy popyt. Teraz popyt przesunął się w kierunku produktów, których nie da się wyprodukować z dnia na dzień. To wywołuje inflację. Banki centralne nie za bardzo mogą podnieść stopy, bo momentalnie załamały by się rynki finansowe i w efekcie w końcu mielibyśmy niższą inflację, ale koszty tego byłyby olbrzymie. Dlatego banki grają na przeczekanie.
Utrzymać równowagę na tej linie będzie coraz trudniej...
xyzq
Jeżeli nic się nie zmieni, za 10 lekcje w szkole będą wyglądały tak: "drogie dzieci, na początek powtarzamy naszą złotą maksymę "inflacja jest dobra, dodruk jest dobry - nie trzeba się ich bać". A teraz biegnijcie szybciutko do sklepiku kupić sobie po bułeczce, bo na kolejnej przerwie może wam już Jeżeli nic się nie zmieni, za 10 lekcje w szkole będą wyglądały tak: "drogie dzieci, na początek powtarzamy naszą złotą maksymę "inflacja jest dobra, dodruk jest dobry - nie trzeba się ich bać". A teraz biegnijcie szybciutko do sklepiku kupić sobie po bułeczce, bo na kolejnej przerwie może wam już nie starczyć pieniążków. :)

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki