Na pytanie o pierwsze skojarzenia z Holandią wiele osób wymieni pewnie tulipany, wiatraki i sery. Fani piłki nożnej dodadzą do tego Euro 1988, Ajax i Johana Cruyffa. Warto też jednak powiedzieć kilka słów o najstarszej giełdzie świata, pierwszej bańce spekulacyjnej i wielkiej gospodarce tego niewielkiego państwa.


Piłkarskie starcie Reprezentacji Polski z drużyną Holandii odbędzie się w niedzielę 16 czerwca. Po raz ostatni Polska wygrała z Holandią 2 maja 1979 roku na stadionie w Chorzowie. W 20 minucie pierwszą bramkę strzelił Zbigniew Boniek, a wynik na 2:0 ustalił w 65 minucie Włodzimierz Mazur. Od tamtego meczu minęło już 45 lat.
Niezależnie od prognoz co do przebiegu tego spotkania potraktujmy je jako pretekst, żeby powiedzieć kilka słów o kraju tulipanów, ze szczególnym uwzględnieniem gospodarki.
Holandia lub Niderlandy (bo od 2020 roku to właśnie pod drugą z nazw występuje oficjalnie państwo położone pomiędzy Morzem Północnym, Niemcami i Belgią) to kraj o powierzchni 41 526 km², co odpowiada 1/8 terenu Polski. Mieszka w nim 17,987 mln ludzi, co sprawia, że gęstość zaludnienia Holandii stawia ją na równi z Indiami. 60% populacji kraju mieszka na terenie położonym poniżej poziomu morza.
Pomimo niewielkiego rozmiaru Holandia jest siedemnastą co do wielkości gospodarką na świecie i piątą co do wielkości gospodarką strefy euro. Jej produkt krajowy brutto przekroczył w zeszłym roku 1,1 bln USD i według projekcji wzrośnie do 1,37 bln USD do 2029 roku. Pod względem PKB na mieszkańca Niderlandy zajmują czwarte miejsce w Europie z wynikiem na poziomie 57,8 tys. EUR (prawie 3 razy tyle co w Polsce), plasując się za Luksemburgiem, Irlandią i Danią.


Find more statistics at Statista
Holandia odczuła dotkliwie globalny kryzys finansowy z lat 2008-2009. Krajowy produkt brutto potrzebował 13 lat, żeby pokonać poziom osiągnięty w 2008 roku. Stało się to dopiero w 2021 roku na fali popandemicznego odbicia, gdy niderlandzki PKB odnotował wzrost o 6,2%. W 2022 roku gospodarka państwa urosła o kolejne 4,33%, by w 2023 roku znaleźć się na krawędzi recesji notując wzrost o zaledwie 0,1%.
Szczyt inflacyjnego uderzenia w Niderlandach przypadł na wrzesień 2022 roku, kiedy indeks cen towarów i usług konsumenckich osiągnął poziom 14,5%. Dla porównania szczyt inflacji w Polsce przypadł na kwiecień 2023 roku, kiedy osiągnęła ona 18,4%. W 2023 roku średnioroczna inflacja w Holandii wyhamowała do 4,1%, a następnie 2,7% w kwietniu i maju 2024 roku.
Według projekcji Komisji Europejskiej na najbliższe lata KB Holandii wzrośnie w tym roku o 0,8%, a w 2025 osiągnie tempo wzrostu na poziomie 1,5%. W 2024 roku inflacja powinna wynieść 2,5%, a w 2025 roku wyhamować do 2%.
Holandia to ważny globalny ośrodek biznesu i handlu, który zawdzięcza wiele swojemu strategicznemu położeniu. W promieniu 500 km od centrum kraju mieszka ponad jedna trzecia populacji Unii Europejskiej, czyli ok. 170 mln konsumentów. Państwo posiada zaawansowaną infrastrukturę ukierunkowaną na transport towarów, osób i danych. Obejmują one Rotterdam - największy port w Europie - i lotnisko Amsterdam Schiphol, czwarty co do wielkości europejski hub przewozu towarów drogą lotniczą.
Najstarsza giełda i bańka świata
Holandia jest uznawana za kolebkę współczesnej gospodarki rynkowej. Za pierwszą nowoczesną giełdę uważa się parkiet w Amsterdamie, który powstał w 1602 roku, czyli nawet sto lat wcześniej niż giełdy w Wielkiej Brytanii i Francji. Pierwszą notowaną na niej spółką była Holenderska Kompania Wschodnioindyjska. Akcje pozwalały rozdzielić ryzyko oraz ewentualne zyski związane z transportem towarów z Azji do Europy.
Za sprawą cebulek tulipana Holandia stała się też ojczyzną pierwszej bańki spekulacyjnej w historii. Kolorowe kwiaty, które dotarły do Holandii prawdopodobnie z Imperium Osmańskiego, nie przypominały żadnych roślin na starym kontynencie i zaczęły być symbolem wysokiego statusu społecznego.
Trzeba przy tym podkreślić, że XVII-wieczne Niderlandy były wówczas najbogatszym państwem świata pod względem dochodów na mieszkańca. Położone na przecięciu ważnych szlaków handlowych, z najnowocześniejszymi okrętami oraz koloniami w Indiach Wschodnich, przeżywały swój złoty okres w dziejach.
W latach 30. XVII wieku ceny cebulek tulipanów zaczęły drożeć w zawrotnym tempie, czemu pomogło pojawienie się spekulantów, którzy kupowali tulipany, żeby sprzedać je po wyższej cenie. Te zaczęły rosnąć w dynamicznym tempie, co tylko zwiększyło zainteresowanie spekulacją. Dochodziło do sytuacji, w których sprzedawano kontrakty na cebulki tulipanów, które jeszcze nie wyrosły. Mania spekulacyjna załamała się w lutym 1637 r.
Nie dysponujemy pełnymi danymi na temat cen tulipanów w okresie od 1630 do 1637 r. Wiadomo, że cebulki tej samej odmiany kwiatów mogły być sprzedawane równocześnie po różnych kursach w zależności od miejsca lub rodzaju kontraktu. Już w latach dwudziestych XVI wieku możliwe było osiągnięcie bardzo wysokich cen w przypadku bardzo rzadkich odmian tulipanów.
Prawdopodobnie najdroższym tulipanem w historii była odmiana Semper Augustus. W 1623 roku każda z dwunastu istniejących cebulek kwiatu kosztowała 1000 guldenów. W 1624 r. cena za sztukę wyniosła 1200 guldenów, w 1633 r. zwiększyła się do 5500 guldenów, a w 1637 r. za trzy cebulki Semper Augustus zaoferowano 30 000 guldenów. Roczne zarobki w Holandii wynosiły wówczas średnio 150 guldenów. Około 10 000 guldenów kosztowały wtedy, położone przy głównym kanale, najdroższe domy w Amsterdamie.
Przypadki podobne do Semper Augustus były jednak rzadkością. Bardziej popularne odmiany cebulek tulipana, takie jak Groot Gepluymaseerde, kosztowały w grudniu 1636 roku 0,07 guldena, żeby osiągnąć maksymalną cenę 0,15 guldenów w styczniu 1637 roku.
Today, on February 5, 1637:
— Kurt S. Altrichter, CRPS® (@kurtsaltrichter) February 5, 2024
“Tulipmania" 🌷 hits its peak in the Netherlands, with the price of the rare Witte Croonen tulip bulb reaching 1,345 guilders per half-pound, up 2,506% in 33 days.
These bulbs lose 76% annually for 5 years, the price hits 37.5 guilders in 1641. pic.twitter.com/j26uaIF5XI
Najważniejsza spółka Europy?
Jeśli chodzi o rewolucję AI i potrzebne do niej komponenty, Europa wydaje się pozostawać w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Azją, ale jest tutaj jeden wyjątek. Na jej terenie funkcjonuje jedyna na świecie spółka, która potrafi wytwarzać najbardziej zaawansowane maszyny do produkcji mikroprocesorów. Mowa o holenderskim ASML - 21 firmie na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej, przekraczającej obecnie 400 mld USD.
Skomplikowanie procesu wytwarzania najnowocześniejszych maszyn do produkcji półprzewodników porównywane jest do do poziomu trudności z jakim wiązałoby się lądowanie człowieka na Marsie. Wielkością przypominają dwupiętrowe londyńskich autobusów, a w jednej z nich znajduje się tysiące komponentów sprowadzanych z niemal całej północnej półkuli. Przykładowo jednym z ważnych elementów są soczewki wytwarzane przez niemiecki Zeiss, które skupiają wiązkę laserową wypalającą półprzewodniki na krzemowych płytkach.
Pewnego wyobrażenia o działaniu fabryki ASML może dostarczyć poniższe nagranie promujące nową technologię litograficzną spółki:
Fly through our High NA EUV system! ⚙️
— ASML (@ASMLcompany) June 5, 2024
Discover how our most advanced lithography system harnesses EUV light and anamorphic optics to set new benchmarks for transistor density and chip performance. We are committed to keep powering technology forward with you. pic.twitter.com/gQczTQ40Ru
Garść holenderskich danych i statystyk
- powierzchnia kraju: 41 526 km²
- stolica: Amsterdam
- siedziba rządu: Haga
- ustrój: monarchia konstytucyjna
- głowa państwa: król Wilhelm Aleksander
- populacja: 17,987 mln
- “niezachodni” obcokrajowcy: 2,1 mln
- “zachodni” obcokrajowcy: 1,66 mln
- wzrost liczby ludności: 136,4 tys.
- przyrost naturalny: - 5,5 tys.
- imigracja: +141,9 tys.
- pracownicy: 9,7 mln
- samozatrudnieni: 1,2 mln
- liczba miejsc pracy: 10 mln
- bezrobocie: 3,5%
- minimalna stawka godzinowa: 13,27 EUR (powyżej 21 roku życia)
- wiek emerytalny (mężczyźni i kobiety): 67 lat
- średnie zarobki: 44 tys. euro rocznie
- średnia cena domu jednorodzinnego: 436 tys. euro
- I próg podatkowy: 36,97% dla dochodów do 75 624 euro
- II próg podatkowy: 49,5% dla dochodów powyżej 75 624 euro





























































